Internet, social media i szczęście

Internet narodził się już ponad pół wieku temu. Początkowo pozwalał tylko na przesyłanie plików, wymianę danych i korzystanie z poczty elektronicznej. Później pojawiały się kolejne formy użytkowania, takie jak oglądanie filmów, słuchanie muzyki czy granie w gry, a ostatnio media społecznościowe (ang. social media) sprawiają, że Internet staje się główna formą komunikacji. Obecnie używa się ich praktycznie na całym świecie, zarówno podczas czasu wolnego, jak i w pracy. Liczba osób korzystających z social mediów wzrasta z roku na rok. Nic dziwnego, że naukowcy zaczęli zastanawiać się, czy mogą one oddziaływać na funkcjonowanie psychiki człowieka. Celem wielu badań jest znalezienie odpowiedzi na pytanie, czy mają one negatywny czy pozytywny wpływ na samopoczucie i zadowolenie z życia?

Trochę statystyk

Aby pojąć skalę użycia mediów społecznościowych, przyjrzyjmy się najnowszym statystykom.  Według opracowania “Digital in 2020” ich aktywnymi użytkownikami jest prawie 50% ludzi na świecie. Podobnie jest w Polsce. Mieszkańcy naszego kraju do korzystania z social mediów używają najczęściej swoich smartfonów. Ta czynność zajmuje im około 2 godzin dziennie. Natomiast najchętniej używanymi serwisami są: YouTube, Facebook, Instagram, Whatsapp oraz Twitter. Typowy użytkownik Facebooka pozostawia 11 „lajków” oraz 3 komentarze pod postami w ciągu miesiąca. Jednak zazwyczaj tylko raz w ciągu 30 dni decyduje się na udostępnienie własnego postu.

Osoby, które najczęściej widuje się z „nosem w telefonie”, to nastolatki i młodzi dorośli. Oni też wydają się najbardziej podatni na wpływ social mediów. Fundacja „Dbam o Mój Z@sięg” we współpracy z Uniwersytetem Gdańskim przeprowadziła badanie “Młodzi cyfrowi”, które miało na celu określenie stosunku uczniów w wieku od 12 do 19 lat do smartfonów i nowych technologii.  Uzyskane dane są dosyć niepokojące. Około 30% uczniów sama określa siebie jako osobę uzależnioną od mediów społecznościowych. Co trzeci nastolatek sięga po telefon kilkadziesiąt razy dziennie, a połowa z nich sprawdza powiadomienia na smartfonie nawet wtedy, gdy przebudzi się w nocy. Z kolei 25% młodzieży deklaruje, że zdarza im się rezygnować ze snu na rzecz korzystania z social mediów. A to tylko część przedstawionych danych.

Nieograniczone możliwości

Do czego zostały stworzone social media? Pierwsze w Polsce było Grono – eksperyment, który miał udowodnić tezę, że od dowolnego człowieka na tej planecie dzieli nas zaledwie 6 “podań ręki”. Choć zaczęło działać tylko 17 dni po Facebook’u, w ciągu następnych lat komercyjny gigant wypchnął je z rynku. Niezależnie od celów, jakie przyświecały twórcom serwisów, ich pierwotnym założeniem było stworzenie możliwości nawiązywania interaktywnego dialogu bez względu na odległość pomiędzy ludźmi.  Miało to być miejsce w sieci, gdzie każdy może dzielić się swoimi zainteresowaniami, przemyśleniami, twórczością. Gdzie odnaleźć się mogą ludzie o podobnych zainteresowaniach i tworzyć społeczności. W przeciągu prawie 25 lat od pojawienia się pierwszego portalu społecznościowego (classmate) pojawiały się kolejne serwisy, ale niezaprzeczalnie to Facebook zdobył największa popularność. Dodawanie postów, zdjęć, filmików to tylko część aktywności na jakie pozwalają social media. Firmy zdobywają za ich pomocą klientów, znane osoby kontaktują się ze swoimi fanami, inni dopiero zdobywają za ich pomocą popularność. Media społecznościowe mają dużo do zaoferowania i z tego względu to tam w dużej mierze przeniosło się nasze życie.

