SEROTINE™ MAX – na dobre samopoczucie, naturalnie

To dobrze, kiedy nasze życie jest ciekawe. Dużo się dzieje, nie nudzimy się, nie mamy poczucia stagnacji i bezczynności. Jedyne, czego wówczas potrzebujemy, to zdrowy sen, który pozwala zregenerować ciało i umysł. Niestety, czasami pojawia się nadmiar bodźców. Tak dzieje się np. wskutek przemęczenia lub przewlekłego stresu. Po prostu nasz mózg jest przeciążony i nie może sobie poradzić ze wszystkim na raz. Pracuje więc na pełnych obrotach, próbując przetworzyć ogrom docierających do niego informacji. Kiedy nie jest w stanie poradzić sobie z nimi na bieżąco, zdarza się, że jesteśmy zbyt pobudzeni i trudno nam się wyciszyć. W ciągu dnia może nie stanowi to problemu, ale sytuacja diametralnie zmienia się wieczorem. Ileż to razy leżeliśmy w łóżku gapiąc się w sufit i czekając na sen, który jakoś wcale nie miał zamiaru przyjść. Nie trzeba nawet tłumaczyć, że na drugi dzień jesteśmy kompletnie nie wyspani, co oczywiście nie przeszkadza życiu w rzucaniu nam kolejnych wyzwań… Drugim problemem, z którym często borykamy się w sytuacji nadmiernego obciążenia psychicznego, jest znaczne pogorszenie nastroju. Po prostu czujemy się źle, nie mamy humoru i trudno nam dokładnie określić tego przyczynę.

Odzyskać wewnętrzny komfort

A przyczyna bardzo często jest jedna i skutkuje właśnie tymi dwiema dolegliwościami. Chodzi po prostu o zbyt niską aktywność serotoniny. Powszechnie znana jest ona pod nazwą “hormonu szczęścia” i całkiem słusznie. Technicznie rzecz biorąc, jest ona jednym z neuroprzekaźników, czyli związków chemicznych, za pomocą których komórki nerwowe przesyłają sobie informacje. Jej główna funkcja polega na harmonizowaniu pracy całego ośrodkowego układu nerwowego. Doskonała synchronizacja neuronów w obu półkulach, znakomicie wyważona biochemia mózgu, idealnie zrównoważony cykl snu i czuwania, dobre samopoczucie, łatwość przetwarzania myśli – oto efekt jej działania. Często pierwszymi objawami sugerującymi, że coś jest z serotoniną nie w porządku, są kłopoty ze snem. Mogą to być trudności z zasypianiem albo częste budzenie się w ciągu nocy. Oczywiście, pogarsza się też nastrój. W najgorszych przypadkach może wystąpić nawet depresja, gdyż jest ona związana właśnie ze spadkiem poziomu tego neurotransmitera. Zwróćmy uwagę na mechanizm działania leków przeciwdepresyjnych – najczęściej stosuje się właśnie inhibitory wychwytu zwrotnego serotoniny, dzięki którym jej aktywność w mózgu wzrasta.

Preparat SEROTINE™ MAX został stworzony właśnie po to, aby wesprzeć układ nerwowy w sytuacji, gdy aktywność serotoniny spada. Jest cennym sprzymierzeńcem w walce z bezsennością – ułatwia zasypianie i pozwala bez problemu przespać całą noc. Sprawia też, że regeneracja organizmu w czasie snu jest znacznie wydajniejsza, dzięki czemu budzimy się wypoczęci i gotowi na nadchodzące wyzwania. Pomaga również zmniejszyć odczuwany poziom stresu, co pozwala łatwiej się zrelaksować i sprawia, że znacząco poprawia nam się nastrój.

Co w tym jest i jak to działa?

Aby zwiększyć stężenie danego neuroprzekaźnika w ośrodkowym układzie nerwowym, można pójść dwiema ścieżkami. Pierwsza z nich, wspomniana wyżej, stosowana jest najczęściej w farmakologii. Polega na tym, aby zablokować mechanizmy prowadzące do unieczynniania jego cząsteczek poprzez ich rozkład lub wychwyt zwrotny. Druga metoda to podanie dodatkowej ilości surowca, z którego dany neuroprzekaźnik jest wytwarzany. Na tym właśnie przede wszystkim opiera się działanie SEROTINE™ MAX.

