Jak podnieść poziom GABA – suplementuj spokój

Jak działa GABA?

Kwas gamma-aminomasłowy, czyli GABA, można porównać do hamulców w samochodzie, zapewniających bezpieczną i stabilna jazdę. Mówi się także, że działa on jak naturalny środek uspokajający dla mózgu. Jest on głównym neuroprzekaźnikiem hamującym – wycisza ośrodkowy układ nerwowy poprzez blokowanie nadmiarowych impulsów, które mogłyby go nadmiernie pobudzić. Dzięki temu GABA jest kluczowy dla radzenia sobie ze stresem i zdolności do zachowania zimnej krwi nawet w bardzo trudnych sytuacjach. Kiedy poziom tego neurotransmitera jest właściwy, możemy bez trudu skoncentrować się na dłuższy czas na jednym zadaniu, a nasze działania są spokojne i metodyczne. Łatwo przychodzi nam tworzenie planów i postępowanie zgodnie z nimi. GABA pomaga nam też odprężyć się po dniu pełnym wyzwań i cieszyć czasem spędzanym z rodziną i przyjaciółmi. Dzięki niemu nasze emocje są stabilne, a myśli klarowne klarowne.

Jakie są skutki deficytu GABA?

Poziom GABA może się niekiedy obniżać. Najczęściej jest to spowodowane przez stres, zwłaszcza, gdy jest on silny i długo się utrzymuje. Pierwszym sygnałem mówiącym, że coś jest nie w porządku, mogą być bóle głowy lub karku spowodowane nadmiernym napięciem mięśni. Często też jesteśmy zaniepokojeni i zdenerwowani bez żadnej wyraźnej przyczyny. Trudno nam się zrelaksować, irytujemy się szybciej niż zazwyczaj. Nasza koncentracja staje się niestabilna, trudno jest nam skupić się na czymkolwiek przez dłuższy czas. Podobnie dzieje się z emocjami – mogą pojawiać się huśtawki nastrojów. Stajemy się drażliwi i łatwo wpadamy we wściekłość. U pań zdarza się też nasilenie objawów zespołu napięcia przedmiesiączkowego, czyli PMS. Nasze ciało też daje nam znać, że dzieje się coś niedobrego. Rytm serca może wzrosnąć, podobnie jak ciśnienie krwi. Odzywa się również układ pokarmowy – możemy doświadczać zaparć lub biegunek, a w skrajnych przypadkach nawet zespołu jelita drażliwego. Trudno nam też zasnąć ze względu na wciąż odczuwany niepokój. Codzienne obowiązki nas przytłaczają i coraz częściej zastanawiamy się czy rzeczywiście nie byłoby dobrze rzucić wszystko i wyjechać w Bieszczady.

Jak zwiększyć aktywność GABA?

Ponieważ to stres jest zwykle główną przyczyną niedostatecznej aktywności GABA, najlepiej byłoby go wyeliminować z naszego życia. Wiemy jednak, że jest to niemożliwe. Stres towarzyszy nam każdego dnia, wywołuje go już sam dźwięk budzika. Korki na ulicach, nieprzewidziane sytuacje w pracy, wieczny pośpiech… Tego się po prostu nie da uniknąć. Możemy jednak wesprzeć nasz skołatany układ nerwowy i dostarczyć mu substancji, które pomogą zwiększyć aktywność GABA. Wiele z nich pochodzi z całkowicie naturalnych źródeł. Część została opracowana przez naukowców specjalnie w celu wsparcia tego obszarui naszej neurogospodarki. Niezależnie jednak od pochodzenia, wszystkie przyniosą ukojenie, pozwolą zwiększyć odporność na stres i uspokoić emocje.

1. Glutamina i kwas glutaminowy – surowce do produkcji

Bezpośrednim prekursorem GABA jest kwas glutaminowy, który sam także jest neuroprzekaźnikiem. Ma on działanie całkowicie przeciwne do GABA, gdyż wpływa na pobudzenie komórek ośrodkowego układu nerwowego. Brak równowagi między glutaminianem a GABA może być przyczyną wielu zaburzeń, w tym obniżenia odporności na stres. Za przekształcanie kwasu glutaminowego w kwas gamma-aminomasłowy odpowiada enzym zwany dekarboksylazą kwasu glutaminowego (GAD). Jego kofaktorami, czyli substancjami wspomagającymi jego działanie, są cynk oraz witamina B6 (pirydoksyna), a dokładniej – jej aktywna forma, fosforan-5-pirydoksalu. Sam glutaminian może być dostarczany do organizmu z zewnątrz lub wytwarzany z glutaminy. Odbywa się to na drodze reakcji chemicznej katalizowanej przez enzym glutaminazę. Podobnie jak GABA, glutamina i kwas glutaminowy należą do aminokwasów. Ich źródłami pokarmowymi są wszelkiego rodzaju mięsa: drób, wieprzowina, wołowina czy ryby. Występują one także w mleku i jego przetworach. Wegetarianie i weganie nie muszą się jednak martwić, istnieją bowiem również ich bogate, roślinne źródła, takie jak szpinak, pietruszka, brokuły, buraki, soczewica, groch, cytrusy, banany, ryż pestki słonecznika i dyni, orzechy, migdały, nasiona lnu oraz pełne ziarno. Aminokwasy te, a zwłaszcza glutamina, dostępna jest też w postaci gotowych suplementów diety.

