teges


Odpowiedzi dodane na forum

  • Participant
    • Nowicjusz

    Z tego, co wiem, alkohol nie zmieni profilu działania Noopeptu, a jedynie spowolni/przystopuje jego działanie. Na pewno alko niekorzystnie wpłynie na efekty neuroprotekcyjne i neuroregeneracyjne.

    Participant
    • Nowicjusz

    Bierz wg zaleceń i obserwuj, co się dzieje. Jeśli efekty będą poza skalą, to modyfikuj dawkę. Przy czym raczej preferuj modyfikowanie dawki w dół – zwiększanie ilości suplementu wcale się nie przekłada na lepsze działanie. Często przekracza się wtedy próg, poza którym pozytywny efekt zamienia się w negatywny. Tak miałem np. z dziurawcem – dopiero po mocnym zredukowaniu dawki efekt chorobliwego wręcz pobudzenia zamieniał się w fajny zapas pozytywnej energii.

    Dawkowanie to sprawa bardzo indywidualna. Na opakowaniach są pewnie dawki typowe, najczęściej właściwe. Więc warto od nich zacząć. Jednak wiem po sobie, że można odbiegać od tych norm, więc tak jak napisałem – obserwuj i w miarę potrzeby zmieniaj ilość.

    Participant
    • Nowicjusz

    Ze mnie Noopeptil robił człowieka czynu 😉 Poza tym dopamina to typowy neurotransmiter “działania”, więc Memostim powinien Cię motywować.

    Participant
    • Nowicjusz

    Masz duże niedobory, a przy tym dosyć niskie poziomy życiowe poszczególnych neurotransmiterów. Ja postawiłbym na GABA, mimo że nie ma największego procentowo deficytu, z tego względu, iż ma b niski poziom życiowy. To plus spory deficyt sprawia, iż ten neuroprzekaźnik na pewno potrzebuje wsparcia. Zresztą – inne też, więc tak naprawdę to kwestia wymyślenia strategii. Jestem zwolennikiem rozpoczynania od GABA (o ile wg wyników testu ma to sens), bo rozregulowanie gospodarki GABA wg mnie często odpowiada za braki w innych neurotransmiterach. Poza tym podreperowanie GABA pozwala osiągnąć stan równowagi psychicznej, co jest niezbędne do sensownego działania, również w celu dalszego poprawiania swojego stanu. Serotoninę wrzuciłem, bo dzięki niej sen zapewni Ci odpowiednią regenerację i ten neurotransmiter zharmonizuje działanie twojego ciała (mam wrażenie, iż serotonina to taki trochę “holistyczny” neuroprzekaźnik, ma bardzo wszechstronne funkcje). Na koniec chciałem Ci postymulować któryś z neurotransmiterów odpowiedzialnych za działanie. Wybrałem dopę, ponieważ wydaje mi się, iż przyniesie Ci szybsze i łatwiej odczuwalne efekty, co da Ci motywację do dalszego zajmowania się sobą. ACH albo samo wróci, albo ogarniesz je później 🙂

    Co do wyników testu, to też bym wskazał dopaminę jako twoją naturę. Nie wiem z czego wynika ten błąd w opisie. Skontaktuj się z SHI, może to po prostu jakiś feler w programie, który generuje tego pdfa.

    Participant
    • Nowicjusz

    Zastanawiałem się nad tym, jak można by pogodzić te suplementy i mam taki pomysł na rozkład dobowy: Memostim rano (faza działania; nie wiem, jaki masz tryb życia, ale idealnie byłoby wczesnym rankiem, na rozruch), Relatonic około godziny 16 (powoli wchodziłbyś w fazę “spoczynkową” dnia), no i Serotine z godzinę przed snem (faza spoczynkowa).

    Participant
    • Nowicjusz

    Relatonic Max oraz Noopeptil Max – mam dobrze wypróbowane i uważam, że to rewelacyjne formuły. Relatonic swego czasu pozwolił mi dojść do ładu z rozwaloną gospodarką GABA. Noopeptil Max z kolei daje mi niesamowitego kopa intelektualnego i jest to efekt nieporównywalny z czystym noopeptem.

    Dwa pozostałe preparaty znam, ale bardzo powierzchownie i niczego sensownego od siebie Ci o nich nie powiem. Z kolei PRL na mnie nie działał w pozytywny sposób (czułem tylko irytację), jednak wiem, że sporo osób go chwali, więc to pewnie kwestie indywidualnej reakcji.

    Participant
    • Nowicjusz

    Na pewno zająłbym się priorytetowo GABA, bo tu masz największy życiowy niedobór. Więc Relatonic Max. Równocześnie warto uderzyć w serotoninę, a więc Serotine. No i na dopaminę Memostim Max.

