Wydajna nauka pachnie różami

Chyba nie ma na świecie ucznia, który nie chciałby poznać magicznej metody, dzięki której mógłby dostawać lepsze oceny bez siedzenia nad książkami dłużej niż zwykle. A metody bywają różne – od wkładania książki pod poduszkę, do wymyślnych mnemotechnik i budowania skojarzeń. Tyle tylko, że wiedza nie przedostaje się do głowy przez osmozę, a mnemotechniki bywają czasochłonne, a więc nie spełniają założenia “nie siedzenia nad książkami dłużej”. Jak więc szybko i sprawnie poprawić wyniki w nauce?

Jak działa zapamiętywanie?

Przede wszystkim, jeśli chcemy usprawniac jakieś urządzenie, musimy dowiedzieć się, jak ono działa. Skuteczne uczenie się polega na zapisywaniu informacji w pamięci długotrwałej, z której następnie mogą one być przywołane, np. w celu napisania klasówki. Zanim jednak dane – powiedzmy, słowa w obcym języku – dotrą do pamięci długotrwałej, czeka je kilkuetapowa wędrówka po różnych strukturach mózgu. Przede wszystkim muszą przedrzeć się do świadomości. A nie jest to łatwe. Pierwszorzędowa kora wzrokowa to struktura do której docierają sygnały bezpośrednio z siatkówki oka. W każdej sekundzie otrzymuje od 1 do 10 megabitów danych! Tyle samo dostarcza każdy inny zmysł. Jedynie niewielka część tych informacji jest przez nas odbierana świadomie.

Sam odbiór to jednak dopiero początek. Teraz mózg podejmuje decyzję, które z tych informacji zapisać: kolor samochodu przejeżdżającego za oknem, trajektorię ruchu przelatującej muchy, zapis słowa “wysublimowany” w języku angielskim czy też może komunikat, że ziemniaki się dogotowują i można siadać do stołu. To jest pierwszy krytyczny moment w całym procesie zapamiętywania, ponieważ jeśli teraz mózg nie zdecyduje się “wstępnie zapisać” danej informacji, nie będzie szans na przyswojenie jej sobie na dłużej. Drugi krytyczny moment ma miejsce wtedy, kiedy śpimy. Jest to tzw. konsolidacja pamięci, czyli przenoszenie wybranych informacji z pamięci krótkotrwałej do długotrwałej.

Kochany mózgu, zapamiętaj to dla mnie

Oczywiście, mózg to nie maszyna losująca. Decyzje o tym, co pamiętać, a co zapomnieć nie są podejmowane ot tak, a przewidywanie wyników procesów pamięciowych jest znacznie łatwiejsze niż odgadywanie, jakie numery padną w najbliższym losowaniu Dużego Lotka. No i wpływanie na wyniki pracy mózgu, w przeciwieństwie do wpływania na wyniki gier losowych, jest całkowicie legalne. Trzeba tylko wiedzieć, jak to zrobić…

Naukowcy wiedzą, że mózg znacznie łatwiej zapamiętuje wydarzenia lub informacje, które wiążą się z odczuwaniem silnych emocji. Niestety, uczenie się do klasówek rzadko bywa ekscytujące… Na szczęście są też inne możliwości. Jedna z nich polega na powiązaniu informacji z konkretnym zapachem. Węch to najbardziej podstawowy ze zmysłów. Już u najprostszych organizmów jednokomórkowych występują specjalne receptory, które pozwalają wyczuć obecność konkretnych związków chemicznych – pokarmu, toksyn czy feromonów. Od tej zdolności często zależy przeżycie organizmu, nic więc dziwnego, że i u nas znaczenie powonienia jest ogromne.

Jak to wygląda w praktyce?