5-HTP – połowa sukcesu

5-hydroksytryptofan (5-HTP) to naturalnie występujący w ludzkim organizmie aminokwas. Wytwarzany jest z tryptofanu – także aminokwasu, który dostarczany jest do organizmu wraz z pożywieniem. O jego dobroczynnych właściwościach wiedziano już w latach 50. XX wieku. Rzadko go jednak wówczas stosowano, ze względu na wysokie koszty produkcji. Obecnie pozyskuje się go najczęściej z nasion czarnej fasoli afrykańskiej (Griffonia simplicifolia). Jest to roślina pochodząca z Centralnej i Zachodniej Afryki, której owoce, przypominające czarne ziarna fasoli, od wieków wykorzystywane były w ludowej medycynie.

5-HTP to bezpośredni prekursor serotoniny, czyli związek, z którego w neuronach powstaje ten neuroprzekaźnik. Wiadomo, że odpowiedni poziom tego neurotransmitera jest czynnikiem warunkującym dobry nastrój. Niekiedy jego zbyt niskie stężenie wynika z braku równowagi w przemianach enzymatycznych tryptofanu, który kierowany jest na inne szlaki metaboliczne. wówczas nie wystarcza już go do produkcji 5-HTP i serotoniny. W takiej sytuacji suplementacja 5-hydroksytryptofanu jest świetnym rozwiązaniem, pozwalającym na wyrównanie tych braków. Dzięki dostarczeniu tego aminokwasu poziom neuroprzekaźnika harmonizującego może wrócić do normy. Nawet jeśli w organizmie nie ma takich nieprawidłowości, to przyjmowanie 5-HTP i tak znakomicie wpływa na nastrój. Wyniki wielu badań naukowych wskazują na skuteczność takiego postępowania w leczeniu depresji i zaburzeń lękowych.

Druga rzecz związana z deficytem serotoniny, która może być najbardziej uciążliwa, to zaburzenia snu. Wynikają one z faktu, że to właśnie z tego neuroprzekaźnika w szyszynce produkowana jest melatonina, czyli tzw. “hormon snu”. Jej poziom zazwyczaj rośnie wówczas, gdy do naszych oczu dociera coraz mniej światła, czyli w porze nocnej. Jest to dla organizmu sygnał, że należy przygotować się do snu. Gdy w ośrodkowym układzie nerwowym jest za mało serotoniny, także melatonina nie może być wydajnie wytwarzana. Suplementacja 5-HTP pomaga rozwiązać ten problem, a tym samym ułatwia wyciszenie się i zapadnięcie w sen, zwłaszcza gdy aminokwas ten przyjmowany jest przed snem.

Zalety 5-hydroksytryptofanu niewątpliwie docenią również dojrzałe panie, zmagające się z objawami menopauzy. Udowodniono bowiem, że podniesienie poziomu serotoniny pomaga złagodzić towarzyszące jej uderzenia gorąca. Ochotniczki biorące udział w jednym z badań klinicznych zaobserwowały, że dzięki suplementacji 5-HTP liczba uderzeń gorąca spadła o 64%, a dodatkowo stały się one mniej intensywne. Kolejną z trudności, z jakimi mogą się zmagać panie w tym okresie życia, jest problem z kontrolą masy ciała. Wykazano, że wzrost poziomu serotoniny w obrębie podwzgórza wpływa na szybsze pojawienie się uczucia sytości. Dzięki temu można zredukować ilość spożywanego pokarmu nawet o 38%. Spadnie także apetyt na węglowodany, często będący wynikiem deficytu serotoniny.

EGCG – siła synergii

Galusan epigallokatechiny (EGCG) to związek z grupy flawonoidów, jeden z najważniejszych występujących w liściach herbaty chińskiej (Camellia sinensis). Przede wszystkim jest silnym antyoksydantem, a jego działanie przeciwutleniające jest nawet 100 razy silniejsze niż witaminy C. Właściwość ta determinuje większość prozdrowotnych efektów jego suplementacji.