    Mam wątpliwości, co do tego, czy możesz na raz regulować przekaźniki hamujące (sero i GABA) oraz pobudzający (dopamina). Serotine możesz brać na noc, Memostim na dzień, to się dawki ominą. Ale Relatonic też raczej na dzień i tu może ew. jakiś konflikt powstać. Poobserwuj, co się będzie działo 🙂

    Jak już Ci się polepszy, to można jeszcze uderzać w acetylocholinę, ale wg mnie to na drugi etap zostaw.

    Participant
    • Nowicjusz

    Przepraszam, nie zauważyłem linka do wyników testu. Rzeczywiście dopamina wygląda priorytetowo. Obadaj więc Memostim Max – to Ci doładuje dopę.

    Ciekawe, że dziurawiec Cię zamulał – działa m.in. prodopaminowo i spodziewałbym się efektu proenergetycznego (sam mam tak, że większe dawki dziurawca nakręcają mnie aż za bardzo).

    Participant
    • Nowicjusz

    Próbowałaś stymulować gospodarkę GABA? Lęki społeczne mogą wskazywać na deficyty w tym obszarze. Więc Comfortil Max i Relatonic Max mogłyby Ci pomóc. Jednak ciężko powiedzieć, czy rzeczywiście tak będzie. Bardzo skomplikowane tło… Próbujesz medytacji? Co do libido, to ja bym na razie na twoim miejscu się na tym nie skupiał – przy takim kiepskim samopoczuciu brak popędu to chyba norma. Pewnie jak wyregulujesz sobie głowę, to libido samo wróci, a jak nie, to wtedy będziesz się tym  martwić 😉

    Participant
    • Nowicjusz

    W kwestii częstego oddawania moczu to (o ile nie masz jakichś problemów fizjologicznych), stawiam na GABA. Częstomocz jest wskazywany jako jeden z typowych objawów przy zaburzonej gospodarce tego neuroprzekaźnika. Z wyników testu wychodzi, że procentowo masz takie same deficyty GABA, acetylocholiny i dopaminy, jednak dodatkowo GABA ma najniższą wartość wyjściową, czyli ten tzw. poziom życiowy. Więc tu warto zacząć suplementację i zgadzam się z @icantsleepagain w rekomendacji Relatonic Max, Comfortil Max i Ashwagandha. Również polecam medytację, bo działa niesamowicie. Ostatnio miałem regres gabowy do poziomu nerwicowego i wyszedłem z tego dzięki medytacji w ciągu tygodnia! Zresztą – założę o tym wątek, bo to przydać się może ludziom i może inni też się podzielą swoimi doświadczeniami.

    Participant
    • Nowicjusz

    Propozycja @icantsleepagain wygląda ciekawie, chociaż ja sam nie jestem fanem PRL 8-53. Ale możliwe, że brałem go w złym momencie (tj. nie byłem akurat pod niego wyregulowany).

    Co do rzeczy, które Ci polecono, to Relatonic jest ewidentnie do długotrwałej upregulacji (czyli możesz, i powinieneś, brać go regularnie przez jakiś czas). Memostim raczej też. Noopeptil Max – pobierz go do miesiąca. Z tego, co pamiętam, przy noo trzeba robić przerwy. A Zen-Cafe to typowy booster, więc wrzucaj go od czasu do czasu, jak będziesz potrzebował więcej mocy.

    W kwestii snu polifazowego się nie wypowiem za dużo, bo nie próbowałem tego. Za to na pewno nie polecam Ci startować z tym eksperymentem równocześnie z rozpoczęciem suplementacji. Najpierw wrzuć suple, odczekaj jakiś czas, żebyś wiedział, co na Ciebie wpłynęło, bo jak zrobisz to naraz, to żadnych wniosków nie będziesz mógł wyciągnąć.

    Participant
    • Nowicjusz

    Czyli co szło: Relatonic Max i Noopeptil Max? Napisz co, ile i przez jaki czas brałeś, to może wymyślę Ci dalszą strategię 😉

    Participant
    • Nowicjusz

    Ha, kolejne rewelacje – problemy ze snem po witaminie D3. Wytropiłem to, bo znowu straciłem sen, a akurat nie brałem żadnych neuroregulacyjnych suplementów. Zacząłem więc sprawdzać wszystko, co mam w stacku, czyli nawet białko potreningowe, kreatynę i witaminę D3. Trafiłem na informację, że osób z pogorszeniem snu po tej witaminie jest całkiem sporo. Obok bezsenności często pojawia się dzwonienie w uszach (tinnitus) – też to mam. W wielu miejscach można znaleźć wyjaśnienie, że suplementacja D3 ujawnia/wzmaga deficyty magnezu. Więc teraz wziąłem się za jego uzupełnianie i póki co odstawiłem D3. Zobaczę, czy coś to da 🙂

    A – wystarczy, że nie wezmę D3 przez 2 dni i sen zaczyna wracać. Moja dawka to 2000 ui na dobę, brane rano. Dzisiaj spałem świetnie, a ostatnią dawkę wziąłem właśnie 2 dni temu.

