teges


Odpowiedzi dodane na forum

  • Participant
    • Nowicjusz

    Znalazłem jeszcze krótkie objaśnienie co to jest focusing po polsku wraz ze zdefiniowaniem terminu “felt sense”: http://portalmini.eu/nr35/35_Skupienie.php

    Participant
    • Nowicjusz

    Całkiem ciekawie się złożyło, bo trafiłem na informacje o typie terapii (czy metody psychologicznej), która nazywa się focusing. W skrócie polega to na uważnej obserwacji tego, co się rodzi w naszej psychice (i w ciele – w nowszej wersji, czyli inner relationship focusing, gdzie fizyczne wrażenia są początkiem tropu prowadzącym do myśli, uczuć, wspomnień itp. wywołujących te wrażenia). Następnie ważne jest swoiste zidentyfikowanie tego wrażenia, chociażby poprzez nazywanie go – odpowiednio dobrana nazwa będzie z nim rezonowała. Dzięki tej metodzie można wydobywać z podświadomości uczucia, które mimo że często bardzo silne i w bardzo dużym stopniu rzutujące na nasze życie – pozostają niepoznane. Nie wiemy o ich istnieniu albo nie znamy ich natury. Dlatego focusing wydał mi się niezłą metodą dla osób z aleksytymią – pozwala zidentyfikować własne emocje 🙂

    Jeśli medytujecie i mieliście do czynienia z technikami takimi jak mindfulness (uważna świadomość) czy body scanning, to na pewno rozpoznacie tutaj wspólnotę założeń. Niby nic nowego, ale w ciekawym zestawieniu. Poza tym chronologicznie to focusing był chyba pierwszy…

    Źródła:

    – po polsku niewiele jest materiałów o focusingu, coś takiego znalazłem: http://www.focusing.com.pl/index.php?p=1_6_6-krok-w-focusingu

    – po angielsku można wyjść od wiki: https://en.wikipedia.org/wiki/Focusing

     

    Participant
    • Nowicjusz

    Wychodzi na to, że to nie koniec problemów ze snem. Myślałem, iż wszystko już wiem i wyeliminowałem niekorzystne czynniki, jednak w weekend bezsenność wróciła. Odstawiłem więc wszystkie suplementy (witamina B12, witamina B6, kompleks witamin B6, Relatonic Max, Tryptofan, magnez) i przespałem normalnie dwie noce. Po ustabilizowaniu się snu zaczynam eksperymentować z włączaniem kolejnych suplementów i obserwowaniem reakcji. Wczoraj wieczorem wziąłem Tryptofan i… ciężko mi się zasypiało, w końcu zasnąłem, ale wybudziłem się około 3 nad ranem i później tylko był półsen, na granicy jawy i snu. Dzisiaj jestem niewyspany.

    Wychodzi na to, że tryptofan powoduje u mnie bezsenność. Też, jako jeden z czynników. Ogólnie to sen mam tak płytki, iż chyba jestem dobrym obiektem do testowania wpływu różnych środków na zaburzenia snu 😉

    Poszukałem informacji na ten temat w necie i rzeczywiście trafiają się opinie ludzi, którzy po tryptofanie cierpią na bezsenność. (np. http://www.depressionforums.org/forums/topic/30118-stopping-l-tryptophan-after-2-days/). Nie wiem, czy chodzi o to, że nie mogę go brać za późno, czy przyjąłem za dużą dawkę – postaram się to wybadać. Kiedyś miałem problemy ze snem po Serotine – efekt był podobny jak teraz po tryptofanie, czyli pojawiło się nadmierne pobudzenie. W necie znalazłem opinię, iż problemem może być zbyt gwałtowny wzrost poziomu serotoniny i swego rodzaju “szok” tym wywołany. W przypadku Serotine rzeczywiście później bezsenność zniknęła i z kolei zacząłem spać rewelacyjnie.