Ze względu na wachlarz możliwości, jakie dają nam media społecznościowe możemy korzystać z nich na różne sposoby: publikować zdjęcia swojego pupila, należeć do fanclubu swojego idola czy  sprzedawać niepotrzebne meble. Zazwyczaj jednak stosuje  się podział na aktywne i bierne korzystanie z portali społecznościowych. Aktywny użytkownik dodaje własne posty, wymienia wiadomości, komentuje zdjęcia. Wchodzi w bezpośrednią interakcję z innymi osobami posiadającymi konto na danym portalu. Niestety social media stały się również pewnego rodzaju “zapychaczem” czasu. Kolejka do lekarza, podróż autobusem czy pociągiem? W dzisiejszych czasach w takich sytuacjach nie trzeba patrzeć w okno i się nudzić. Można wyciągnąć telefon i sprawdzić, co dzieje się w sieci. Zwykle jednak w tym czasie użytkownicy portali społecznościowych przeglądają tablice aktualności, zdjęcia, czytają wiadomości ze świata. To zachowanie nazywane jest z kolei biernym korzystaniem z mediów społecznościowych. Taki użytkownik niby jest, ale jakby go nie było.

Strach przed pominięciem i samotnością

W sieci dzieje się bardzo dużo. Czasami aż za dużo. A niektóre osoby nie rozstają się z telefonem, aby sprawdzić wszystkie powiadomienia z aplikacji społecznościowych. Część z nich zapewne cierpi na syndrom  FOMO (ang. fear of missing out). Dosłownie oznacza to lęk przed tym, że coś nas ominie. Osoby, którym towarzyszy to uczucie obawiają się, że inni w tym samym momencie przeżywają coś bardziej satysfakcjonującego. Osoba cierpiąca na FOMO ma stałą potrzebę sprawdzania, co dzieje się w mediach społecznościowych oraz chętnie dzieli się szczegółami z własnego życia. Chce być zawsze na bieżąco, nie dopuszcza do tego by „wypaść z obiegu”, a gdy nie może sprawdzić, co nowego dzieje się na przykład na Facebooku odczuwa zdenerwowanie i niepokój. FOMO wydaje się być w pewnym stopniu związane z uzależnieniem od telefonu. We wspomnianym już badaniu “Młodzi cyfrowi” wykazano, że 14% nastolatków nałogowo korzystających ze smartfonów zauważyło u siebie objawy tego syndromu.

Naukowcy uważają, że jedną z przyczyn FOMO są problemy z zaspokojeniem potrzeb emocjonalnych. Jeżeli dana osoba nie czuje się częścią grupy w życiu realnym, będzie próbowała tę potrzebę zaspokoić za pomocą portali społecznościowych. Ilość grup czy fanklubów, gdzie może kontaktować się z innymi użytkownikami jest nieograniczona. Czy jednak w efekcie taka osoba rzeczywiście poczuje się lepiej sama ze sobą? Wyniki jednego z badań z 2016 r. wskazują, że osobom dorosłym cierpiącym na FOMO często dodatkowo towarzyszy stres, związany z obawą, że dodane przez nich posty nie będą dobrze odebrane przez znajomych. Zatem zamiast cieszyć się znajomościami w sieci, osoby cierpiące na ten syndrom mogą wpędzać się w gorszy nastrój.

Osoby, którzy odczuwają samotność i brak akceptacji, w dużej mierze biernie korzystają z social mediów. Pozwala to na chwilowe zaspokojenie potrzeb społecznych. Jednak  bierne używanie mediów społecznościowych może pogłębić uczucie braku przynależności. Mamy tu do czynienia z pewnego rodzaju spiralą.  Osoba szukająca akceptacji nadmiernie korzysta z mediów społecznościowych, jednak zamiast wchodzić w dialog z innymi – godzinami bezcelowo przewija kolejne posty na Facebooku, czuje chwilowe zadowolenie, ale gdy ono mija czuje się jeszcze bardziej samotna. Wyniki badań naukowych sugerują, że może to w ostateczności doprowadzić do ciężkiego schorzenia jakim jest depresja.

Who compares and despairs – czyli dlaczego nie warto się porównywać

Olbrzymi problem z punktu widzenia psychologii stanowi nadmierne porównywanie się do innych. Sąsiad pojechał na ekskluzywne wakacje, koleżanka kupiła nowy samochód, a jeszcze ktoś inny chwali się awansem w pracy. W głowach niektórych może wtedy pojawić się nieprzyjemna myśl: „Co robię źle, że moje życie tak nie wygląda?”. W tym miejscu powraca temat biernego korzystania z portali społecznościowych. Widzimy tylko zdjęcia uśmiechniętych twarzy i nie zagłębiamy się w to, czy dana osoba jest naprawdę szczęśliwa. Często nadajemy zbyt duża wagę pozytywnym wydarzeniom z życia innych. Zapominamy, że czasami to piękne życie wykreowane jest tylko na potrzeby obserwatorów.