    Participant
    • Nowicjusz

    W przypadku GABA – picie alkoholu to ciągnięcie zaprzęgu w dokładnie odwrotnym kierunku niż Relatonic. Więc to kwestia skali 😉 Mała ilość alkoholu tylko nieznacznie zakłóci proces, tak jak pisał icantsleepagain. Po sobie wiem (mam deficyty GABA), że np. weekend z alkoholem to kompletny regres w gospodarce GABA przez niemal cały następny tydzień. Z tym że bez Relatonica. Relatonic to b skuteczny preparat, więc mocno ograniczy ten negatywny efekt.

    Participant
    • Nowicjusz

    Możliwe, ciężko to tak jednoznacznie określić, tym bardziej, gdy masz deficyty. To co piszę to moje przemyślenia wynikające z informacji, które zdobywam interesując się tym tematem oraz z obserwacji samego siebie. Wydaje mi się, że zalecona przeze mnie suplementacja odniesie skutek i pozwoli Ci pracować nad sobą dalej. Też po tym wstępnym etapie suplementacji może łatwiej będzie ocenić, jaką masz naturę.

    Gospodarka neuroprzekaźnikowa to sprzężony układ. Nie martwiłbym się na twoim miejscu na razie o wszystko, bo i tak wyregulowanie jednej/dwóch rzeczy pozytywnie wpłynie na pozostałe.

    Participant
    • Nowicjusz

    Obstawiam, że Twoja dominująca natura jest serotoninowa, ew. zrównoważona. To pewnie wyjdzie po wstępnej regulacji. No i masz życiowy deficyt GABA i tutaj (uwielbiam zaczynać od deficytów GABA :P) szukałbym przyczyn problemów. Ten deficyt mógł sprawić, że zacząłeś sięgać po używki, w skutek czego poleciały Ci dopamina i serotonina. To od palenia trawy, efektem jest brak motywacji oraz prokrastynacja., obniżony nastrój.

    Moja propozycja na regulację jest taka:

    – przez pierwsze 6 tygodni Comfortil Max (na GABA) oraz Memostim Max (na DOPA); mam info z SHI, że w tym miesiącu trafi do sprzedaży nowy preparat prodopaminowy Neuro-Dopa i ew. możesz nim zastąpić Memostima; jeśli skład będzie taki, jak mi opisali, to byłaby to dla Ciebie nawet lepsza opcja. Do tego dorzuć Serotine przed snem.

    – po 6 tygodniach możesz zamienić to na Relatonic Max oraz Noopeptil Max

    – jeśli starczy Ci środków, to od razu kupuj też Zen-Cafe, jako natychmiastowy sposób na podbicie energii i motywacji, jako sporadyczny booster oczywiście 😉

     

    Participant
    • Nowicjusz

    Trochę się w to wszystko zaplątałeś 😉 No ale zbyt skomplikowany umysł to taki trochę niewygodny prezent od ewolucji 😉 Po przeczytaniu twojego posta mam dwie myśli, nie odnośnie suplementacji, ale natury psychologicznej: widzę w twoich zachowaniach wątki choroby afektywnej dwubiegunowej oraz osobowości narcystycznej. Nie chodzi mi tu od razu o identyfikowanie tego jako jakiejś jednostki chorobowej, jednak poczytanie o tych tematach (o ile tego dotychczas nie robiłeś) może Ci pomóc rozpoznać niektóre z mechanizmów czyniących twoje życie trudniejszym. A od rozpoznania można zacząć radzenie sobie z nimi.

    Twoim problemem jest prokrastynacja, jednak to jest raczej skutek niż przyczyna. U jej podstaw mogą być właśnie te mechanizmy psychologiczne, o których napisałem powyżej. Co do samej suplementacji, to muszę nad tym dłużej pomyśleć – co mogłoby Ci pomóc. Na pewno suple powinny być tylko wsparciem w zmianach psychologicznych i behawioralnych, nad którymi będziesz musiał po prostu popracować 🙂

    Participant
    • Nowicjusz

    Zwróć też uwagę na Ashwagandhę. Ona jest w składzie Relatonic Max, więc jeśli bierzesz Relatonic, to oddzielnie Ashwy nie ma sensu, ale jeśli będziesz miała przerwę w braniu preparatu, obadaj to zioło, bo ma naprawdę dobry wpływ na ciało i psychikę 🙂

    Participant
    • Nowicjusz

    Poważnie to wygląda. Oczywiście zacząłbym od uregulowania spraw, które pewnie są przyczyną problemów, czyli tarczyca i alkohol. Z suplementów wg mnie na początek wyregulowanie GABA, bo chociaż jest to niby najmniejszy deficyt, to jednak musi mieć b negatywny wpływ na całe twoje samopoczucie. Więc Comfortil oraz Relatonic Max.