    Eksperymentuję dalej i będę tu opisywał efekty – może się komuś przyda, jeśli będzie miał podobne problemy 🙂

    Participant
    • Nowicjusz

    Na mnie racetamy nie działają niestety.

    Z Noopeptilem to ciekawie wyszło, bo przy pierwszym podejściu stwierdziłem, że brak efektu i przereklamowane. Dopiero po odstawieniu zacząłem dostrzegać jak mi znikają pozytywne efekty działania. No i przy drugim podejściu to działanie było dużo mocniejsze – kwestia albo nastawienia, albo wyczulenia organizmu na związek.
    Przy pierwszym braniu noo nie miałem bezsenności. Teraz się pojawiła. Ogólnie to mam z nią spory problem. Wcześniej spałem ok, a teraz się rozregulowałem i nie mogę przywrócić dobrego snu. Biorę kilka rzeczy i próbuję zidentyfikować czynnik, który jest za to odpowiedzialny. Póki co jest to Noopeptil oraz witaminy B6 i B12. Rezygnacja z suplementacji (Noo) oraz przesunięcie dawek na wczesny poranek (wit B) rozwiązały problem ze snem. Lecz na krótko. Od dwóch dni pojawił się znowu i teraz jestem w punkcie wyjścia. Muszę szukać dalej. W sumie to mam nawet cichą nadzieję, że się okaże, iż jednak Noopept nie powoduje u mnie bezsenności i był to inny czynnik 😉

    Participant
    • Nowicjusz

    Przyjrzałem się dokładniej kwestii bezsenności, poeksperymentowałem trochę i to moje wnioski…

    Zidentyfikowałem kilka czynników, które powodują u mnie problemy ze snem:

    1. Używanie tabletu wieczorem, szczególnie bezpośrednio przed pójściem spać (czytanie, oglądanie filmu) – duża dawka światła prosto w oczy zaburza produkcję melatoniny.

    2. Noopeptil – i tutaj nie wiem jeszcze, czy to sam Noopept powoduje bezsenność, czy może któryś z pozostałych składników Noopeptilu MAX. Sprawdzę to, jak się zaopatrzę w zwykły Noopeptil i czysty Noopept.

    3. Witaminy B6 i B12 (a może też pozostałe witaminy z grupy B) – jeśli zażywam je w ciągu dnia lub po południu, to bezsenność mam gwarantowaną. To dosyć dziwne, bo zazwyczaj witaminy te podawane są jako lek na problemy ze snem. U mnie jest odwrotnie 🙂 Na szczęście mogę je zażywać rano i wtedy zazwyczaj śpię normalnie.

     

    W przypadku podanych tu czynników udało mi się zidentyfikować konkretne zaburzenia:

    – witaminy B powodują u mnie spłycenie snu. Nadal dobrze zasypiam, ale wybudzam się po 3-4 godzinach i mimo, że nie jestem wyspany, nie mogę już zasnąć. Podczas takich bezsennych nocy czułem się spokojny (zasługa Relatonicu), mimo to nie udawało mi się zasnąć. Po dłuższym czasie pojawiały się drzemki, na granicy jawy i snu, płytkie i nie dające odpoczynku, na tyle płytki, iż ogólne wrażenie miałem takie, że w ogóle nie spałem.

    – Noopeptil powoduje problemy z zasypianiem – w momencie, gdy się zbliża pora snu, mija mi senność, pojawia się podekscytowanie, dużo myśli. Efekt – pobudzenie i długie oczekiwanie na zaśnięcie.

     

    Mam nadzieję, że komuś to pomoże, bo ja sporo się namęczyłem, zanim udało mi się zidentyfikować te czynniki 🙂 Podejrzewam, iż duże znaczenie ma też niski poziom serotoniny, ale nie wybadałem tego dokładnie, dlatego nie dodałem do wypisanych przyczyn bezsenności.