2. Pikamilon i fenibut – przełamując bariery

Znaczenie GABA dla prawidłowego funkcjonowania ośrodkowego układu nerwowego odkryto w połowie XX wieku. Od tego czasu badacze starali się znaleźć sposób na zwiększenie jego aktywności, aby w ten sposób leczyć zaburzenia lękowe i inne stany wynikające z deficytu tego neuroprzekaźnika. Podstawową trudnością stojącą im na drodze był fakt, że GABA nie jest w stanie przekroczyć bariery krew-mózg – fizjologicznej struktury zapobiegającej niekontrolowanej wymianie związków chemicznych między ośrodkowym układem nerwowym a naczyniami krwionośnymi. Z tego powodu podawanie pacjentom GABA doustnie lub dożylnie nie może skutkować zwiększeniem jego poziomu w mózgu. W latach 60. XX wieku naukowcom udało się rozwiązać ten problem. Zmodyfikowali cząsteczki kwasu gamma-aminomasłowego, dzięki czemu zyskały one zdolność przedostawania się do mózgu. Pierwszą z otrzymanych substancji był fenibut, powstały przez dodanie do molekuły GABA cyklicznej grupy atomów zwanej pierścieniem fenolowym. Związek ten działa agonistycznie wobec receptorów GABA. Oznacza to, że wiąże się z nimi i pobudza je tak samo, jak cząsteczka neuroprzekaźnika. Drugim z opracowanych wówczas związków chemicznych jest pikamilon. Powstał on poprzez połączenie cząsteczki kwasu gamma-aminomasłowego z cząsteczką niacyny (witaminy B3). W takiej postaci przedostaje się przez barierę krew-mózg, po czym rozpada się, a każda z jego składowych pełni odrębną funkcję. Pikamilon można więc określić jako syntetyczne źródło w pełni funkcjonalnego GABA. Niacyna natomiast bierze udział w produkcji innego neuroprzekaźnika – serotoniny. Wspomaga bowiem transport jej prekursora, tryptofanu, z krwi do mózgu.

3. Ashwagandha i tarczyca bajkalska – bezpośrednio w receptory

Witania ospała (Withania somnifera), zwana też w sanskrycie Ashwagandha, jest jedną z najważniejszych roślin stosowanych w ajurwedzie – tradycyjnej medycynie Indii. Niekiedy nazywa się ją “indyjskim żeń-szeniem”, podkreślając wszechstronność i siłę jej działania adaptogennego. Ashwagandha zwiększa odporność, wspomaga pracę układu krążenia, poprawia wydolność organizmu oraz stan kości i stawów, a nawet normalizuje gospodarkę hormonalną. Uważa się też, że ma działanie prolibidalne, gdyż wpływa na podniesienie poziomu testosteronu u mężczyzn. Tarczyca bajkalska (Scutellaria baicalensis) pochodzi natomiast z terenów Mongolii, Chin i wschodnich części Rosji. Wytrzymuje bardzo niekorzystne warunki – rośnie nawet w temperaturze -15︒C i na wysokości 8000 m n.p.m. Od tysięcy lat w tradycji Wschodu wykorzystywane są jej właściwości prozdrowotne. Roślina ta także jest adaptogenem, wspierającym między innymi układ immunologiczny i serce. Dla nas jednak najważniejsza jest w tej chwili inna wspólna cecha tych roślin – GABA-mimetyczne właściwości zawartych w tych roślinach związków aktywnych. Działają one dokładnie tak, jak neuroprzekaźnik hamujący. Pobudzają jego receptory, uspokajając ośrodkowy układ nerwowy. Dzięki temu zmniejszają aktywność osi podwzgórze-przysadka-nadnercza, której nadmierne pobudzenie skutkuje wydzielaniem dużych ilości kortyzolu, znanego jako hormon stresu. W ten sposób Ashwagandha i tarczyca bajkalska pozwalają zwiększyć odporność psychiczną i fizyczną na stres.

