Kiedy mózg buja w obłokach…

Przez większą część naszego życia jesteśmy zanurzeni głęboko w wewnętrznym monologu, który William James nazywał „strumieniem świadomości”. Każdy, kto kiedykolwiek spróbował skupić i utrzymać uwagę tylko i wyłącznie na oddechu wie, że umysł z rzadka na to pozwala, gdyż jest zbyt zajęty produkowaniem jednej myśli za drugą. Czasem jesteśmy skupieni, a czasem rozproszeni. Zespół naukowców z Uniwersytetu Berkeley w Kalifornii odkrył, jak na podstawie fal mózgu zmierzyć przepływ myśli. Rezultaty jego badania zostały opublikowane w prestiżowym czasopiśmie „Proceedings of the National Academy of Sciences„.

Mózg się nudzi

Naukowcy zaprojektowali eksperyment, w którym uczestnicy wykonywali nudne zadanie. Na monitorze pojawiały się strzałki skierowane w lewo lub prawo, ułożone w losowe ciągi, a badani musieli naciskać przycisk klawiatury, który odpowiadał wyświetlanym obrazom. Wymagało to stałego podtrzymywania uwagi. Uczestnicy jednocześnie monitorowali własne myśli, podczas gdy badacze rejestrowali pracę ich mózgów. Po każdym ciągu wskazywali na skali od jednego do siedmiu ilość myśli należących do każdej kategorii, które pojawiły się w ich umysłach w trakcie wykonywania zadania. Wybranie 1 wskazywało na brak myśli danego typu, a 7 – wyłącznie takie myśli. Przed rozpoczęciem pomiarów wszyscy badani nauczyli się rozróżniać pomiędzy czterema rodzajami myśli – związanymi z zadaniem, niezwiązanymi z zadaniem, celowo ograniczonymi i przypadkowo ograniczonymi. Następnie każdy z nich siadał przed komputerem i rozpoczynał zadanie, podczas gdy elektroencefalogram (EEG) mierzył częstotliwość fal mózgowych.

Badacze podzielili wycinki zapisu aktywności mózgu zgodnie z typem myśli wskazanych przez uczestników. Potem naukowcy uśrednili te fragmenty i porównali je ze sobą. Wyniki tej analizy ujawniły, że gdy myśli badanych bujały w obłokach, w mózgu zwiększała się aktywność fal alfa. Dotyczyło to w szczególności obszaru kory przedczołowej. Fale alfa to powolne oscylacje o częstotliwości między 9 a 14 Hz. Ten wzorzec aktywności jest powiązany m. in. ze stanem tzw. 'uważnej relaksacji’, który odpręża umysł jednocześnie zwiększając jego potencjał twórczy. Co więcej, naukowcy wykazali, że kiedy uwaga odsuwała się od bieżącego zadania, zmniejszała się amplituda potencjału P3. Jest to charakterystyczny wzrost aktywności mózgu następujący 300 milisekund po wyświetleniu bodźca. Sygnał ten był najwyraźniejszy w płacie ciemieniowym. Jego obecność związana jest ze świadomą rejestracją tego zajścia. W ten sposób naukowcom udało się odkryć neurofizjologiczny wzorzec korelujący z pojawianiem się spontanicznych myśli – obecność fal alfa w korze czołowej, a także wskaźnik nieuważności – zmniejszenie amplitudy potencjału P3 w korze ciemieniowej.

EEG podgląda myśli

’Po raz pierwszy udało nam się uzyskać neurofizjologiczny obraz ujawniający wzorzec myśli oraz jego zmienność. Dzięki temu możemy uzyskać głębsze zrozumienie różnych sposobów myślenia, które kształtują osobowość człowieka. Ponadto możemy porównać neuronalne korelaty procesu myślenia w zależności od stanu zdrowia’ – mówi autor badania Robert Knight, profesor psychologii i neurologii Uniwersytetu Berkeley w Kalifornii.

Wskaźniki EEG, które ujawniają kierunek skupienia myśli, mają wiele potencjalnych zastosowań. Jednym z nich jest detekcja poziomu koncentracji na bieżącym zadaniu. Aktywność neuronów może ujawnić, że badany buja w obłokach, zanim on sam stanie się tego świadomy. Ale to jeszcze nie wszystko.

„Nasze badanie może pomóc wykryć wzorce myślenia charakterystyczne dla różnych zaburzeń psychicznych i uwagowych. W przyszłości odpowiednie wskaźniki neurofizjologiczne mogą nawet odegrać rolę kryteriów diagnostycznych dla tych schorzeń” – opowiada Julia Kam, obecnie dzierżąca katedrę psychologii na Uniwersytecie w Calgary. To ona zainicjowała to badanie w trakcie swojej habilitacji, nad którą pieczę sprawował Robert Knight.

Na kreatywność – niebieskie migdały

Skoro ludzie spędzają większość życia na bujaniu w obłokach, czy zjawisko to może mieć jakąś funkcję? Zachary Irving, jeden z autorów badania, jest o tym przekonany. Jego zdaniem jest to fundament kreatywnego myślenia. Uważa, że gdybyśmy przez cały czas pozostawali skupieni na naszych celach, moglibyśmy przegapić inne ważne informacje. Dlatego potrzebujemy spontanicznego procesu myślowego, który na podstawie luźnych skojarzeń prezentuje nam wspomnienia i wyobrażenia. To dzięki nim mamy nowe pomysły i zjawisko wglądu – czyli choć nie myślimy o jakimś problemie, to nagle w umyśle pojawia się jego rozwiązanie. Alison Gopnik – psycholog rozwojowy, która również współtworzyła to badanie – wskazała na jeszcze jeden aspekt tego fenomenu. Otóż zauważyła ona, że umysły noworodków i dzieci wydają się nieustannie przebywać w przestrzeni marzeń. Trudno zatem przypuszczać, by zjawisko to było pozbawione funkcji – choć do jej identyfikacji niezbędne są kolejne badania.

Podsumowując, naukowcy zidentyfikowali potencjalne neuronalne korelaty przebiegu procesów myślowych, w szczególności skupienia i rozproszenia. Rozproszenie, relatywnie do skupienia, charakteryzuje się zwiększeniem aktywności fal alfa w korze przedczołowej oraz zmniejszeniem amplitudy potencjału P3 w korze ciemieniowej. Wyniki te sugerują, że odsunięcie percepcji od świata zewnętrznego i pozwolenie myślom na spontaniczny przepływ to naturalna funkcja mózgu, która promuje relaksację i kreatywność.

„Zdolność do detekcji sposobu myślenia na podstawie aktywności mózgu jest ważnym krokiem, dzięki któremu możemy stworzyć strategie regulacji naszych myśli. A ta umiejętność jest tak samo niezbędna i zdrowym, i zaburzonym umysłom” – podsumowuje Kam.

 

Autor:

Natalia Koperska

Źródło:

Julia W. Y. Kam et al. "Distinct electrophysiological signatures of task-unrelated and dynamic thoughts" Proceedings of the National Academy of Sciences, 2021



PRZECZYTAJ TEŻ:


Skomentuj

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.