Ludzie mogą różnić się pod każdym względem. Dotyczy to również porównywania się do innych. Już kilkadziesiąt lat temu w literaturze pojawił się termin „self comparison orientation”, określający – za pomocą skali – skłonność jednostki do porównywania własnego życia do osiągnięć, sytuacji i doświadczeń innych osób. W jednej ze swoich prac naukowcy z University of Toledo oraz The Ohio State University at Newark postanowili sprawdzić, czy wynik osiągany w skali SCO koreluje z częstotliwością używania Facebooka. Dodatkowo chcieli określić czy wysokie SCO może prowadzić do negatywnych zmian w funkcjonowaniu psychiki człowieka. Okazało się, że osoby z większą skłonnością do porównywania się z innymi spędzały więcej czasu na korzystaniu ze wspomnianego portalu niż osoby z niską SCO. Ponadto robiły to z większym zaangażowaniem. Zauważono, że podczas przeglądania profili innych osób ich poczucie własnej wartości znacznie spadło. Autorzy pracy uważają, że osoby, które często porównują się do innych, mogą być dużo bardziej narażone na negatywny wpływ mediów społecznościowych. Jest to o tyle niebezpieczne, że odbieranie świata przede wszystkim przez pryzmat innych może być jedną z przyczyn depresji.

Badania nad szczęściem

W jednej z nowszych prac z 2020 r. naukowcy z Kanady i USA postanowili dokładnie określić, jak wszechobecne media społecznościowe wpływają na ludzkie szczęście. Za pomocą specjalnie opracowanych kwestionariuszy 5 razy dziennie sprawdzali, jakie samopoczucie mieli uczestnicy badania, jak często używali Facebooka, Instagrama i Twittera oraz w jaki sposób z tych stron korzystali.  Odkryto, że to przez porównywanie się do innych użytkowników sieci badani częściej odczuwali negatywne emocje. Gdy regularnie spotykali się z kimś twarzą w twarz, tych nieprzyjemnych odczuć było mniej. Co ciekawe, nie zanotowano ani pozytywnego ani negatywnego wpływu stron internetowych na poczucie satysfakcji z życia. Naukowcy potwierdzili jednak odkrycia poczynione w innych pracach: osoby samotne częściej używają mediów społecznościowych.

Wiele prac bada korelację pomiędzy użyciem mediów społecznościowych a samopoczuciem ludzi, jednak każda z nich skupia się na innych aspektach. Naukowcy z Amsterdamu postanowili zbadać indywidualne różnice w korzystaniu z portali społecznościowych. Okazało się, że większość badanych więcej czasu spędzała właśnie na biernym używaniu social mediów. Jednak najważniejszy wniosek z ich badania jest taki, że nie można jednoznacznie stwierdzić, że aktywne bądź pasywne używanie mediów społecznościowych prowadzi do gorszego samopoczucia. Efekt ten może być inny w zależności od tego, jaka osoba jest badana, a w dużej mierze również od tego z jakiego dokładnie portalu korzysta i jakiego rodzaju aktywność podejmuje.

Nie taki diabeł straszny, jak go malują?

Wyniki badania opisanego powyżej, ale również kilku innych prac, pokazują, że być może media społecznościowe są bezpodstawnie demonizowane. Przypisuje im się na przykład znaczący wpływ na występowanie depresji u  nastolatków. Badanie przeprowadzone przez zespół naukowców pod kierownictwem Sarah Conye przeczy tej tezie. Eksperyment trwał aż 8 lat. Co 12 miesięcy uczestnicy badania (od 13 roku życia do ukończenia lat 20) wypełniali ankietę zawierająca pytania dotyczące korzystania z mediów społecznościowych oraz pytania sprawdzające, czy kiedykolwiek doświadczyli zaburzeń lękowych lub depresyjnych. Otrzymane wyniki nie pozwoliły potwierdzić korelacji pomiędzy czasem spędzanym na korzystaniu z mediów społecznościowych a zdrowiem psychicznym młodzieży.

Czy negatywny wpływ wszechobecnych smartfonów jest niezaprzeczalnym faktem? Prof. Andrew Przybylski i jego współpracownicy poddali w wątpliwość wyniki badań publikowane w wielu pracach naukowych, a może bardziej metody w nich zastosowane Stosując odpowiednio dobraną metodę statystyczną udowodnili coś przeciwnego do “oponentów”. To, ile ktoś spędza czasu przed ekranem komputera lub telefonu ma równie istotny wpływ na samopoczucie ludzi, co jedzenie ziemniaków. Zaskakujące? Stosowanie nieodpowiednich testów statystycznych stanowi ogromny problem współczesnych badań, nie tylko na temat sieci i smartfonów. Być może warto więc spojrzeć na social media bardziej łaskawym okiem?

