teges
Odpowiedzi dodane na forum
-
teges 8 marca 2016 o 10:08 #7162
Ciekawa informacja. Masz jakieś linki do źródeł? Ja często wrzucam coś na GABA podczas brania Noopeptilu…
teges 4 marca 2016 o 08:25 #7085Rzeczywiście GABA wygląda w miarę ok. Za to nie mam wątpliwości, że dopamina kuleje – procentowo niby deficyt nie jest ogromny (40%), ale jak się to zestawi z niskim życiowym poziomem (10/50), to wychodzi naprawdę niewiele tego neuroprzekaźnika w obiegu. Tutaj pewnie tkwi przyczyna prokrastynacji i problemów z koncentracją.
@Kris – twój stack jak zwykle wzbudza zaufanie 🙂 Nie zgłaszam uwag. Ogólnie po twoich postach widzę, iż masz bardzo usystematyzowane podejście do tematu, więc raczej ciężko mi Cię poprawiać, bo ja skaczę z kwiatka na kwiatek, dawki i terminy często pamiętam tylko mniej więcej – jestem pewien, że dzięki temu Ty dużo lepiej ogarniasz temat.teges 2 marca 2016 o 13:50 #7066Trochę się czuję jak zacięty automat, ale jak zwykle poradzę: reguluj GABA 😉 Opisane przez Ciebie objawy przypisałbym deficytowi tego neuroprzekaźnika oraz dopaminy (dopamina ma duży wpływ na motywację i zdolność do koncentracji). W kwestii twojego wyboru niewiele powiem, ponieważ
a) racetamy na mnie nie działają (chociaż zamierzam jeszcze dać im szansę)
b) adrafinilu nie próbowałem
Jeżeli jednak wpływają one na ww. neuroprzekaźniki, to wybór jest ok. Radzę Ci też zwracać uwagę na to, aby suplementacja nie tylko miała działanie chwilowe (objawowe), ale też pełniła rolę regulującą (przyczynowe).
Jeśli chcesz sklecić sobie jakiegoś stacka, to @kris składa dobre zestawy 😉
teges 29 lutego 2016 o 13:30 #7038U mnie czysty Noopept powoduje dosyć częste bóle głowy. Czytałem też o występowaniu tzw. brain fogów. Ma to chyba związek z tym, że Noopept stymuluje pracę mózgu, a tym samym zwiększa zapotrzebowanie na “paliwo”, m.in. na acetylocholinę. Zgaduję, że SHI zaprojektowało Noopeptil Max w ten sposób, żeby nie tylko synergizować działanie kilku nootropów, ale też dostarczyć mózgowi substancji niezbędnych do wytężonej pracy. Po Noopeptilu Max nie mam żadnych negatywnych efektów. Czysta moc 🙂
teges 29 lutego 2016 o 10:38 #7034Skąd te B12 w dużych dawkach – chodzi mi, co Cię skłoniło do włączenia tej witaminy do suplementacji? No i jeszcze jakie to są dawki i w jakim trybie przyjmowane? Ja dotychczas brałem 250 mcg dziennie, ale właśnie mi się skończyło opakowanie i przechodzę na 1000 mcg B12 plus 400 mcg kwasu foliowego, tylko jeszcze nie wiem ile tego będę brał (na pewno już nie codziennie). U mnie B12 w suplementacji wynika z tego, że jestem wegetarianinem i niby przy takiej diecie lepiej tę witaminę suplementować (nigdy jednak nie badałem jej poziomu).
teges 29 lutego 2016 o 09:09 #7033Też zaczynam dzisiaj brać Comfortil Max. Jestem ciekawy, czy mnie zamuli. Może być mi ciężko ocenić, bo biorę Ashwagandhę i jestem przez to mocno wytłumiony serotoniną.