W kontekście synergii tego flawonoidu z 5-HTP najważniejsza jest jednak zupełnie inna rzecz. Podstawowym problemem występującym przy doustnym podawaniu tego aminokwasu jest obecna w przewodzie pokarmowym dekarboksylaza aromatycznych aminokwasów (AAAD) – enzym, który przetwarza 5-hydroksytryptofan do serotoniny. Ta z kolei nie jest w stanie przekroczyć barierę krew-mózg i dostać się do ośrodkowego układu nerwowego, więc skuteczność suplementacji jest obniżona. Sytuacja ta zmienia się, gdy 5-HTP podawany jest wraz z EGCG. Flawonoid ten bowiem blokuje aktywność AAAD w przewodzie pokarmowym, dzięki czemu umożliwia temu aminokwasowi dotarcie w niezmienionej formie do mózgu, gdzie może wziąć udział w produkcji serotoniny.

Oczywiście, to nie jedyna korzyść płynąca z suplementacji EGCG. Jako silny antyoksydant, zapobiega on utlenianiu “złego” cholesterolu, czyli jego niskocząsteczkowej frakcji LDL. Jest to bardzo ważne w kontekście profilaktyki miażdżycy. Utlenione cząsteczki cholesterolu odkładają się bowiem w ścianach naczyń krwionośnych w postaci płytek miażdżycowych, które z czasem mogą całkowicie zablokować przepływ krwi i doprowadzić np. do zawału serca. EGCG zapobiega temu niekorzystnemu następstwu zdarzeń już na samym początku.

Właściwości przeciwutleniające EGCG pozwalają także na ochronę wszystkich komórek organizmu przed szkodliwym wpływem wolnych rodników. Flawonoid ten może więc zapobiegać m.in. uszkodzeniom DNA prowadzącym niekiedy do rozwoju nowotworów. Dodatkowo stymuluje on do działania komórki NK, biorące udział w wykrywaniu i unieszkodliwianiu komórek, z których mógłby rozwinąć się rak. Pobudza także mastocyty (komórki tuczne), które biorą udział w obronie organizmu przed drobnoustrojami chorobotwórczymi, rozpoznając bakterie lub wirusy i dając układowi odpornościowemu sygnał do działania.

L-teanina – pełny relaks

Zielona herbata powstaje poprzez suszenie liści herbaty chińskiej (Camellia sinensis) w podwyższonej temperaturze. Dzięki temu unieczynnione zostają enzymy odpowiedzialne za rozkładanie niektórych z zawartych w niej substancji, a gotowy produkt ma bogatszy skład i właściwości prozdrowotne. Jednym ze związków, które udaje się w ten sposób zachować jest L-teanina. Stanowi ona nawet 50% wszystkich aminokwasów i do 3% suchej masy liści herbaty. Została odkryta w połowie XX wieku i od lat 60. dodawana jest, zwłaszcza w Japonii, do najróżniejszych produktów spożywczych.

L-teanina w ciągu godziny od spożycia przedostaje się do ośrodkowego układu nerwowego, gdzie wpływa na cykle aktywności bioelektrycznej, zwane falami mózgowymi. Udowodniono, że jest ona w stanie aktywować fale o częstotliwości alfa (szczególnie od 8 do 10 Hz), które związane są ze stanem zrelaksowania, przy jednoczesnym zachowaniu uważności. U badanych osób obserwowano obniżenie częstotliwości rytmu serca i poprawę czasu reakcji podczas wykonywanych zadań testowych. Wykazano także, że aminokwas ten znacząco redukuje stopień pobudzenia ośrodkowego układu nerwowego – zwiększa poziom GABA (głównego neuroprzekaźnika hamującego) nawet o 20%. Dzięki temu wydatnie pomaga w wyciszeniu się i odzyskaniu wewnętrznego spokoju.

