PSYchoterapia na stres (kototerapia też działa)

Przebywanie ze zwierzętami dla wielu ludzi jest źródłem radości i przyjemności. Właściciele psów i kotów, a także innych czworonogów, z pewnością przyznają, że kontakt z futrzastym pupilem wyraźnie poprawia nastrój i pomaga znaleźć światełko w najmroczniejszym tunelu przykrych wydarzeń dnia codziennego. Niejednokrotnie już wykazano, że zwierzęta są znakomitymi partnerami w terapii i rehabilitacji. Zadania zawierające w sobie elementy opieki nad nimi czy zabawy znacznie bardziej angażują pacjentów, niż gdyby te same czynności pozbawione były zwierzęcego kontekstu.

Czy jednak “zwierzoterapia” przynosi faktyczne korzyści tylko osobom chorym, czy również zdrowi mogą czerpać z jej dobrodziejstw? W Stanach Zjednoczonych władze wielu uniwersytetów martwią się o stan psychiczny swoich studentów. Z tego też względu, aby zmniejszyć odczuwany przez nich stres, wprowadzają programy “Pet Your Stress Away” (w wolnym tłumaczeniu “wygłaszcz z siebie stres”). Polegają one na tym, że studenci mogą spędzić trochę czasu z psami lub kotami, co ma pomóc zredukować skutki obciążającego psychicznie życia na uczelni. Oczywiście, można dyskutować o tym czy faktycznie życie przeciętnego studenta jest tak trudne i pełne stresu, że potrzebne są specjalne działania kierunku jego poprawy. Znacznie korzystniej będzie jednak przyjrzeć się samemu programowi, jak też zrobili naukowcy na Uniwersytecie Stanowym w Waszyngtonie.

Przeprowadzili oni badanie, które miało na celu odpowiedzieć na pytanie postawione na początku poprzedniego akapitu. Wzięło w nim udział ponad 200 studentów. Podzielono ich na cztery grupy, z których tylko jedna dostąpiła zaszczytu osobistego kontaktu z psami i kotami – jej członkowie przez 10 minut mogli je głaskać, przytulać i bawić się z nimi. Druga grupa obserwowała pierwszą zajmującą się zwierzętami podczas czekania na swoja kolej. Trzecia oglądała zwierzęta biorące udział w programie, ale jedynie na pokazie slajdów. Członkom czwartej grupy powiedziano, że wkrótce nadejdzie ich kolej, po czym spędzili oni 10 minut w spokoju, bez telefonów, materiałów do czytania, ani żadnych innych bodźców.

Od każdego uczestnika eksperymentu trzykrotnie w ciągu dnia pobrano próbkę śliny: tuż po obudzeniu się, a także przed i po sesji ze zwierzętami, slajdami, obserwacją lub biernym czekaniem. W próbkach tych badano poziom kortyzolu – hormonu, którego wydzielanie wzrasta w wyniku ekspozycji na trudne sytuacje. To on, a konkretnie jego podwyższony poziom utrzymujący się przez dłuższy czas, jest źródłem problemów kojarzonych ze stresem: podwyższonego ciśnienia krwi, odczuwania napięcia, kłopotów z koncentracją czy też bezsenności. W ciągu doby poziom kortyzolu naturalnie wzrasta tuż przed przebudzeniem, co było dobrze widoczne na wynikach analizy próbek śliny. Do momentu rozpoczęcia eksperymentalnych sesji był on podobny u wszystkich uczestników. Jednakże różnice pojawiły się po ich zakończeniu.

Jak można było przewidzieć, największy spadek poziomu kortyzolu zaobserwowano u grupy, która weszła w bezpośredni kontakt ze zwierzętami. Był on znacznie wyraźniejszy niż w pozostałych grupach. Fakt ten świadczy o tym, że to właśnie ci uczestnicy doświadczyli najsilniejszego efektu przeciwstresowego. Jest to zgodne z wcześniejszymi badaniami na tym polu, które wykazały, że sama obecność zwierzęcia jest w stanie wpływać na wyniki testów mierzących poziom stresu.

Oczywiście do tego, aby w pełni korzystać z relaksujących właściwości kontaktu z psem czy kotem, niezbędne jest odpowiednie nastawienie. Udowodniono bowiem, iż najlepsze efekty obserwowane są u osób, które wierzą w to, że spędzenie nieco czasu z uroczym futrzakiem przyniesie im korzyści emocjonalne czy zdrowotne. Jednocześnie to właśnie takie podejście sprawia, że ludzie ci znacznie bardziej angażują się w interakcje z czworonogami.

Jak widać, miłośnicy “kudłatego szczęścia na czterech łapkach” zyskują nowy argument w dyskusji na temat “czy warto mieć psa/kota?”. Nawet, jeśli głaskanie zwierzaka nie sprawi, że całe zło tego świata zniknie, to przyjazna, entuzjastyczna reakcja na pieszczoty i zabawę oraz pełny życzliwości wyraz małej mordki z pewnością pozwoli przynajmniej na chwilę zapomnieć o przeciwnościach losu.

Źródło:
Pendry P., Vandagriff J.L. Animal Visitation Program (AVP) Reduces Cortisol Levels of University Students: A Randomized Controlled Trial. AERA Open 2019

Skomentuj

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.