ziołowa herbata

Ziołowe sposoby na smukłą sylwetkę – 10 ziół wspomagających odchudzanie

Kruche ciastko do kawy. Fast food pożarty w biegu zamiast normalnego posiłku. Tabliczka czekolady na poprawę nastroju. Tradycyjny niedzielny obiad u babci, koniecznie z dokładką i deserem. Piwo i chipsy podczas oglądania meczu. A potem stoimy przed lustrem i ze skwaszoną miną wciągamy brzuch, myśląc „muszę coś z tym zrobić do lata”. Ręka w górę, komu znów nie udało się spełnić marzeń o szczupłej sylwetce? W tym roku nie wyszło, ale nie ma powodów, żeby w przyszłym miało być tak samo. Zwłaszcza, jeśli sięgniemy po nowe środki.

Chociaż może nie są one tak do końca nowe. Wiele z nich znamy, choć może akurat nie pod tym kątem. Niemal wszystkie znane były już w starożytności. Mowa o ziołach. Używamy ich jako przypraw, niekiedy pojawiają się w postaci leków, są roślinami ozdobnymi, a często po prostu zwykłymi chwastami. W jaki sposób mogą pomóc nam w pozbyciu się zbędnych kilogramów?

1. Pokrzywa zwyczajna (Urtica dioica)

Na pierwszy ogień: pokrzywa zwyczajna – zielsko dobrze znane ze swoich właściwości parzących, rozrastające się w ogródkach i na działkach, popularne w lasach i na łąkach. Występuje na całym świecie, z wyjątkiem stref tropikalnych. Jako surowiec zielarski stosowane są zarówno jej liście jak i korzenie. Zawierają one kwasy organiczne, witaminy (C, K, B2 oraz kwas pantotenowy) karotenoidy oraz mikro- i makroelementy: potas, wapń, żelazo i fosfor.

Przyjmowana doustnie, np. w formie herbatki, pokrzywa wykazuje liczne działania terapeutyczne. Ułatwia trawienie ciężkich pokarmów poprzez stymulację wydzielania soku żołądkowego oraz działanie żółciopędne. Zwiększa też przyswajanie substancji odżywczych z pokarmów i pobudza przemianę materii. Zapobiega też drobnym krwotokom w przewodzie pokarmowym i wzmaga produkcję czerwonych krwinek. Obniża również poziom cukru we krwi. Dzięki lekkiemu działaniu moczopędnemu pomaga w oczyszczaniu organizmu ze szkodliwych produktów przemiany materii. Zauważono też, że pokrzywa zwiększa odporność organizmu na różnego rodzaju infekcje, choć wciąż nie wiadomo, które z zawartych w niej substancji są za to odpowiedzialne.

Pokrzywę najczęściej stosuje się w postaci herbatki. Można też przygotować nalewkę z suszonego korzenia lub liści. Zadowoli również miłośników surówek – można spożywać ją nieprzetworzoną. Aby nie parzyła, wystarczy na chwilę zalać ją wrzątkiem.

2. Bez czarny (Sambucul nigra)

Druga popularna roślina to bez czarny. Często spotykamy te krzewy w parkach, gdzie są sadzone dla pięknych kwiatów. Z owoców, które na surowo są trujące, można robić dżemy, konfitury, soki czy wino – ugotowane tracą swoje zabójcze właściwości.

Kwiaty czarnego bzu zawierają flawonoidy, kwasy organiczne i związki amoniowe, w tym cholinę. Mają one działanie moczopędne i lekko napotne. W owocach znaleźć można antocyjany, witaminy C i B oraz pektyny. Działają podobne jak kwiaty, ale oprócz tego mają właściwości lekko przeczyszczające. Są pomocne przy usuwaniu z organizmu toksyn oraz szkodliwych produktów przemiany materii.

Ponadto wykazują działanie przeciwbólowe. Badania przeprowadzone na osobach po zabiegach stomatologicznych wykazały, że pacjenci, którzy przyjmowali napar z owoców czarnego bzu, nie odczuwali bólu pomimo, że działanie środków znieczulających użytych przed zabiegiem ustało. Wśród grupy kontrolnej – pacjentów, którzy naparu nie przyjmowali – ból odczuwało 60% osób.

