wiosenne przesilenie

Jak sobie radzić z przesileniem wiosennym?

Czym jest przesilenie wiosenne?

Okres roku obejmujący koniec zimy i początek wiosny – od połowy marca do połowy kwietnia – to właśnie przesilenie wiosenne. Przyjął się zwyczaj nazywania tym terminem zespołu objawów zdrowotnych występujących w tym czasie. Są one wynikiem zmęczenia oraz niedoboru witamin i innych składników odżywczych. Osłabiony organizm nie radzi sobie z dostosowywaniem się do chwiejnej pogody i skoków ciśnienia, czego efektem są spadek energii i obniżony nastrój.

Lekarze to sezonowe, wiosenne osłabienie nazywają syndromem zmęczenia wiosennego.

Przesilenie wiosenne – kiedy się pojawia i ile trwa?

Przesilenie wiosenne trwa kilka tygodni. Pojawia się, gdy zima ma się ku końcowi i utrzymuje się przez początek wiosny. Czas trwania to kwestia indywidualna, u każdego intensywność i długość wczesnowiosennego osłabienia jest inna. Najczęściej jest to od trzech do czterech tygodni. Choć niektóre osoby w ogóle go nie odczuwają, szacuje się, że dotyka od 40 do 60% populacji Europy.

Przesilenie wiosenne – objawy:

  • brak energii
  • problemy z koncentracją
  • drażliwość
  • senność
  • bóle mięśni i ich słaba wydolność
  • zaburzenia rytmu serca
  • sucha skóra, wypryski
  • łamliwe paznokcie
  • wypadanie włosów

Przesilenie wiosenne – przyczyny:

  • dieta uboga w witaminy
  • brak słońca
  • brak ruchu
  • gwałtowna zmiana warunków

Brak witamin może wystąpić mimo tego, że nasza dieta jest bogata w ich źródła. Przyczyną jest to, że owoce i warzywa, które jemy zimą nie są tak wartościowe jak te spożywane w sezonie.

Zimowe, ciemne dni sprzyjają powstaniu deficytu witaminy D3, popularnie zwanej “witaminą słońca”, gdyż wytwarzana jest w naszej skórze właśnie pod wpływem promieniowania UV. W organizmie pełni ona wiele funkcji, m.in. reguluje pracę układu nerwowego, mięśniowego oraz immunologicznego.

Zimowe ciemności wpływają na nas w jeszcze inny sposób – rozregulowują gospodarkę hormonalną. Zimą, podobnie jak inne ssaki, produkujemy więcej melatoniny. Nazywamy ją często „hormonem snu”, ponieważ wytwarzana jest głównie w nocy, gdy jest ciemno. Powoduje wówczas obniżenie temperatury ciała, spowolnienie metabolizmu, pewne rozkojarzenie – a więc daje organizmowi wyraźne sygnały, że należy iść spać. Wpływa też na poziom neuroprzekaźników – hamuje wydzielanie dopaminy, oddziałuje na receptory GABA, może też modulować wytwarzanie noradrenaliny. Stymuluje też działanie układu odpornościowego. Docierając zaś do podwzgórza i przysadki mózgowej – narządów kontrolujących układ endokrynny – zmienia gospodarkę hormonalną organizmu. Efektami jej działania jest np. zmniejszenie wydzielania kortyzolu czy zwiększenie wydzielania insuliny. Moduluje też wytwarzanie hormonu wzrostu oraz hormonów tarczycy, ale naukowcy nie są zgodni co do kierunku tego działania.

Zimą noc zapada wcześniej, więc wytwarzamy więcej melatoniny. Powstaje ona z serotoniny – neuroprzekaźnika nazywanego „hormonem szczęścia”, odpowiedzialnego między innymi za dobry nastrój i poczucie wewnętrznego komfortu. Skoro więc spora jego część jest zużywana na potrzeby produkcji melatoniny, nic dziwnego, że po zimie możemy czuć się nieco gorzej.