Ten główny aminokwas zielonej herbaty nie tylko uspokaja, ale także wspiera funkcje poznawcze mózgu. Pomaga bowiem regulować gospodarkę neuroprzekaźnikową, zwiększając poziom GABA i dopaminy, odpowiedzialnej za zdolność do skupienia uwagi, logiczne myślenie i motywację do działania. Poza tym chroni ośrodkowy układ nerwowy przed uszkodzeniami wywołanymi np. przez niedokrwienie czy nadmierną aktywność glutaminianu. Zmniejsza też siłę oddziaływania toksyn oraz stresu oksydacyjnego na komórki nerwowe. Ponieważ zaś pomaga regulować wydzielanie neurotroficznego czynnika pochodzenia mózgowego (BDNF), przyspiesza wzrost aksonów i usprawnia przekazywanie informacji między poszczególnymi neuronami.

Dzięki obecności L-teaniny zielona herbata działa korzystnie nie tylko na umysł, ale również na ciało. Mobilizuje bowiem do działania układ odpornościowy i zwiększa poziom przeciwciał. Badania naukowe wykazały, że jeśli przyjmuje się ten aminokwas przed szczepieniem, np. przeciwko grypie, odpowiedź immunologiczna może być znacznie większa niż u osób stosujących jedynie szczepionkę. Dodatkowo L-teanina może łagodzić stany zapalne. Znakomicie wpływa też na układ krążenia: poprawia funkcjonowanie naczyń krwionośnych, rozszerza je i pomaga obniżyć poziom cholesterolu. Wspiera również funkcje wątroby i aktywność jej enzymów, np. peroksydazy glutationowej i dehydrogenaz: alkoholowej i aldehydowej.

Szafran – przyprawa na wagę złota

Szafran znany jest jako luksusowa przyprawa, której ceny sięgają nawet 6 tys. PLN za kilogram. Łatwo to zrozumieć, jeśli weźmie się pod uwagę, że do wytworzenia tego kilograma niezbędne jest ręczne zebranie słupków z 250 tys. kwiatów szafranu uprawnego (Crocus sativus), rosnących na obszarze odpowiadającym pięciu boiskom do piłki nożnej. Dodatkowym utrudnieniem jest fakt, że kwiaty te kwitną jednocześnie i w stosunkowo krótkim czasie. Mimo to szafran jest popularny już od czasów starożytnych. W dawnym Egipcie, Persji i Asyrii traktowano go jako wyjątkowo silny afrodyzjak, a w średniowiecznej Europie – jako lek na rozliczne dolegliwości, nawet przeciwko dżumie czy czarnej ospie. Obecnie wyniki badań naukowych potwierdziły wiele dobroczynnych właściwości tej przyprawy.

Z punktu widzenia synergii z pozostałymi składnikami preparatu najważniejszym działaniem szafranu jest zwiększanie aktywności serotoniny. Zawarte w nim związki biologicznie aktywne – krocyna, krocetyna i safranol – hamują wychwyt zwrotny serotoniny i dopaminy. Cząsteczki neuroprzekaźnika, po tym jak zostaną uwolnione do synapsy, są z niej bowiem usuwane za pomocą swoistych mechanizmów. Dzięki temu ich oddziaływanie na receptory prowadzi do wytworzenia krótkotrwałego impulsu nerwowego. Zahamowanie tych procesów pozwala cząsteczkom neuromediatorów przez dłuższy czas aktywować docelowe neurony, a zatem zwiększa ich aktywność. To nie jedyny serotoninergiczny mechanizm działania szafranu. Safranol podnosi bowiem stężenie jednego z typów receptorów tego neuroprzekaźnika, co dodatkowo zwiększa jego aktywność.

Wyniki badań naukowych pozwoliły także udowodnić, że szafran korzystnie wpływa także na inne sfery neuroaktywności, a jego tradycyjne zastosowanie w terapii otępienia nie było pozbawione zasadności. Krocetyna i safranal bowiem działają jako inhibitory acetylocholinoesterazy (AChE) – enzymu rozkładającego acetylocholinę. Ten neuroprzekaźnik jest kluczowy dla szybkiego przetwarzania informacji przez mózg, sprawnego myślenia i zapamiętywania informacji. Efekty jego braku w ośrodkowym układzie nerwowym widoczne są np. w chorobie Alzheimera, w której przebiegu obumierają neurony cholinergiczne. Najbardziej charakterystycznym objawem tego schorzenia jest właśnie utrata pamięci. Tak więc suplementacja szafranu nie tylko jest w stanie poprawić nastrój, ale także zdolność do skoncentrowania się i przyswajania nowych informacji.