    Participant
    • Nowicjusz

    W moim przypadku Noopeptil Max ma bardzo silne działanie. Kompletnie zmienia mi się sposób myślenia – na precyzyjny i konkretny. Przestaję się zastanawiać nad bzdurami, szybko podejmuję decyzję, jestem bardziej stabilny emocjonalnie. Niestety odbywa się to kosztem snu – Noopeptil powoduje u mnie bezsenność. Żaden z was nie miał takich problemów?

    Więcej o swojej przygodzie z Noo pisałem w wątku: https://pl.swissherbal.eu/forum/temat/noopeptil-i-noopeptil-max-dzialanie-efekty-skutki-uboczne-itd/

    Drugi produkt, do którego też podchodzę dużo bardziej entuzjastycznie niż Patryk to Relatonic Max. Dotychczas robiłem sobie nim dwie “terapie” (teraz jestem w trakcie drugiej). Przy pierwszej dałem mu 4 na 5 gwiazdek, bo nie było efektu wow, było tylko stopniowe, długotrwałe działanie. Przy drugim razie dopiero do mnie dotarło, jak dużą zmianę w emocjach powoduje ten produkt. Uspokojenie jest bardzo naturalne, nie jest to zamulenie, powodowane u mnie przez suplementy serotoninowe – jestem spokojny, ale pełen energii i z jasnym, sprawnym umysłem. Uwielbiam ten suplement!

    Co do pozostałych wymienionych produktów, to:

    – Testogen MAX – działa bardzo fajnie, większa dawka testosteronu stabilizuje emocje i ilość energii

    – Serotine – silne działanie, jednak u mnie duża ilość serotoniny nie zawsze jest dobra, bo często czuję się otępiały

    – Fenibut – dopóki nie odkryłem Relatonicu, Fenibut był dla mnie hitem nr 1 🙂 bardzo dobra podpora dla ludzi ze słabym GABA

    Reszta środków – albo nie brałem, albo na mnie nie działała.

    Participant
    • Nowicjusz

    Załapaliśmy się na testowe egzemplarze 😉 Nie wiem co teraz – czy SHI zamierza wrzucić to do sklepu?

    Participant
    • Nowicjusz

    W moim przypadku Noopept nie działał przy pierwszym podejściu. Później Noopeptil trochę działał, za to Noopeptil MAX to było odkrycie – najlepszy znany mi nootrop. Nie wydaje mi się jednak, aby było tak, iż czysty Noopept w ogóle na mnie nie działa, za to w mieszance (Noopeptil MAX) działa tak mocno. Na pewno synergiczna formuła ze Swiss Herbal ma duże znaczenie, sądzę jednak, iż również coś się zmieniło w moim organizmie: albo dotychczasowa neuroregulacja wpłynęła na to, iż moje ciało lepiej reaguje na Noopept, albo dopiero pod wpływem poprzednich dawek wyrobiła się we mnie receptywność na tę substancję.

    Tutaj wrzuciłem moje doświadczenia z suplementacji Noopeptem

    Participant
    • Nowicjusz

    Zaciekawiło mnie to, co napisałeś o Noopepcie (w 1 poście). Jesteś kolejną osobą, która po tym suplu doświadcza obniżenia mocy intelektualnej. Jestem ciekaw, od czego to zależy. Pewnie ma na to wpływ deficyt któregoś z neuroprzekaźników. U mnie GABA też jest niskie, a Noopept biorę już prawie tydzień i cały czas działa pozytywnie, więc to raczej nie tu problem. Drugi twój największy deficyt to acetylocholina. Ja akurat ACH mam na dobrym poziomie, stąd wstępna teoria, że to ten deficyt odpowiada za zamulenie po Noopepcie. To w sumie pytanie do SHI – czy rzeczywiście może tak być, że deficyt acetylocholiny niweluje, a nawet odwraca, działanie Noopeptu? Jaki jest tego mechanizm?