Czarny bez można stosować w postaci naparu z suszonych kwiatów, a także jako odwar z kwiatów czy owoców. Można też spożywać dojrzałe owoce w postaci różnego rodzaju przetworów.

3. Dziurawiec zwyczajny (Hypericum perforatum)

Roślina popularnie występująca w lasach, na łąkach i ugorach, o żółtych kwiatach i liściach, które, gdy spojrzeć na nie pod słońce, wyglądają jak pokryte malutkimi dziurkami. Zakwita zawsze przed 25. czerwca, stąd jego ludowa nazwa – ziele św. Jana. Jeśli rozgnieciemy jego rozwinięty kwiat, wypłynie z niego krwistoczerwona oleista ciecz. Lecznicze właściwości dziurawca znane są od czasów starożytnych – stosował go już Hipokrates (V w p.n.e.), wychwalał w swoich pismach Paracelsus (XV – XVI w. n.e.) oraz inni lekarze i zielarze.

Ziele dziurawca zawiera między innymi flawonoidy, garbniki, fitosterole, cholinę, a także hiperycynę i hipertorynę. Pomaga regulować procesy trawienne, między innymi przez wspomaganie wydzielania żółci. Rozluźnia mięśnie gładkie, w tym mięśnie przewodu pokarmowego. Dzięki temu dziurawiec bywa pomocny przy pierwszych objawach kamicy żółciowej, a dzięki lekkiemu działaniu moczopędnemu – także przy kamicy nerkowej. Sprzyja też usuwaniu z krwi szkodliwych produktów przemiany materii. Co więcej – zioło to może poprawiać humor, gdyż zwiększa poziom serotoniny.

Dziurawiec można stosować w postaci naparu lub zimnego wyciągu wodnego (ziele zalane zimną wodą i pozostawione na noc). Można również przygotować z niego nalewkę lub wyciąg olejkowy.

Przy stosowaniu dziurawca należy jednak zachować pewną ostrożność. W trakcie jego przyjmowania nie powinno się opalać, ponieważ może on wywołać nadwrażliwość na promieniowanie ultrafioletowe. Kuracji nie należy też łączyć z lekami antydepresyjnymi – połączone działania tych substancji mogą być groźne dla zdrowia. Zdwojoną uwagę powinny też zachować panie stosujące antykoncepcję hormonalną, np. pigułki, gdyż dziurawiec może obniżać ich skuteczność.

4. Mniszek lekarski (Taraxacum officinale)

Oto kolejny chwast spędzający sen z powiek właścicielom trawników – mniszek lekarski, często zwany mleczem. Występuje licznie w całej Polsce, zarówno na łąkach i polach, jak i między płytami chodnikowymi. Jako roślina lecznicza znany był podobno już w starożytności, ale popularność zdobył dopiero w XII wieku.

W lecznictwie stosuje się przede wszystkim korzeń mniszka, ale jego części nadziemne też są używane. Cała roślina zawiera flawonoidy, fitosterole, cholinę, kwasy organiczne, karotenoidy sole mineralne oraz witaminy A, B, C i D. Substancje te wpływają korzystnie na proces trawienia. Zwiększają wydzielanie soków żołądkowych oraz pobudzają wątrobę do produkcji żółci i ułatwiają jej przepływ do dwunastnicy, a także zapobiegają skurczom pęcherzyka żółciowego. Wspomagają też działalność wydzielniczą trzustki. Redukują również przyjmowanie tłuszczów z pożywienia oraz zmniejszają zaparcia i wzdęcia. Mniszek może być pomocny w pierwszych fazach cukrzycy, gdyż obniża nieco poziom glukozy we krwi, jak również usuwa z niej nadmiar sodu i potasu.

Z mniszka przyrządza się napary lub odwary. Można też zrobić syrop z kwiatów, zasypując je cukrem. We Francji i Niemczech popularna jest też sałatka z liści i łodyg tej rośliny, przyprawiana sosem vinegrette.

5. Rumianek pospolity (Matricaria chamomilla)

Rumianek jest jedną z najdłużej znanych roślin leczniczych – stosowany był już w czasach prehistorycznych. Związanych jest z nim wiele podań i legend, miał między innymi odstraszać demony. W średniowieczu traktowano go jako roślinę ozdobną i sadzono wśród innych kwiatów. Dziś można go spotkać w całym kraju, na łąkach i nieużytkach.