    Participant
    • Nowicjusz

    Długofalowy efekt to właśnie Relatonic Max – ja jestem fanem tego suplementu 🙂 Poza tym jest też spora szansa, że odczujesz jego efekty natychmiast, od pierwszej dawki. A w perspektywie tygodnia-dwóch, efekty zaczną się utrwalać.

    Poza tym w gabowej aptecze warto mieć jeszcze Comfortil (na doraźne podbicie) oraz ashwagandhę – ona fajnie działa uspokajająco, z tego, co czytałem, jest “gabamimetyczna”, czyli działa tak, jak gaba, chociaż nie wpływa na gospodarkę tego neuroprzekaźnika.

    Participant
    • Nowicjusz

    Stosowałem Relatonic Max na dzień i nie miałem problemu z zamuleniem. Ten suplement uspokaja, relaksuje, ale w efekcie nawet miałem więcej energii (neurotyczność wykańcza…). No i to dobry pomysł, żeby go stosować już na początku neuroregulacji, bo GABA często zaburza równowagę pozostałych neuroprzekaźników. Serotine na noc to dobry pomysł, da Ci głęboki sen i regenerację.

    Co do upregulacji serotoninowej, to u mnie występuje trochę dziwny efekt – mam deficyty w tym obszarze, jednak suplementacja w tym kierunku obniża mi nastrój. Nie czuję się dobrze po suplementach proserotoninowych, bo robię się ospały, otępiały, smutny. Zastanawiam się, na czym to może polegać, ale na razie nie mam pomysłu. Za to bardzo dobrze na mnie wpływa podbijanie GABA i dopaminy (GABA mam życiowy niedobór, za to dopamina to najsilniejszy aspekt mojej natury).

    Participant
    • Nowicjusz

    Po zastanowieniu się, jeszcze uzupełnię posta:

    Comfortil jest progabowym suplementem o szybkim działaniu. Osobiście preferuję Relatonic Max – preparat o długim działaniu, upregulacyjny. Trzeba dłużej poczekać, ale efekt jest trwały i bardziej “organiczny”. Z kolei na dopaminę poleciłbym Ci Memostim Max. Warto, abyś podziałała prodopaminowo, bo ten aspekt twojej gospodarki neuroprzekaźnikowej jest w najgorszym stanie.

    Participant
    • Nowicjusz

    Nie tylko, chodzi też o sam tłuszcz, który zazwyczaj jest pochodzenia zwierzęcego (ryby albo inne żyjątka morskie). Wegetariański jest chyba wyrabiany z alg.

    Participant
    • Nowicjusz

    A jak to wygląda z wegetariańską wersją Omega3?

    Participant
    • Nowicjusz

    Wkleiłaś b małą grafikę, ale widzę, że z dopaminą masz spory problem (z tego, co pamiętam, palenie trawy upośledza gospodarkę dopaminową). Poza tym to dużo ciekawych wątków w twoim przypadku… Jeśli chodzi o dopaminę, to obadaj ten wątek: https://pl.swissherbal.eu/forum/temat/kris-suplementacja-w-kierunku-dopaminy-i-gaba/ @Kris zaproponował tam strategię, która jest radykalna, ale może dać ciekawe, trwałe efekty (upregulacja). Z tym, że w trakcie może być naprawdę ciężko (u mnie było – po miesiącu zrezygnowałem ;). Problemy z nauką mogą wynikać z deficytu dopaminy, chociaż widzę, że masz braki w całej gospodarce.

    Uwaga o ADHD oraz problemy ze skupieniem się naprowadzają mnie na wątek GABA. Ogólnie regulowanie tego neuroprzekaźnika to dobry początek u wielu ludzi. Dlatego – jeśli nie chcesz wchodzić w Mr Happy stack (vel Kris stack ;), to zastanów się nad Comfortilem Max. To Cię wyciszy, uspokoi, może pozwoli systematycznie działać. Jednak ze względu na tę ogromną dziurę w dopaminie, podziałałbym też w tym kierunku. Chociaż z drugiej strony – ciekawe, czy u osób palących rola stymulująca deficytowej dopaminy nie jest przejmowana przez serotoninę (sero ma funkcje hamujące i wzbudzające, z tego, co wiem…)