Okazuje się, że używanie mediów społecznościowych może przynieść też kilka korzyści. Takie przejawy ludzkiej solidarności, jak okazywanie komuś wsparcia w komentarzach mogą wzmagać poczucie przynależności do grupy, a tym samym wywoływać pozytywne emocje. Media społecznościowe potrafią też jednoczyć ludzi. Ile osób dodało do swojego zdjęcia profilowego nakładkę z flagą Francji, gdy płonęła katedra Notre-Dame? Nie sposób zliczyć. Innym przykładem mogą być zbiórki na szczytny cel. Najnowszych pomysłem użytkowników Facebooka jest tworzenie aukcji, gdzie każdy może wystawić dowolną rzecz, a pieniądze nie są wysyłane do osoby prywatnej tylko na konto akcji charytatywnej. Dzięki temu, że social media mają tak szeroki zasięg, fundusze zbierane są w bardzo szybkim tempie. Media społecznościowe mogą posłużyć również do propagowania postaw prospołecznych i przyczyniać się do destygmatyzacji osób wykluczanych ze społeczeństwa. Nawet tak banalna aktywność, jak przeglądanie zdjęć na Instagramie może mieć pozytywny skutek. Wiele osób tymi zdjęciami się inspiruje, zyskuje motywację do działania i zastosowania zmian w swoim życiu.

Złoty środek

Podsumowując, wiele prac naukowych wskazuje na negatywny wpływ mediów społecznościowych na samopoczucie. Inne  podkreślają, że nie mają one żadnych skutków dla naszego stanu emocjonalnego lub wywierają efekt pozytywny. Wszystko zależy jednak od tego, jak tych stron używamy, czy jesteśmy użytkownikami aktywnymi czy biernie je przeglądamy.

W Internecie można znaleźć wiele porad na temat tego, jak świadomie korzystać z mediów społecznościowych. Przede wszystkim należy kontaktować się, tworzyć społeczności, czyli używać ich do celu, do którego zostały stworzone. Lepiej być aktywnym użytkownikiem niż bezrefleksyjnie przeglądać kolejne zdjęcia wstawiane przez znajomych. Warto też czasami wylogować się z sieci i zalogowac do rzeczywistości, ponieważ to spotkania twarzą w twarz dają zazwyczaj dużo więcej satysfakcji. No i odejść od komputera lub odłożyć telefon na kilka godzin przed snem. Wszystkie te porady mają poparcie w pracach naukowych, jednak ze względu fakt, że każdy z nas jest inny, najważniejsze jest znalezienie własnego złotego środka.

 

Autor:

Dominika Kawka

Źródła:

Beyens I., Frison E., Eggermont S. “I don’t want to miss a thing”: Adolescents’ fear of missing out and its relationship to adolescents’ social needs, Facebook use, and Facebook related stress. Computers in Human Behavior, 2016

Beyens I., Pouwels J.L., van Driel I.I. et al. The effect of social media on well‑being differs from adolescent to adolescent. Scientific Reports, 2020

Clark J.L., Algoe S.B., Green M.C. Social Network Sites and Well-Being: The Role of Social Connection. Current Directions in Psychological Science, 2017

Coyne S., Rogers A., Zurcher J.D. et al. Does time spent using social media impact mental health?: An eight year longitudinal study. Computers in Human Behavior, 2019

Meier A., Schafer S. The Positive Side of Social Comparison on Social Network Sites: How Envy Can Drive Inspiration on Instagram. Cyberpsychology, Behavior, and Social Networking, 2018

Orben A., Przybylski A.K. The association between adolescent well-being and digital technology use. Nature Human Behaviour, 2019

Przybylski A.K., Murayama K., DeHaan C.R. et al. Motivational, emotional, and behavioral correlates of fear of missing out. Computers in Human Behavior, 2013.

Wirtz D., Tucker A., Briggs C., et al. How and Why Social Media Affect Subjective Well-Being: Multi-Site Use and Social Comparison as Predictors of Change Across Time. Journal of Happiness Studies, 2020

Vogel E.A., Rose J.P., Okdie B.M. et al. Who compares and despairs? The effect of social comparison orientation on social media use and its outcomes. Personality and Individual Differences, 2015

www.dbamomojzasieg.com

www.datareportal.com/reports/digital-2020-poland

PRZECZYTAJ TEŻ:


Skomentuj

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.