Surowcem zielarskim jest kwiatostan rumianku, zwany koszyczkiem. Zawiera on olejek eteryczny z jego najważniejszymi składnikami – chamazulenem i spiroeterem. Związki te mają właściwości antyhistaminowe, działają więc antyalergicznie i przeciwzapalnie. Poza tym rumianek zawiera cholinę, śluzy, związki kumarynowe, karotenoidy oraz sole mineralne.

Powszechnie stosuje się rumianek do leczenia wzdęć, także u niemowląt. Reguluje on trawienie i pracę nerek. Dzięki działaniu przeciwskurczowemu przywraca prawidłową perystaltykę jelit i zapobiega wzdęciom. Wykazuje też lekkie działanie uspokajające i przeciwbólowe. Najczęściej zioło to spotyka się w postaci herbatki, niekiedy jednak dodaje się ją również do potraw.

6. Skrzyp polny (Equisetum arvense)

Skrzyp, zwany też jodełką lub końskim ogonem, jest jedną z najstarszych roślin na świecie. Jego przodkowie pojawili się już w okresie dewonu (400 mln lat temu), z którego pochodzą pokłady węgla kamiennego. Były to wówczas olbrzymie drzewa, w co trudno dziś uwierzyć, patrząc na ich niespełna półmetrowych potomków. Najwyraźniej jednak rozmiar nie ma znaczenia, skoro już ludy pierwotne znały lecznicze właściwości skrzypu – te niewielkie już wtedy rośliny znajdowano przy ciałach grzebanych w mogiłach kurhanowych.

Zielone pędy przypominające jodełkę są surowcem w zielarstwie. Zawierają kwasy organiczne, garbniki, flawonoidy, witaminę C oraz aż 10% soli mineralnych, w tym znaczne ilości krzemionki rozpuszczalnej w wodzie. Skrzyp wspomaga przemianę materii i działa moczopędnie, co ułatwia usuwanie z organizmu szkodliwych produktów przemiany materii. Zawarty w nim krzem, znany z dobroczynnego działania na włosy i paznokcie, utrzymuje odpowiednią elastyczność naskórka i tkanek łącznych, ale także pomaga w przyswajaniu wapnia zawartego w pokarmach.

Skrzyp przyjmowany jest w postaci naparów i odwarów, a także nalewek i soków. Nie należy jednak stosować go zbyt długo – może wywołać niedobór witaminy B1.

7. Krwawnik pospolity (Achillea millefolium)

Kolejna roślina dobrze znana bywalcom łąk to krwawnik pospolity. Pisał o nim już Hipokrates, a stosował grecki heros Achilles w czasie walk o mityczną Troję. Wiedzę o jego leczniczych właściwościach posiadali także średniowieczni mnisi, a także Aztekowie, gdyż roślina ta występuje na obu półkulach, w strefie klimatu umiarkowanego.

Krwawnik zawiera flawonoidy, związki kumarynowe, garbniki, sole mineralne, olejek eteryczny, a także cholinę i witaminę C. W zielarstwie stosuje się jego ziele oraz kwiaty. Znany jest głównie z przeciwdziałania drobnym krwawieniom, jednak ma też działanie żółciopędne i pomaga w zaburzeniach czynności układu pokarmowego. Przyspiesza też przemianę materii, choć należy stosować go z rozwagą, gdyż może pobudzać apetyt.

Z krwawnika przyrządza się napary i odwary. Przemielając świeże ziele przez maszynkę do mięsa, można także uzyskać z niego sok. Należy jednak pamiętać, że rośliny tej nie powinny stosować kobiety w ciąży i karmiące piersią.

8. Kminek zwyczajny (Carum Carvi)

Tę roślinę znamy jako przyprawę i dodajemy głównie do mięs, czasem do pieczywa. Znali ją też starożytni Grecy i Rzymianie, a także Egipcjanie. Jej ślady znaleziono również w pozostałościach osad z czasów neolitu. W czasie bitwy pod Grunwaldem widniała na gdańskiej liście cen najpopularniejszych przypraw i od tego czasu jej powodzenie nie słabnie.