teges 29 lutego 2016 o 08:48 #7032Działanie Ashwagandhy potęguje się im dłużej ją biorę. Organizm wysyca się czynnymi substancjami. Czuję, że mam dużo serotoniny, GABA chyba też jest podbite. Efekt to spokój, rozluźnienie i głęboki sen. Rano rzeczywiście jest lekka przymułka, ale to po wybudzeniu z głębokiego snu chyba norma. Jednak nie jest to coś, co sprawiałoby mi problem. Po prostu muszę się wybudzić, aby zacząć działać. Za to jestem zachwycony tym, że w końcu odzyskałem zdrowy sen 🙂
Inne ciekawe obserwacja wpływu Ashwagandhy:
– żywe marzenia senne – nie jest to regułą, sny nie trafiają się każdej nocy, ale jak się trafią, to są bardzo rozbudowane i sugestywne
– zrelaksowanie mięśni – łatwo się rozluźniam i pozbywam ew. bólów mięśni związanych z napięciem
– Ashwa lubi wodę 😉 – wizyta na basenie to bajka, pływa mi się tak dobrze, jak nigdy, czuję każdy ruch, czuję opór wody, więc mniej się męczę, a pływam szybciej 🙂 do tego zrobiłem rekord w odległości przepłyniętej pod wodą, a wcale nad tym nie trenowałem, wręcz odwrotnie, ostatnio rzadko bywałem na basenie
Ogólnie po Ashwagandzie czuję, że mój układ nerwowy ma serotoninową otulinę (serotonin padding; po 5-HTP zdarzało mi się mieć “serotonin coffin” 😉 , tak gruba otuliną, że czułem się odcięty od świata i oszołomiony, co nie było to przyjemne; teraz jest akurat, co jest albo specyfiką Ashwy, albo kontrującym wpływem Noopeptu).
teges 25 lutego 2016 o 08:00 #6973Sen zaczął mi się stopniowo poprawiać i od kilku dni śpię jak kamień 😀 Nawet jeśli w nocy się wybudzę, to zasypiam bez problemu. Do tego dochodzą wyraźne marzenia senne. Skąd ta zmiana? Być może Ashwagandha – wrzucam ją od około 2 tygodni. Na początku nie było zmian, ale teraz jest rewelacyjnie 🙂
Poza tym:
– rano 1 piguła Noo Max (zamierzam dzisiaj przetestować, jak to będzie wyglądało z drugą pigułką braną podczas dnia)
– B12, kompleks B, Trumeric + Pepper, żelazo – też rano
– Omega-3 – rano i po południu
– Witamina C – rano i wieczorem
– kawy nadal nie piję
teges 22 lutego 2016 o 08:37 #6935Od dłuższego czasu Noo wrzucam tylko rano i dawkę zredukowałem do jednej piguły. Ze snem u mnie to niekończąca się historia. Byle co zaburza mi jego przebieg, np. obserwacje z ostatniego miesiąca:
– Probiotic 10 Puritan’s Pride – nawet jedna kapsułka brana rano powodowała takie spłycenie snu, że całą noc miałem na granicy jawy
– kawa – nawet pita przed południem zaburza mi nocny sen
Powyższe rzeczy wykryłem metodą prób i błędów, odstawiając poszczególne rzeczy. Teraz ze snem jest w miarę ok. Zasypiam, chociaż niezbyt szybko, wybudzam się gdzieś około 3-4 nad ranem, ale mogę ponownie zasnąć. Nie wiem z czego wynikają te wybudzenia. Tak jakby przyczyną była GABA, bo jestem wtedy pobudzony, podekscytowany.
Z ciekawostek – melatonina nie pomaga mi w spaniu. Mam nawet podejrzenie, że śpi mi się gorzej, ale musiałbym jeszcze z tym mocniej poeksperymentować.
teges 2 lutego 2016 o 13:31 #6704Kris fajnie to rozpisał. Nie mam uwag i lepiej bym tego nie zrobił 🙂
Co do twoich deficytów, Mateusz, to rzeczywiście dobrze by było podciągnąć dopaminę, bo sporo Ci jej brakuje. Zgadza się to też z twoimi opisami, bo dopamina to chęć działania, a procesy poznawcze również siadają przy jej braku. Mój nacisk na GABA wynika z przekonania, że słabe GABA rozwala wszystkie pozostałe neuroprzekaźniki, a poza tym to pewnie lekkie zboczenie w tym kierunku, bo sam miałem głównie problem z GABA i podbicie tego przyniosło u mnie dobre efekty 😉
Stack zrobiony przez Krisa celuje zarówno w dopaminę, jak i w GABA, do tego Noo da Ci ogólnego boosta umysłowego. Piszesz o ruskim Noopepcie – pamiętaj, że Noopeptil Max to synergiczne złożenie, w którym uwzględniono m.in. to, że przy umysłowym pobudzeniu potrzebne jest więcej acetylocholiny. U mnie, gdy biorę czysty noo, występuje problem z za niskim poziomem ACH, np. miewam zmulenia, “brain fog”, nawet bóle głowy.
teges 1 lutego 2016 o 11:24 #6674Ciekawe, bo można znaleźć informacje, że w Ajurwedzie Brahmi była stosowana m.in. na poprawę płodności 😉 A tutaj taki wynik… Ograniczenie płodności bez skutków ubocznych (podają, że nie wystąpił efekt toksyczności) i do tego jako w pełni (?) odwracalny proces. Czyżby Bacopa była naturalnym środkiem antykoncepcyjnym?