    Participant
    • Nowicjusz

    ewenement, co rozumiesz przez “małe dawki” (ile konkretnie)? Od ok. tygodnia biorę Noopeptil MAX dwa razy dziennie 1 pigułka (rano, tuż po przebudzeniu, a później w ciągu dnia). Dorzuciłem to do planu Serotine + Memostim MAX, bo czułem, że przy zwiększonym poziomie serotoniny jestem spokojniejszy, mam większą harmonię umysł-ciało i lepiej mi się śpi, jednak brakowało mi ostrości myślenia. Po dorzuceniu Noopeptilu póki co jest bardzo fajnie – jest spokój, ale jest też sprawny umysł.

    Participant
    • Nowicjusz

    Mogę pomóc w kwestii omega-3, bo ostatnio wnikałem w ten temat 🙂

    Omega-3 z oleju lnianego to dosyć złożona kwestia. Pierwsza sprawa: omega-3 łatwo się utleniają pod wpływem światła, powietrza i temperatury. Dlatego olej musi być świeży i odpowiednio przechowywany (ciemna butelka lub ciemne miejsce, niska temperatura). Druga rzecz: siemię lniane rzeczywiście ma bardzo dużo omega-3, jednak nie bez powodu stosuje się nazwę “kwasy tłuszczowe”, czyli liczbę mnogą 😉 Mówimy tu o kilku kwasach, z których za istotne w odżywianiu człowieka uważa się ALA, DHA oraz EPA. W siemieniu znajduje się tylko ALA. Na szczęście organizm ludzki może konwertować ALA w DHA i EPA. Niestety – wydajność tego procesu jest prawdopodobnie bardzo niewielka (są rozbieżności w źródłach, ale można przyjąć, iż jest to niespełna 5%, dla DHA nawet mniej). Piszę “prawdopodobnie”, ponieważ takie są dominujące wnioski z badań. Pojawiają się jednak badania, z których wynika, iż u osób jedzących tylko pożywienie roślinne (w którym nie ma DHA i EPA) nie notowano deficytu tych dwóch kwasów. Na pewno skuteczność konwersji jest różna o różnych ludzi, zazwyczaj większa o młodych kobiet.

    Na chwilę obecną stan wiedzy skłania do wniosku, że olej lniany może być niewystarczającym źródłem DHA i EPA. Oczywiście anegdotycznie można to podważać, bo są osoby, które nie mają zwierzęcych źródeł DHA i EPA w diecie, a mimo to poziom tych kwasów jest u nich ok 🙂 No ale nauka to nauka, może niebawem pojawi się więcej badań rzucających światło na temat konwersji ALA-DHA/EPA.

    Participant
    • Nowicjusz

    Ok, to mi wyjaśnia dlaczego na mnie LTP-FOCUS nie działał. Brałem kilka razy i pozytywnych efektów raczej nie zauważyłem, za to zaobserwowałem zwiększoną nerwowość i napięcie. Napięcie było na tyle duże, że naciągnąłem sobie mięsień podczas wykonywania zwykłych, codziennych czynności 😀 Zastanawiałem się, dlaczego tak chwalony produkt na mnie nie działa. Teraz się dowiaduję, że przy niskim GABA może tak być, a ja mam deficyt GABA (zresztą ACH też, ale dużo mniejszy). Jestem więc ciekaw efekty LTP-FOCUSa w momencie, gdy już wyreguluję sobie gospodarkę neuroprzekaźnikową na tyle, aby mieć poziomy w normie 🙂

    Participant
    • Nowicjusz

    Ciekawe jest spojrzenie na człowieka nie jako na pojedynczy organizm, ale zbiór organizmów. To takie założenie, ale może być inspirujące 😉 W tym ujęciu każdy organ jest zooidem wyspecjalizowanym w wykonywaniu określonych zadań. Taka perspektywa wymusza patrzenie na części swojego ciała jako na, w pewnym sensie, autonomiczne podmioty. Nasze zdrowie często cierpi z tego powodu, iż ciało traktujemy jako bierne narzędzie, wehikuł dla naszej osobowości. Przebudowanie perspektywy pozwala wyczulić się na to, co się z organizmem dzieje.