Szafran oddziałuje nie tylko na układ nerwowy – jego suplementacja wywiera liczne korzystne efekty również w odniesieniu do reszty organizmu. Obejmują one chociażby zwiększenie liczebności białych ciałek krwi, które chronią organizm przed chorobotwórczymi mikroorganizmami. Dotyczy to szczególnie makrofagów, których zadaniem jest pożeranie tych patogenów. Dodatkowo naukowcy obserwowali podniesienie stężenia przeciwciał znajdujących się w osoczu krwi i będących swoistą bronią przeciwko bakteriom i wirusom. Nie sposób nie wspomnieć także o jednym z najbardziej znanych i najpopularniejszym, już od czasów starożytnych, zastosowaniu szafranu. Jest on bowiem całkiem skutecznym afrodyzjakiem, i to działającym u obu płci. Wyniki badań pozwoliły udowodnić, że u mężczyzn podnosi on poziom testosteronu, a także zwiększa częstotliwość i czas trwania erekcji. U kobiet zaś poprawia stężenie estrogenu, libido i nawilżenie pochwy.

Kurkumina – indyjski tonik

Ostryż długi (Curcuma longa), zwany też kurkumą, to jedna z najbardziej znanych przypraw na świecie. Jej sproszkowane kłącze jest podstawowym składnikiem popularnego curry, mieszanki przyprawowej pochodzącej z Indii i stosowanej często we wschodniej kuchni. Starożytnym Hindusom służyła jednak nie tylko do poprawiania smaku potraw. Ajurweda traktowała bowiem kurkumę jako jedno z najważniejszych ziół, swoisty tonik wzmacniający cały organizm. 90% wszystkich składników kurkumy stanowią kurkuminoidy, a spośród nich aż 77% to kurkumina.

Literatura naukowa zawiera wiele publikacji dotyczących korzystnych efektów przyjmowania kurkuminy. Udowodniono, między innymi, że związek ten skutecznie hamuje działanie monoaminooksydazy (MAO). Jest to enzym, który rozkłada cząsteczki neuroprzekaźników odpowiedzialnych za dobry nastrój i poczucie wewnętrznego komfortu: serotoniny i dopaminy. Niekiedy aktywność tego białka jest zbyt wysoka, a to może skutkować zbyt szybką dezaktywacją i niedostateczną aktywnością tych “hormonów szczęścia”. W takiej sytuacji hamowanie MAO pozwala poziomowi serotoniny i dopaminy szybko wrócić do normy.

Wyniki badań naukowych pozwoliły dowieść, iż kurkumina ma również wspaniały wpływ na funkcjonowanie całego ośrodkowego układu nerwowego oraz na zdolności poznawcze. Po pierwsze, pozwala ona zwiększyć stężenie kwasu dokozaheksaenowego (DHA) w mózgu. DHA to związek z grupy wielonienasyconych kwasów tłuszczowych omega-3, będący bardzo ważnym składnikiem błony komórkowej neuronów. Odpowiada za efektywną komunikację tych komórek między sobą oraz transport niezbędnych cząsteczek do ich wnętrza. Po drugie zaś, udowodniono, że kurkumina znakomicie wspomaga pamięć, także u osób, u których występują łagodne zaburzenia poznawcze. Pozwala także zmniejszyć stężenie beta amyloidu i białek tau, których nadmierny poziom związany jest z rozwojem choroby Alzheimera.

Kurkumina działa także poza ośrodkowym układem nerwowym. Znakomicie wspiera choćby profilaktykę miażdżycy. Udowodniono, że przyjmowanie już 500 mg tego związku dziennie jest w stanie zmniejszyć całkowity poziom cholesterolu o 17%. Poza tym kurkumina wpływa na rozszerzenie naczyń krwionośnych, a dzięki temu sprawia, że do tkanek dociera więcej krwi, a więc także więcej tlenu i substancji odżywczych. Nie bez znaczenia jest również fakt, że ułatwia ona kontrolę masy ciała, gdyż zapobiega magazynowaniu rezerw energetycznych w postaci tkanki tłuszczowej, a także stymuluje zużywanie już istniejących zapasów.