teges 1 lutego 2016 o 10:40 #6672Patrząc na wynik testu i uwzględniając podkreślane przez Ciebie problemu z utrzymaniem skupienia, to ja bym celował w GABA. GABA to neuroprzekaźnik hamujący, tłumi “nadmiarowe” bodźce. Przy niedoborze człowiek jest nerwowy, nadpobudliwy i właśnie nie wie w co ręce wsadzić…
teges 1 lutego 2016 o 10:37 #6671Higienę korzystania z wyświetlaczy LCD zachowuję 😉 Oprócz unikania patrzenia w ekran na godzinę/dwie przed snem, stosuję też program zmieniający barwę światła ekranu (Twilight). Niestety co do pomieszczenia, to żyję w jednym, więc nie mam możliwości dostosowania go specjalnie pod sen.
Od kilku dni przestałem brać witaminy B i wczoraj zredukowałem dawkę Noo do jednej pigułki rano. Spało mi się całkiem spoko, więc jest szansa, iż rozwiążę problem.
Co do witamin z grupy B, to takie rzeczy jak B12 czy B6 zazwyczaj pomagają w spaniu, ale u mnie raczej przeszkadzają, z tego, co udało mi się zauważyć. Jest to mniej standardowa reakcja, jednak występuje w pewnej grupie przyjmujących – w necie można znaleźć informacje na ten temat. Głównie na forach ludzi wrzucający B12 skarżą się na problemy ze snem.
L-teaniny nie próbowałem. Przetestuję, jak się zaopatrzę 🙂
teges 1 lutego 2016 o 10:31 #6670Kluczowa u mnie była suplementacja Relatoniciem Max, która trwała 3 miesiące. Wcześniej miałem krótszą suplementację zwykłym Relatoniciem. Było ok, ale do Maxa się nie umywa. Poza tym epizodycznie pojawiało się sporo innych rzeczy z asortymentu SHI: podbijałem dopę, brałem Serotine (np. teraz mam zapas i biorę czasami), Neuridine Max przez ok. miesiąc, Testogen… pewnie coś jeszcze by się znalazło 😉 Oprócz tego witaminy z grupy B (oddzielnie B12), omega-3, z doskoku inne rzeczy, np. obecnie też żelazo, duże dawki witaminy C (taki eksperyment ;), witamina D3.
Co do małej aktywności SHI na forum, to pytałem się o to i po prostu brakuje im czasu. Mają nadzieję, że stopniowo wrócą do udziału w rozmowach, które tu się toczą. Jednak myślę, iż siłą forum powinna być jego społeczność, więc dla mnie ok jest, że my tu sobie na tematy suplementacji gadamy. Stopniowo będzie się pojawiało coraz więcej osób, więcej opinii, pewnie jakieś osoby z wiedzą z dziedzin pokrewnych…
Kris – idę zerknąć, co tam napisałeś w moim wątku 😉 A co do Noo, to biorę rano. Praktycznie wszystkie suple przesuwam na rano, bo mój organizm tylko czeka na pretekst, aby nie móc zasnąć 😉 Każda zmiana to powód do pobudzenia wieczorową porą. Nawet Serotine boję się brać po południu… Od wczoraj próbuję zredukować dawkę Noo do 1 kapsy, rano. Tę noc spało mi się nieźle, więc może, może…
teges 29 stycznia 2016 o 08:43 #6643Tutaj jest opisane dokładnie to, o czym myślałem odnośnie EEG: http://www.york-biofeedback.co.uk/blog/index.php/67/eeg-assessment-and-neurotransmitters/
TL;DR – określone neuroprzekaźniki zwiększają aktywność określonych partii mózgu, dzięki czemu śledząc wzorce aktywności tych obszarów, można wnioskować o stanie gospodarki neuroprzekaźnikowej.
Czyli EEG też nie jest metodą doskonałą, ale to już coś i ze względu na cenę – masowe zastosowanie jest realne.
teges 29 stycznia 2016 o 08:28 #6642Wydaje mi się, że czytałem, iż dr Braverman używał EEG do diagnozowania gospodarki neurotransmiterów. Nie jestem na 100% tego pewien, ale zrobiłem szybki, powierzchowny research i tak kombinuję:
neuroprzekaźnik mediuje między komórkami nerwowymi, zamieniając impuls elektryczny na komunikat chemiczny, a skoro tak, to badając aktywność elektryczną mózgu można metodą “nie wprost” odczytywać stan gospodarki neuroprzekaźnikowej.