    Znane są istoty, co do których czasami ciężko orzec, czy są pojedynczym organizmem, czy może kolonią, np. Siphonophorae. Może poszczególne części naszego ciała też są bardziej autonomiczne, niż nam się wydaje? 🙂

    Participant
    • Nowicjusz

    Grzegorz – fajny zestaw ćwiczeń. Mi ruch też zawsze pomaga, np. jeśli mam zamulony dzień, to po wizycie na siłowni lub bieganiu energia wraca. Niestety w powszedni dzień nie mam czasu na to, aby rano poćwiczyć. Ubolewam nad tym, że w Polskich firmach nie ma zwyczaju wprowadzania przerwy z ćwiczeniami. Na pewno wydajność pracowników by wzrosła…

    Co do suplementu na testosteron, to zrobiłem eksperyment i zacząłem go brać na dzień, a nie na noc. Efekt był bardzo pozytywny, niesamowicie mnie zaskoczył. Mogę to trochę porównać do działania Relatonicu i Fenibutu – mam deficyt GABA i gdy zacząłem je brać, uczucie wyluzowania zharmonizowało mi wszystkie inne funkcje ciała i umysłu, pozwalając osiągnąć optimum. Po suplemencie testosteronowym branym na dzień efekt był podobny, tylko czułem się jeszcze bardziej pewny siebie. Pewny siebie, zrelaksowany, spokojny. Bardzo przyjemny stan. Wystąpił po obydwu wersjach produktu.

    Participant
    • Nowicjusz

    Też mam przyjemność testować nowy suplement, więc włączę się do rozmowy 🙂

    Grzegorz – o co chodzi z tym wirem? To po prostu “wir wydarzeń”?;)

    Teraz moje uwagi co do suplementu na testosteron.

     

    Metodyka:

    3 kapsułki brane na noc. Najpierw przez 5 nocy wersja z Maca (białe kapsułki), później w weekend przerwa i 5 nocy wersja z Ashwa (kapsułki biało-zielone), znowu w weekend przerwa i wczoraj na noc ponownie wrzuciłem białe kapsułki, a więc ponownie zaczynam cykl z wersją Maca.

    Obserwacje:

    1. Coś, o czym muszę napisać w pierwszej kolejności, to… sny. To może być dziwne w kontekście suplementu na testosteron, ale po zażyciu wersji białej miałem takie marzenia senne, jakich jeszcze nie pamiętam. Sny były długie, skomplikowane, z fabułą, wewnętrznymi zależnościami, plastycznym bogactwem. Rano budziłem się z uczuciem, jakbym w nocy w alternatywnej rzeczywistości przeżył miesiące, jak nie lata. Coś niesamowitego!

    2. Mam wrażenie, że wersja biała spłyciła mi nieco sen. Trudniej mi się zasypiało i łatwiej się wybudzałem w nocy, jednak łatwo też zasypiałem, było to więc takie balansowanie na granicy, pomijając okresy nieprzerwanego snu, kiedy miałem te mega długie marzenia. Rano przebudzałem się przed budzikiem, czując się energetycznie. Zastanawiam się, czy przypadkiem to spłycenie snu nie jest właśnie przyczyną intensywnych marzeń sennych…
    Wydaje mi się, że im dłużej brałem supla, tym sen stawał się stabilniejszy. Tak jakby mój organizm przyzwyczajał się do jakiejś zmiany.