W nasionach kminku, które są surowcem zielarskim, znajdują się flawonoidy, olejek eteryczny, leukoantocyjany, kwasy organiczne i olej. Roślina ta wykazuje działanie rozkurczowe, zwłaszcza na mięśnie przewodu pokarmowego, dzięki czemu reguluje perystaltykę jelit. Reguluje też dopływ żółci i soku trzustkowego do dwunastnicy oraz pobudza wydzielanie soków żołądkowych, co usprawnia cały proces trawienia oraz zwiększa przyswajanie składników odżywczych z pokarmu. Przyspiesza także przemianę materii oraz przeciwdziała wzdęciom. Ponadto, dzięki bliżej jeszcze nieznanemu składnikowi, wzmaga laktację, a przechodząc do mleka – usprawnia trawienie pokarmu także u dziecka.

Kminek można stosować w postaci naparu lub syropu – zmiksowany z wodą i odrobiną miodu. Można też przyrządzić wino kminkowe, zalewając jego nasiona białym winem, lub po prostu użyć go jako przyprawy.

9. Tymianek pospolity (Thymus vulgaris)

Tymianek znany jest również od czasów starożytności. W Egipcie używano go jako rośliny leczniczej oraz do mumifikacji zwłok, w Samarii jako środek dezynfekcyjny. W starożytnej Grecji był przyprawą oraz kadzidłem, używano go do celów obrzędowych, jako symbolu odwagi i siły (gr. thymos – silny, męski). Dziś jest znaną przyprawą, popularną zwłaszcza w kuchni francuskiej.

W zielarstwie używa się ziela tymianku, zawierającego olejek eteryczny (a w nim tymol – substancję o właściwościach bakteriobójczych), garbniki, kwasy polifenolowe oraz flawonoidy. Oprócz szeroko znanego działania antyseptycznego, roślina ta wpływa pozytywnie także na układ pokarmowy, ułatwiając trawienie zwłaszcza tłustych potraw. Wzmaga wydzielanie soku żołądkowego, a także przyspiesza przemianę materii. Tymianek bywa też pomocny przy silnych wzdęciach i nadmiernym wydzielaniu żółci. Można przygotować z niego napar lub użyć w postaci przyprawy, zwłaszcza do dań mięsnych i z roślin strączkowych.

10. Len zwyczajny (Linum usitattisivum)

Len znany był już w Mezopotamii – kolebce cywilizacji. Wspominają o nim też biblijne Księga Wyjścia oraz Księga Przysłów. Dzięki kupcom fenickim rozpowszechnił się w basenie Morza Śródziemnego i dziś uprawiany jest w wielu krajach w strefie klimatu umiarkowanego. Znany jest głównie jako roślina włókiennicza, ale jego nasiona, zwane siemieniem lnianym, mogą być spożywane.

Siemię lniane zawiera związki śluzowe, glikozydy, fitosterole i aż 40% oleju, w skład którego wchodzą głównie kwasy tłuszczowe ω-3 i ω-6. Spożywane, pobudza ruchy perystaltyczne. W jelitach pęcznieje, dzięki czemu spulchnia masy kałowe i ułatwia wypróżnianie. Ponadto, len obniża poziom cholesterolu we krwi oraz zwiększa jej krzepliwość.

Siemię można spożywać na surowo lub w postaci odwaru. W tym drugim przypadku tworzy się śluz, który działa osłonowo na błony śluzowe przewodu pokarmowego. Jego stosowanie polecane jest szczególnie w przypadkach zatruć, nieżytu żołądka, wrzodów żołądka lub dwunastnicy oraz różnego rodzaju dolegliwości jelitowych.

A więc do dzieła! Uzbrojeni w nową wiedzę możemy śmiało zacząć planować przyszłoroczny podbój plaż. Pamiętajmy tylko, że zioła są jedynie wspomagaczami. Nawet one, mimo swoich niesamowitych właściwości nie będą w stanie zastąpić aktywności fizycznej i zdrowej, urozmaiconej, zbilansowanej diety.

Szukasz naturalnego wsparcia w odchudzaniu? Polecamy Ci preparat SEROTINE™ MAX. To synergiczna formuła, która poprzez regulację gospodarki serotoninowej ogranicza łaknienie, a tym samym ułatwia trzymanie się ustalonej diety.

Skomentuj

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.