Nie wiem, czy właśnie tak to działa 😉 To taka moja rozkmina na ten temat i jak znajdę więcej czasu, to postaram się sprawdzić, czy są w necie informacje na ten temat. Możliwe też, iż stosowanie EEG do obrazowania stanu neurotransmiterów wymaga połączenia tego z innymi metodami.
Jeśli chodzi o moje wyregulowanie, to potwierdzam – jest bardzo fajnie i jak sobie porównam stan mojej psyche do tego, zanim zacząłem przygodę z SHI, to niebo a ziemia. Jedyny problem jaki mam, to bezsenność. Zazwyczaj zasypiam normalnie, ale później się wybudzam i albo nie mogę zasnąć, albo balansuję na granicy jawy i snu… Jestem w trakcie sprawdzania, co może to powodować (bo oprócz smakołyków ze Swiss Herbal supluję też np. witaminy z grupy B, które – jak wyczytałem – też mogą powodować bezsenność). Tutaj jest zapis moich zmagań 😉 -> https://pl.swissherbal.eu/forum/temat/noopeptil-i-noopeptil-max-dzialanie-efekty-skutki-uboczne-itd/
teges 26 stycznia 2016 o 10:41 #6607Moje wyniki z 14 października 2015 vs 14 stycznia 2016:
1a 37/50 vs 30/50
2a 27/50 vs 23/50
3a 17/50 vs 17/50
4a 14/50 vs 12/50
1b 9/25 vs 9/25
2b 8/25 vs 5/25
3b 18/40 vs 12/40
4b 8/25 vs 8/25
Brałem Relatonic Max przez 3 miesiące – od 14 października.
Co do mierzenia poziomu neuroprzekaźników, to może EEG byłoby jakimś rozwiązaniem? https://pl.wikipedia.org/wiki/Elektroencefalografia Z tego, co wiem, Braverman się tym też wspiera w swoich badaniach. A do tego obecnie widuję reklamy gadgetów zwanych personal EEG devices, więc chyba drogie to nie jest…
teges 21 stycznia 2016 o 08:02 #6573Po 3 miesiącach na Relatonicu deficyt GABA zmniejszył mi się o 1/3 (wg testu Bravermana) – z 18 na 12. Subiektywnie jest to odczuwalne. Jestem dużo bardziej spokojny niż przed suplementacją. Nie biorę Relatonicu już miesiąc i póki co efekt się utrzymuje. Mam nadzieję więc, iż został utrwalony.
@Patryk – zgadzam się, że taka biometryka byłaby idealna, ale chyba w przypadku neuroprzekaźników badania nie są zbyt tanie i dostępne… (?)teges 13 stycznia 2016 o 08:21 #6524Z kolei dla mnie Noopeptil Max to odpowiednik NZT-48 z “Limitless” 😉 Poprawia mi koncentrację, pamięć oraz kreatywność, usprawnia logiczne myślenie, stabilizuje emocje, bardzo korzystnie wpływa na koordynację psychofizyczną. Próbowałem też wersji Original, ale wystąpiły bóle głowy. Z SHI dostałem info, że to prawdopodobnie z powodu deficytu acetylocholiny – Noopeptil boostuje pracę mózgu, ale ten potrzebuje do tej wzmożonej pracy więcej “paliwa”, czyli acch. Wersja Max została zaprojektowana tak, że suplement jednocześnie pokrywa to wzmożone zapotrzebowanie.
Zgadzam się 🙂 To mi się zresztą podoba w konsultacjach z SHI, że nie wkręcają mi, iż suplementy załatwią za mnie moje problemy, a są jedynie elementem szerszego działania.
teges 5 stycznia 2016 o 11:02 #6407Na mnie ZenCafe działa podobnie jak kawa, nie zauważyłem większych różnic. Czyli pobudza mnie, ale nie daje żadnych bonusów ani do wydolności, ani do kreatywności. LTP Focus – podobnie jak Kris, czuję się po tym spięty i nerwowy.
Noopeptil Max – z dotychczas próbowanych rzeczy jest to najbardziej uniwersalny i najskuteczniejszy suplement usprawniający pracę mózgu. Po Noopeptilu mam lepszą pamięć, lepsze kojarzenie, lepsze skupienie, bardzo mi skacze kreatywność (jestem zaangażowany w projekt wymagający cyklicznego przedstawiania kreatywnych pomysłów; gdy zaczynam brać Noopept, zawsze zbiera mi się ich zapas, z którego później mogę korzystać, gdy robię przerwę w suplementacji ;). Jedyne na co muszę uważać, to problemy ze snem – dlatego biorę rano, wtedy śpię normalnie.