4. Brahmi i Gotu Kola – więcej receptorów, więcej GABA

Bakopa drobnolistna (Bacopa monnieri) to roślina, której właściwości adaptogenne i nootropowe wykorzystywano w starożytnych Indiach. Hindusi cenili ją tak bardzo, że nadali jej nazwę pochodzącą od imienia jednego ze swych głównych bóstw – Brahmy, stwórcy pierwszych żywych istot. Pod tą właśnie nazwą Brahmi znana jest obecnie na całym świecie. Związki aktywne tej rośliny wpływają bezpośrednio na funkcjonowanie ośrodkowego układu nerwowego. Normalizują aktywność wielu neuroprzekaźników, w tym także GABA. Naukowcy udowodnili, że są one w stanie zwiększyć stężenie jego receptorów na powierzchni neuronów. Brahmi znakomicie synergizuje z wąkrotą azjatycką (Centella asiatica), zwaną też Gotu Kola. Jest to kolejna z roślin adaptogennych, od tysiącleci stosowana w Ajurwedzie, a także w tradycyjnej medycynie chińskiej. Wspomaga odporność organizmu, pozwalając lepiej radzić sobie w warunkach stresu fizycznego i psychicznego. Zawarte w niej związki biologicznie czynne działają jako inhibitory transaminazy GABA, czyli hamują działanie enzymu rozkładającego cząsteczki neuroprzekaźnika hamującego. Działanie obu tych roślin sprawia, że więcej cząsteczek GABA pozostaje w synapsie, dzięki czemu mogą one dłużej oddziaływać na receptory, których stężenie także jest podniesione. Dzięki temu wyciszający efekt neuroprzekaźnika hamującego jest znacznie silniejszy.

5. Passiflora i waleriana – naturalne uspokojenie

Kozłek lekarski (Valeriana officinalis) to roślina, której kłącza i korzenie wykorzystywane są od stuleci przez europejskich lekarzy. Pisał o niej między innymi Hipokrates w V wieku przed Chrystusem. Działa ona rozkurczowo na mięśnie gładkie, dlatego stosowane bywa w łagodzeniu objawów zespołu napięcia przedmiesiączkowego, bólów menstruacyjnych oraz dolegliwości ze strony żołądka i jelit. Najbardziej znane są jednak jej właściwości uspokajające. Wiadomo też, iż daje ona synergiczny efekt w połączeniu z męczennicą cielistą (Passiflora incarnata). Pochodzi ona z Ameryki Północnej i Środkowej, gdzie jej pędy nadziemne, wraz z kwiatami i owocami, przez wieki stosowane były przez tamtejsze plemiona jako środek uspokajający, nasenny i przeciwdrgawkowy. Na Stary kontynent sprowadzono ją w XVIII wieku, gdzie również zaczęła być stosowana. Do dziś nie poznano dokładnie mechanizmu, w jaki waleriana i Passiflora wyciszają ośrodkowy układ nerwowy. Naukowcy uważają jednak, że ma on związek ze wzmocnieniem neuroprzekaźnictwa GABA-ergicznego. Przypuszcza się, że związki aktywne zawarte w kozłku lekarskim oraz w męczennicy oddziałują na jeden z typów receptorów GABA na zasadzie podobnej, jak benzodiazepiny i barbiturany. Przyłączając się do receptora GABA-A w miejscu zwanym receptorem benzodiazepinowym, ułatwiają wiązanie się do niego cząsteczek neuroprzekaźnika hamującego. Barbiturany mogą w wysokim stężeniu działać jako agoniści GABA, a więc bezpośrednio pobudzać jego receptory. Być może podobną aktywność wykazują także te rośliny. Są one także znane jako naturalne środki nasenne. Mimo faktu, że ich mechanizm działania jest bardzo podobny do barbituranów i benzodiazepin, Passiflora i waleriana są od nich znacznie bezpieczniejsze. Do rzadkości należą sytuacje, w których stosowanie zalecanych dawek skutkuje niepożądanymi efektami ubocznymi. Udowodniono za to, że poprawiają one jakość snu – męczennica wydłuża fazę REM, pozwalającą na efektywna regenerację umysłu, zaś waleriana promuje tzw. sen wolnofalowy, w trakcie którego najwydajniej odpoczywa ciało.

SYNERGICZNY SUPLEMENT NA GABA

Osobom poszukującym sposobu na uspokojenie się i zrelaksowanie polecamy wypróbowany preparat neuroregulacyjny RELATONIC™ MAX. Synergiczne połączenie 6 tonizujących składników przynosi efekt w postaci zwiększenia odporności na stres oraz ogólnego wzmocnienia układu nerwowego.

PODOBNE WPISY


Skomentuj

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.