Powinniśmy zatem, w związku z wydłużającym się dniem i obniżonym zużyciem serotoniny, poczuć przypływ radości. W pewnym stopniu tak jest, ale musimy też pamiętać, że nasz organizm przyzwyczaił się już do funkcjonowania w warunkach obniżonej temperatury i skróconego dnia. Potrzebuje więc czasu, żeby dostosować się do nowych realiów. Działa to podobnie jak np. zmiana godzin pracy wymuszająca wcześniejsze rozpoczynanie dnia – przez pierwsze kilka dni jest nam naprawdę trudno, ale gdy już oswoimy się z nowym rytmem, zaczynamy funkcjonować normalnie.

Większe nasłonecznienie, wzrost temperatury oraz wilgotności powietrza to czynniki stresowe dla organizmu przyzwyczajonego do warunków zimowych. Nasz organizm jest homeostatem, nie lubi zmian, szczególnie gwałtownych. Stres powoduje przyrost ilości kortyzolu (hormonu stresu), hamowanego do tej pory przez większą ilość melatoniny. Wydłużenie dnia skutkuje też zwiększeniem ilości endorfin, testosteronu oraz estrogenów, na co osłabione ciało reaguje zmęczeniem.

Co więcej – przestawanie się gospodarki hormonalnej wzmaga zapotrzebowanie na witaminy i białko. Pojawia się ich deficyt, ponieważ zimowa dieta jest bardziej nastawiona na kaloryczne tłuszcze i węglowodany.

Jak sobie radzić z przesileniem wiosennym?

  • dużo snu
  • zmiana diety
  • przebywanie na świeżym powietrzu
  • zmiana tempa życia
  • rezygnacja z używek

Wczesnowiosenne osłabienie jest sygnałem od twojego organizmu, że potrzebuje on chwilowego odpoczynku, aby dostosować się do nowych warunków. Po prostu go słuchaj. Daj mu czas, nie przemęczaj go, bo to tylko opóźni adaptację. Bierz na siebie mniej obowiązków. Dotyczy to zarówno pracy, jak i rodziny, ale też treningów – bicie rekordów zostaw na później. Wyeliminuj ze swojego życia jak najwięcej stresu.

Dużo śpij, minimalnie 8 godzin na dobę, najlepiej w “biologicznych” godzinach, czyli o 22 powinieneś wylądować już w łóżku. Jeśli trudno ci zasnąć, możesz sięgnąć po herbatkę z melisy czy wyciąg z kozłka lekarskiego (waleriany). Nie tylko ułatwią one zasypianie, ale łagodnie stłumią nadmierne pobudzenie układu nerwowego, łagodząc uczucie podenerwowania.

Kiedy to możliwe, przebywaj na świeżym powietrzu i wystawiaj się na słoneczne promienie – stymulują one wytwarzanie witaminy D3, której tak bardzo organizmowi brakowało podczas zimy. Poza tym, spacery przy ładnej pogodzie, zwłaszcza szybkie marsze, pozwolą ci rozruszać się po kilkumiesięcznym okresie zmniejszonej aktywności fizycznej.

Zmiana diety: dobrym pomysłem są kiełki, należy pić dużo soków, włączyć do jadłospisu owoce i nowalijki, rozpocząć suplementację diety witaminami i mikroelementami. Bardzo odżywcze są również nie skiełkowane nasiona, np. słonecznik czy dynia. Warto też sięgnąć po orzechy, które zawierają mnóstwo wartościowych składników.

Niezwykle krzepiącym pokarmem są kiszonki. Nie tylko dostarczają witamin, zwłaszcza tych z grupy B, ale też – ze względu na zawartość bakterii probiotycznych – pomagają utrzymać w dobrym stanie układ pokarmowy, zwiększając jego efektywność, a tym samym podnosząc ilość składników odżywczych, które przyswajamy po każdym posiłku.