Niemieccy naukowcy sprawdzili czy za pomocą samego tylko zapachu rzeczywiście można skłonić mózg do zapamiętania konkretnych informacji. Do współpracy zaprosili 54 uczniów klasy 6, a więc dzieci w wieku 11-12 lat. Ich zadaniem było nauczyć się czterech zestawów angielskich słówek, które poznały na lekcji. Badacze podzielili eksperyment na kilka etapów. W pierwszym uczestnicy po prostu uczyli się słówek. W drugim mieli zapalić sobie różane kadzidełka, kiedy uczyli się słówek w domu, a także wtedy, gdy tydzień później pisali test z tych słówek. W trzecim kadzidełka zapalane były przy nauce i każdej nocy, aż do dnia testu. W czwartym etapie dzieci wykorzystywały kadzidełka zarówno podczas nauki, jak i podczas snu oraz pisania testu. Za każdym razem połowa uczestników stanowiła grupę kontrolną, która uczyła się, spała i pisała test tak, jak zwykle, bez dodatkowych atrakcji.

Miarą sukcesu w nauce była, jak zwykle, liczba błędów popełnionych podczas testu. Błąd zdefiniowano jako niepoprawny zapis słowa, nieprawidłowe tłumaczenie bądź brak tłumaczenia. Sam test polegał na przetłumaczeniu słówek niemieckich na angielskie i odwrotnie, a także na uzupełnieniu zdań odpowiednimi słowami. Wyniki pierwszego etapu nie przyniosły różnicy między grupą badawczą a kontrolną, czego można się było spodziewać, jako że wszyscy uczyli się, spali i pisali sprawdzian w takich samych warunkach. W drugim etapie (kadzidełka podczas nauki i testu) również nie było różnic. Sytuacja zaczęła robić się ciekawsza w etapie trzecim, kiedy to dzieci używające kadzidełek podczas nauki i snu osiagnęły wyraźnie lepsze rezultaty niż grupa kontrolna. Dysproporcja między wynikami grupy badawczej i kontrolnej stała się jednak najbardziej widoczna, kiedy kadzidełka były dodatkowo wykorzystywane w trakcie pisania sprawdzianu.

Czym pachnie nauka?

Już wcześniej udało się potwierdzić, że wskazówka zapachowa zastosowana podczas uczenia się i podczas snu – a więc podczas konsolidacji pamięci – a następnie powtórzona ułatwia przypominanie sobie przyswojonego materiału. Jednak do tej pory badania takie odbywały się w warunkach laboratoryjnych. Istniała więc możliwość ograniczenia bodźców rozpraszających, ustalenia intensywności zapachu i kontrolowania wielu innych czynników. Takiej możliwości przy prowadzeniu badań “w terenie” nie ma, co sprawia, że są one znacznie trudniejsze. Skuteczność badanego elementu – w tym przypadku zapachu – może być różna u poszczególnych uczestników, choćby z tego względu, że jedni będą uczyć się dłużej niż inni, spać krócej albo trzymać kadzidełko bliżej lub dalej od siebie, co zmieni intensywność docierającego do nich zapachu. Mimo tych ograniczeń udało się jednak wykazać skuteczność takiej strategii ułatwiającej uczenie się.

Ciekawą rzeczą jest również fakt, że mimo iż do zapamiętania kilku różnych partii materiału wykorzystano ten sam zapach, za każdym razem pozostał on skuteczny. Podobną strategię stosowano we wcześniejszych badaniach. Istnieje jednak możliwość, że użycie różnych zapachów do nauki różnych tematów może być jeszcze skuteczniejsze. Zastosowanie odpowiednich wskazówek zapachowych może bowiem ułatwić przypomnienie sobie konkretnych treści, potrzebnych w danym momencie. Badania nad wykorzystaniem zapachów jako pomocy w nauce wciąż trwają. Zazwyczaj stosowanie na własną rękę nie do końca przebadanych metod nie jest mądrym rozwiązaniem, ale w tym wypadku wydaje się, że już teraz można spokojnie przetestować ulubione kadzidełka lub nawet olejki eteryczne jako wskazówkę dla mózgu mówiącą, które rzeczy ma zapamiętać.

 

Źródło:

Neumann F., Oberhauser V., Kornmeier J. How odor cues help to optimize learning during sleep in a real life-setting. Scientific Reports 2020

PRZECZYTAJ TEŻ:


Skomentuj

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.