    3. Mocy mi po białym nie przybyło. Ogólnie wtedy czułem się niezbyt energetycznie. Ćwiczę kilka razy w tygodniu, na siłowni jest to mieszany trening cardio, siłowy i crossfit. Przy crossfitach się nie oszczędzam. Czułem się jednak zamulony, chociaż bardziej psychicznie niż fizycznie, bo wydolność na treningu mi nie spadła (jednak też nie wzrosła). Przyczyną może nie być konstrukcja samego supla, ale pogoda plus intensywny trening, dosyć często mam wahania nastroju.

    4. Wersja biało-zielona ustabilizowała mi sen. Zniknęły też żywe marzenia senne. Po 2 dniach od przerzucenia się na biało-zielone powróciła energia psychiczna. Do tego fizycznie zacząłem się czuć bardzo dobrze, wydolność trochę mi wzrosła, do tego np. zredukowały mi się do minimum objawy przewlekłego zapalenia zatok, które zazwyczaj mi towarzyszy.

    5. Po powrocie do białych (wczoraj) historia ze snem się powtórzyła. W nocy cały czas się przebudzałem, balansowałem na granicy snu i jawy, jednak mimo to dzisiaj czuję się dobrze zarówno fizycznie, jak i psychicznie. No i znowu były te sny! To jest coś mega, jak wirtualna rzeczywistość, można się zagubić w swojej psychice 🙂 Może SH rozważyłoby zrobienie suplementu na rozbudowane marzenia senne i kontrolowane sny?

    6. Apetyt mam taki jak zwykle. Jem nieco mniej niż wcześniej, ale to raczej kwestia pogody. Jestem wegetarianinem i z tego względu mogę się odnieść do wcześniejszych uwag o mięsie z innego punktu widzenia – u mnie nie ma łaknienia na mięso. To tak na w razie czego, jeśli będzie to czytał ktoś wege i zacznie wpadać w wątpliwości, że spożywanie mięsa jest rzeczywiście bliższe ciału 😉

    Participant
    • Nowicjusz

    Wróciłem do formy 🙂 Adaptonic spisał się świetnie – przywrócił mi energię. Dziękuję za możliwość przetestowania produktu!

    Co do samego problemu z energią, to doszedłem do wniosku, że chyba nałożyło się na siebie kilka rzeczy. Głowna sprawa to zmiana treningu – ćwiczenia siłowe zamieniłem na crossfit. Jest to dużo większe obciążenie dla organizmu. Do crossfitów doszły dwa biegi tygodniowo po 10 km, nagła fala upałów, no i jeszcze niedawna infekcja, po której zostało mi niedoleczone zapalenie zatok (wiem, że nawet lekki stan zapalny w organizmie powoduje osłabienie).

    Participant
    • Nowicjusz

    Tak, chętnie przetestuję 🙂

    Participant
    • Nowicjusz

    Z zaproponowanych tu rzeczy próbowałem Horny Goat i efekt był bardzo przyjemny. Podbicie poziomu testosteronu dawało rezultat w postaci większej pewności siebie, lepszej koncentracji na zadaniach, większej ilości energii. Fakt, że lepiej, gdy były to zadania wymagające dynamicznego działania. Ogólnie taki boost do akcji i przejmowania sprawy w swoje ręce. Fajne ziółko 🙂

    Participant
    • Nowicjusz

    Brałem Noopeptil Basic, 2 piguły dziennie, czasami dwie na raz, czasami jedna rano, jedna po południu. Równocześnie szedł Relatonic, 4 piguły rano. Moje wątpliwości co do noopeptu mogą wynikać z tego, że raczej nie wpływał na mój nastrój, a jedynie na możliwości poznawcze (co stwierdzam po fakcie). Trudniej to było zaobserwować niż u osób, u których noopept powoduje ogólnego boosta.