Dieta na przesilenie wiosenne powinna być lekkostrawna, bogata w witaminy i mikroelementy. Jedz mniej, ale częściej. Pamiętaj o zdrowym śniadaniu, które jest niezbędne, by organizm mózg się „obudzić”. W sumie powinieneś spożyć w ciągu dnia pięć zbilansowanych posiłków. Pij też dużo wody i naturalnych soków – w ten sposób nie tylko oczyścisz organizm, ale też ułatwisz mu produkowanie energii.

Przesilenie wiosenne – suplementy

Dobra dieta i aktywność fizyczna jest kluczowa dla zachowania odpowiedniego poziomu energii w tym wyjątkowo trudnym dla twojego organizmu okresie. Możesz jednak wspomóc swoje siły witalne oraz podnieść poziom ogólngo samopoczucia poprzez właściwie dobraną suplementacją. Oto co możemy ci zaproponować:

ADAPTONIC™ MAX

Gdy nieustannie brakuje ci energii oraz łatwo padasz ofiarą stresu lub chorób, może to oznaczać, że doświadczasz osłabienia organizmu związanego z wiosennym przesileniem. Spróbuj wzmocnić swoje siły życiowe, stosując naturalne preparaty adaptogenne.

Dowiedz się więcej

Wyjątkowy kompleks adaptogennych ziół, który podnosi fizyczną i psychiczną wydolność organizmu. Proporcje składników zostały dobrane w taki sposób, aby uzyskać maksimum korzyści wynikających z ich wzajemnej synergizacji. W składzie znajduje się m.in. ekstrakt z Różeńca Górskiego, odpowiedzialnego za poprawę energii umysłowej oraz ekstrakt z Eleutereokoka, zwanego syberyjskim żeń-szeniem, który wzmacnia siły witalne i fizyczną wydolność organizmu. Równowagę między nimi wprowadza Cytryniec Chiński, który potęguje antystresowe, proenergetyczne działanie preparatu.

ZEN-CAFE™ MAX

Ospałość i zaburzenia koncentracji to typowe objawy umysłowego przemęczenia – szczególnie powszechne na przełomie nowego sezonu. Dobrym rozwiązaniem może okazać się filiżanka kawy, jednak zamiast niej proponujemy stosować lepiej wyważone i skuteczniejsze środki.

Dowiedz się więcej

Zestaw synergicznych składników, który zapewnia codzienną dawkę świeżej i naturalnej energii. Połączenie najczystszej, bezwodnej kofeiny z m.in. L-DOPĄ oraz składnikami pochodzącym z zielonej herbaty – aminokwasem L-teaniną oraz katechiną EGCG – umożliwia osiągnięcie stanu wysokiej koncentracji przy jednoczesnym zachowaniu całkowitego spokoju i rozluźnienia. Kofeinowa stymulacja uzyskuje tutaj nową jakość – utrzymuje się dłużej i bardziej równomiernie, a nieprzyjemne efekty tzw. „zejścia” zostały całkowicie wyeliminowane.

SEROTINE™

Jeśli odczuwasz drażliwość lub wyraźne pogorszenie samopoczucia – może to wynikać z ograniczeń w produkcji serotoniny związanych z syndromem wiosennego przesilenia. Warto wówczas sięgnąć po naturalne rozwiązanie, które pomoże wprowadzić równowagę do twojego organizmu.

Dowiedz się więcej

Doskonale zbilansowany preparat, którego zadaniem jest poprawa nastroju poprzez regulację gospodarki serotoninowej. W swoim składzie zawiera 5-HTP, czyli 5-hydroksytryptofan, który jest bezpośrednim prekursorem serotoniny oraz L-teaninę, aminokwas który zwiększa aktywność receptorów GABA. L-Teanina znana jest również z tego, że generuje powstawanie fal alfa w mózgu, właściwych dla stanu relaksu i odprężenia. Recepturę dopełnia EGCG – katechina z zielonej herbaty i wyjątkowo silny antyutleniacz – która usprawnia produkcję serotoniny z 5-HTP.


Skomentuj

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.