Polygala – siła spokoju

Krzyżownica cienkolistna (Polygala tenuifolia), także pochodzi z krajów Dalekiego Wschodu. Nazywana am była Yuan Zhi, co można przetłumaczyć jako “wzniosłe ambicje”. Jej suszony korzeń wykorzystywany był przez stulecia w tradycyjnej medycynie, między innymi jako skuteczny środek łagodzący napięcie nerwowe, poprawiający samopoczucie i chroniący układ nerwowy, a także wspierający wydolność intelektualną.. Także współczesne badania naukowe potwierdzają wartość tej rośliny jako środka nootropowego i naturalnego ziołowego antydepresantu.

Najważniejsze właściwości Polygali, przynajmniej z punktu widzenia synergii z pozostałymi składnikami, to zdolność do podnoszenia stężenia neuroprzekaźników odpowiedzialnych za dobry nastrój. Biologicznie aktywne związki zawarte w tej roślinie pomagają zmniejszyć wychwyt zwrotny serotoniny poprzez hamowanie białka SERT, będącego transporterem jej cząsteczek. Dodatkowo Yuan Zhi zmniejsza efektywność MAO, co również sprawia, że w synapsach pozostaje więcej molekuł serotoniny, ale też dopaminy. wyniki wielu badań naukowych pozwoliły potwierdzić, że roślina ta ma spory potencjał we wspomaganiu terapii zaburzeń nastroju.

W przypadku depresji czy też nadmiernego napięcia nerwowego częstym problemem jest nie tylko obniżony nastrój, ale również bezsenność. Udowodniono, że Yuan Zhi pomaga radzić sobie także i z tą dolegliwością. Jego związki biologicznie aktywne oddziałują bowiem na receptory adenozynergiczne i aktywują je. Adenozyna to neuroprzekaźnik, którego aktywność jest najniższa po przebudzeniu, zaś w ciągu dnia rośnie. Wieczorem, gdy jego poziom staje się wysoki, powoduje odczuwanie senności. Dlatego też przyjmowanie Polygali na krótko przed snem pozwala pomóc organizmowi przygotować się do nocnego odpoczynku. Nie bez znaczenia jest tu również zdolność Yuan Zhi do zwiększania neuroprzekaźnictwa GABA-ergicznego. GABA to główny neuroprzekaźnik hamujący, który pomaga wyciszyć ośrodkowy układ nerwowy i zapobiega jego nadmiernej stymulacji. Dzięki temu mechanizmowi Polygala ułatwia zrelaksowanie się. Co istotne, jej stosowanie nie wpływa na naturalny rytm snu, pozwalając zachować fizjologiczne następstwo faz REM i NREM, dzięki czemu regeneracja ciała i umysłu jest jeszcze wydajniejsza.

Tradycyjna, wschodnia azwa Yuan Zhi oznacza “wzniosłe ambicje” i odnosi się przede wszystkim do faktu, iż roślina ta jest skutecznym nootropem. Poza tym, że zwiększa wydajność regeneracji podczas snu, co niewątpliwie ułatwia wykonywanie zadań wymagających zaangażowania intelektualnego, dodatkowo także aktywnie wspomaga zdolności poznawcze. Jednym z mechanizmów prowadzących do tego efektu jest stymulacja wydzielania czynnika wzrostu nerwów (NGF) i neurotroficznego czynnika pochodzenia mózgowego (BDNF). Te dwa związki regulują przebieg procesu powstawania nowych komórek nerwowych (czyli neurogenezy) oraz tworzenia się nowych połączeń między nimi, a także między istniejącymi wcześniej neuronami (czyli neuroplastyczności). Drugim mechanizmem nootropowego działania Polygali jest jej zdolność do zwiększenia aktywności aktywność acetylotransferazy cholinowej (ChAT), enzymu, który z cząsteczki choliny produkuje acetylocholinę. Neuroprzekaźnik ten jest kluczowy dla zdolności do koncentracji, uczenia się, zapamiętywania i kojarzenia ze sobą faktów. Ponieważ Yuan Zhi dodatkowo zapobiega nadmiernej dezaktywacji jego cząsteczek, znakomicie oddziałuje na wszystkie te czynności poznawcze.