    Participant
    • Nowicjusz

    Znam osoby, które na Noopeptil reagują niezwykle entuzjastycznie. Ja brałem i miałem wrażenie, że mnie nie smyra. Dopiero teraz, po odstawieniu, wydaje mi się, że jednak zrobiłem się trochę… tępawy w porównaniu z okresem na noopepcie 😉

    Participant
    • Nowicjusz

    Czy po zażyciu Noopeptilu odczuwasz wyraźną zmianę nastroju lub poprawę pracy mózgu? Ciekawi mnie to, bo z obserwacji widzę, że stopień reakcji na noopept bardzo się różni u poszczególnych ludzi.

    Participant
    • Nowicjusz

    Jako ciekawostkę dodam jeszcze, że ostatnio odstawiłem nabiał i zbiegło się to w czasie z powrotem do gorszego zapamiętywania snów. Nadal sypiam rewelacyjnie, sen mam głęboki, więc raczej nie chodzi tu o problemy ze snem. Może bardziej o brak płytkiej fazy snu? Nabiał jest chyba bogatym źródłem tyrptofanu, prekursora 5HTP i serotoniny – czy to może mieć związek? Zaznaczam jednak jeszcze raz, iż raczej nie podejrzewam u siebie za niskiego poziomu serotoniny, bo nadal dobrze śpię i odczuwam taki ogólny, życiowy spokój.

     

    Participant
    • Nowicjusz

    Co do pamiętania snów i snów kontrolowanych, to:1. Dzięki temu, że zacząłem pamiętać sny, odzyskałem wiarę w dobry stan mojej psychiki. Wcześniej pamiętałem sny rzadko i tylko wtedy, gdy się nagle z nich wybudzałem, a więc gdy były to sny nieprzyjemne. Dało mi to taki obraz mojej psychiki, iż nie nie jest ok, bo śnią mi się tylko złe rzeczy, pełne przemocy i lęku. Teraz okazało się, że mam więcej snów, gdzie rzeczywistość jest generalnie dobra i moje reakcje też są dobre. To budujące :)2. Fakt, że lucid dreams mają wpływ terapeutyczny. Świadomy sen daje naprawdę konkretne poczucie kontroli. W sumie w rzeczywistości można też żyć tak, jakby się na nią nie miało wpływu. Świadome śnienie pozwala utrwalić nawyk aktywnego działania, kształtowania swojego losu. Może to nadinterpretacja, ale na mnie tak to działa.

    Participant
    • Nowicjusz

    Moje wyniki testu dla choliny to 28 poziom “życiowy” i 6 poziom deficytu.W temacie przekształcanie serotoniny w melatoninę zainteresowało mnie to, czy przy nadpodaży serotoniny lub zbyt długim śnie, może wystąpić za duży poziom melatoniny? Pytanie wynika z tego, że zaobserwowałem, iż długi sen (tak powyżej 9 godzin) daje u mnie efekt w postaci spowolnienia, zamulenia, braku energii. Czuję się wytłumiony, nieco oszołomiony. W skrajnych przypadkach występuje nawet ból głowy (czuję się trochę tak, jakbym miał lekkiego kaca, bez sensacji pokarmowych). Czy coś takiego może być spowodowane nadmiarem serotoniny lub melatoniny??

    Participant
    • Nowicjusz

    Zgadzam się w 100%. Do tego uwzględnij też to, że często na początku brania nowego supla może wystąpić gwałtowna, ale krótka poprawa, bo:- zmiana stawia na nogi, organizm ma coś nowego, jest stymulowany świeżym bodźcem, wystarczy nawet lekka poprawa, aby wpadł w chwilowy stan euforyczny, subiektywnie może to wyglądać jak pozbycie się starych problemów- placebo – szukasz rozwiązań i chcesz je znaleźć, więc łatwo o psychologiczny efekt brania (sam w sobie nie jest zły, ale trzeba pamiętać, że lubi się zmieniać – minie euforia i efekt też zniknie)Przede wszystkim nastawiaj się na unormowanie swojego stanu. Unikaj skrajności, bo jak wjedziesz na górkę, to może i jest fajnie, ale wiadomo, że dalej następuje zjazd 😉