Trudniej zapomnieć niż zapamiętać

Jeśli chodzi o zapamiętywanie i zapominanie informacji, najczęściej interesuje nas tylko ten pierwszy temat. Skupiamy się na tym, żeby zapamiętać jak najwięcej i na jak najdłuższy czas. Pomijamy przy tym ten drugi aspekt pamięci, jakim jest właśnie proces usuwania zbędnych danych, które zaśmiecałyby tylko miejsce na naszym “twardym dysku”. A jednak naukowcy dochodzą do wniosku, że i to zjawisko jest bardzo interesujące, a jego mechanizm skomplikowany.

Naukowcy z University of Texas at Austin i University of Pennsylvania w Stanach Zjednoczonych zajęli się właśnie tematem zapominania. Wiedzieli, że ludzie zapominają większość swoich doświadczeń. Decyzja o tym, co zachować w pamięci, a czego nie, jest zazwyczaj podejmowana przez mózg autonomicznie. Wydaje się, że duże znaczenie w tym procesie ma kontekst emocjonalny wspomnień – nawet z własnego doświadczenia wiemy, że lepiej pamiętamy wydarzenia, które wywołały w nas silne, choć niekoniecznie pozytywne emocje.

Badaczy interesowało to, co dzieje się w ludzkim mózgu, gdy postanowimy coś zapomnieć. W tym celu wyświetlali oni ochotnikom serię zdjęć, a także udzielali im wskazówek, które z tych obrazów powinni zapamiętać, a które zapomnieć. Jednocześnie, za pomocą technik neuroobrazowania, obserwowali aktywność ich mózgów. Wyniki były dość zaskakujące. Okazało się bowiem, że celowe zapomnienie danego obrazu wymagało od neuronów większej aktywności, niż celowe zapamiętywanie. Zaangażowane były tu struktury mózgu odpowiedzialne za analizę bodźców zmysłowych i percepcyjnych, szczególnie tych, które znajdują się w obrębie płata skroniowego.

Naukowcy są jednak zdania, iż istnieje pewna górna granica tej aktywności. Mówią, że aby zapomnieć, musi ona mieć poziom “umiarkowany”. Gdyby była zbyt silna, doszłoby do utrwalenia informacji poprzez wzmocnienie transmisji synaptycznej w przechowujących ją połączeniach między komórkami nerwowymi, co stanowi mechanizm uczenia się. Natomiast zbyt słaba aktywność nie byłaby w stanie zmodyfikować śladu pamięciowego, który już się pojawił.

Dlaczego naukowcy interesują się mechanizmem zapominania? Poznanie szczegółów tego procesu być może pozwoli opracować sposoby zapanowania nad nim. Chodzi tu nie tyle o zmuszenie mózgu do zapamiętania więcej treści, co o kontrolowane zapominanie tych wydarzeń, które zostały już utrwalone w pamięci. Zdarza się bowiem, że niektóre wspomnienia wywołują niepożądane reakcje, co niejednokrotnie uniemożliwia normalne funkcjonowanie, jak w przypadku osób z zespołem stresu pourazowego (PTSD). Od dawna prowadzone są badania nad środkami, które pomogłyby im pozbyć się pamięci o traumatycznych wydarzeniach, albo przynajmniej osłabić ją, aby nie powracała w najmniej odpowiednich okolicznościach.

Najchętniej w ogóle byśmy nie myśleli o zapominaniu, traktując je często awarię w działaniu mózgu. A przecież nie jesteśmy fizycznie zdolni do zapamiętania wszystkiego, co kiedykolwiek zobaczyliśmy lub usłyszeliśmy. Jeden człowiek, który posiadał taką zdolność, Sołomon Szerieszewski, nie był zdolny do zapominania, co w końcu stało się jego przekleństwem. Jak we wszystkich aspektach funkcjonowania żywego organizmu, także i w tym przypadku chodzi o równowagę między procesem przyswajania informacji a procesem ich usuwania z pamięci.

Źródło:
Wang T.H., Placek K., Lewis-Peacock A. More is less: increased processing of unwanted memories facilitates forgetting. Journal of Neuroscience 2019

Skomentuj

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.