Piperyna – ostra synergia

Owoce pieprzu czarnego (Piper nigrum) to chyba najpopularniejsza przyprawa na świecie. Produkuje się ją głównie w Indiach i Indonezji, gdzie występuje w stanie naturalnym. Substancją, która odpowiada za 98% jej charakterystycznego, ostrego smaku jest piperyna należąca do grupy alkaloidów. Jak wiele innych przypraw, także i pieprz przez wieki traktowany był nie tylko jako dodatek wzbogacający smak potraw, ale również jako zioło lecznicze. W tradycyjnej medycynie chińskiej i ajurwedzie stosowano go w terapii zaburzeń trawienia, anginy, bólu stawów, chorób serca i innych dolegliwości. Przez lata piperyna była również obiektem badań naukowców, którzy potwierdzili wiele z jej prozdrowotnych właściwości.

Jedną z najciekawszych cech piperyny jest jej zdolność do zwiększania przyswajalności pozostałych przyjmowanych substancji: witamin, składników mineralnych, aminokwasów i innych. Efekt ten jest szczególnie dobrze widoczny w odniesieniu do kurkuminy, gdyż w towarzystwie piperyny jej biodostępność rośnie nawet 20-krotnie. Dlatego też dodatek tego alkaloidu pozwala na wydatne zwiększenie efektywności całego preparatu, którego składniki stają się o wiele łatwiej przyswajalne.

Jednak piperyna nie tylko nasila działanie innych substancji. Sama również oddziałuje na ośrodkowy układ nerwowy. Obiektem jej aktywności są m.in. monoaminooksydaza i acetylocholinoesteraza – enzymy, które rozkładają, odpowiednio, serotoninę i dopaminę oraz acetylocholinę. Dzięki temu efektowi piperyna zwiększa stężenie tych neuroprzekaźników w synapsach, co skutkuje zwiększeniem poziomu motywacji, poprawą nastroju i zdolności poznawczych.

Wyniki badań naukowych wykazały także, że piperyna może być bardzo dobrym sprzymierzeńcem dla osób walczących ze zbędnymi kilogramami. Alkaloid ten aktywuje bowiem procesy termoregulacyjne i zwiększa produkcję ciepła. Nasila w ten sposób zużycie rezerw energetycznych, które organizm zmagazynował w postaci tkanki tłuszczowej. Dodatkowo hamuje też proces adipogenezy, czyli formowania się nowych komórek tłuszczowych (adipocytów). Ponieważ zaś działa diuretycznie, pomaga organizmowi pozbyć się nadmiaru wody.

Wszystko razem

Każdy z tych siedmiu składników ma pewne właściwości, które są przydatne w walce z nadmiernym obciążeniem psychicznym. Jednak żaden z nich sam w sobie nie będzie tak skuteczny, jak połączenie ich wszystkich razem. Dochodzi tu bowiem do głosu efekt synergii pomiędzy nimi. Od wieków cenią go znawcy tradycyjnej medycyny i wykorzystują do komponowania mieszanek ziołowych. Unikalna kompozycja i proporcje składników zastosowanych w SEROTINE™ MAX, dzięki podniesieniu poziomu serotoniny, przede wszystkim pozwala odzyskać poczucie wewnętrznego komfortu i zwiększyć efektywność regeneracji organizmu w czasie zdrowego, nocnego snu.

 

SEROTINE™ MAX

Dla czytelników naszego bloga mamy specjalną ofertę – do ukazania się kolejnej publikacji na blogu preparaty SEROTINE™ ORIGINAL oraz SEROTINE™ MAX dostępne są z 15% rabatem. Podczas zakupów należy podać kod b-sero15.

PRZECZYTAJ TEŻ:


Skomentuj

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.