Kris


Odpowiedzi dodane na forum

  • Participant
    • Nowicjusz

    Neuridine Max – 2 kaps. dziennie (pierwsza rano po śniadaniu, druga po obiedzie) – koniecznie po posiłku. Razem z Omega-3

    Relatonic Max – 2 kaps. dziennie (można 2 rano lub 2 popołudniu/na wieczór albo po jednej – do wyboru), raczej po posiłku

    Serotine – przed snem jedna lub dwie (można robić naprzemienne cykle – pierwszy tydzień jedna, drugi tydzień dwie i tak na zmianę)

    Memostim Max / Comfortil Max – 2 kaps. dziennie (najlepiej z rana, po śniadaniu, obydwie).

    Noopeptil Max – 1 kaps. rano (po śniadaniu) + ewentualnie 1 kaps. po obiedzie

    Oczywiście nie wszystko na raz 🙂

    Z tego co widzę żaden z tych preparatów nie powinien być przyjmowany na pusty żołądek.

    Participant
    • Nowicjusz

    Po pierwszym cyklu wszedłem od razu na Memostim Max, więc energii mi nie brakowało. Poza tym zakończyłem go planowo po 1,5 miesiąca i ogólnie motywacja już mi powoli wracała, także pamiętam że źle nie było (z Memostimem jeszcze lepiej). Zmiany następowały powoli, ale konkretną poprawę poczułem po drugim cyklu.
    Jedną rzecz sobie przypomniałem: pod koniec pierwszego cyklu miałem noc prawie bez snu (chore dziecko), więc rano przed pracą wspomogłem się Zen-Cafe originalem (1 kaps). Dzień jakoś minął, ale w nocy zasnąłem dopiero około 3-ciej. To był trochę szok, gdyż przed upregulacją czasami pijałem kawę o 19-20, a o północy czy 1-szej już mogłem normalnie zasnąć.

    Jeszcze zrobię mały update odnośnie aktualnej upregulacji GABA. Trwa to już lekko ponad miesiąc (zacząłem 1-go czerwca) i powoli są odczuwalne dosyć wyraźne efekty. Mianowicie, podejrzewam że za sprawą Fasoracetamu, pojawiają się pozytywne wspomnienia z przeszłości. Kiedyś buszując pamięcią wstecz, kontemplując i bawiąc się we wspominki pojawiały się różne zdarzenia – pozytywne i negatywne (częściej nawet negatywne w moim wypadku). Aktualnie gdy zaczynam myśleć np. o urlopie który miał miejsce 2 lub 3 lata temu, skupiam się na samych pozytywach, jakoś nie zwracam uwagi na to co było wtedy nieprzyjemne, stresujące itd. – albo nie rusza mnie to. To jest dosyć spora zmiana.
    Ponadto jest zdecydowanie większy spokój, nie pojawia się nadpobudliwość, nawet w sytuacjach stresowych – do wszystkiego na dzień dzisiejszy podchodzę spokojniej i trudniej mnie wyprowadzić z równowagi. Jeśli jednak do tego dojdzie, to momentalnie do niej wracam.
    W związku z większym spokojem trzeba się trochę pilnować, aby nie rozleniwić się. Z jednej strony jest to dobre, ponieważ podczas czasu po pracy jestem w stanie efektywniej wypocząć, rozluźnić się, nie myśleć o pracy po pracy co często mi się zdarzało wcześniej. Z drugiej strony w pracy należy skupić się na tym aby zrobić to co się sobie założy, bo przy tym przyjemnym samopoczuciu czas może dosyć szybko mijać na tym czym nie powinniśmy się zajmować.
    Wydaje mi się, że należy się przyzwyczaić do funkcjonowania w takim stanie, jest nieco inaczej.

    Participant
    • Nowicjusz

    Z tego co kojarzę, jest to tzw. MrHappy stack i wywodzi się z tego tematu z forum longecity:
    http://www.longecity.org/forum/topic/51802-gpc-choline-uridine-dha/

    Jeszcze trochę źródeł:
    http://corpina.com/uridine-supplement-stacks-help-repair-dopamine-receptors/
    http://corpina.com/three-weeks-using-uridine-stack/
    http://www.pillscout.com/mood-enhancers/mr-happys-uridine-stack-mood-and-memory/
    https://www.reddit.com/r/Nootropics/comments/2caakj/your_experience_with_uridine_dha_mrhappy_stack/

    W pierwszym linku (z longecity) masz najwięcej odnośników do badań naukowych.

    Jakaś autosugestia i placebo na pewno też działa, ale spokojnie – stack ten swoje zrobi 🙂

    W takim razie (skoro GABA w normie) obserwowałbym tylko czy nic się nie pogarsza i spokojnie robił sobie cykl.

    Na acetylocholinie funkcjonuje się trochę inaczej niż na dopaminie. Przykładowo tak jak piszesz o jeździe samochodem: na dopaminie jadę raczej szybko, tak żeby samemu zajechać, nie bardzo patrzę na innych, raczej nie puszczam pieszych itd. Na acetylocholinie jadę sobie spokojnie, czasem kogoś przepuszczę, pieszym praktycznie zawsze ustępuje. Idealnie zauważalne były te zmiany jak przechodziłem między cyklami.
    Ciekawa jest obserwacja, że ten stack uspokaja Cię. Może wynika to z tego że z natury jesteś bardziej acetylocholinowy? I po prostu dobrze jest Ci na nim, tam samo jak dobrze działasz na Noopeptilu max. Ja z kolei mam naturę dopaminową i o ile na acetylocholinie jest ciekawie i inaczej, to najlepiej czuję się działając na dopaminie, tak jakbym był w 100% w swojej skórze.

    Participant
    • Nowicjusz

    Od razu łatwiej będzie doradzić.

    Jako podstawę proponuję bez zmian Relatonic Max i Neuridine Max. Ponadto widząc wynik testu warto dołożyć od razu Serotinę przed snem. Jest to ogólne wskazanie na podstawie wykonanego testu osobowościowego oraz wymienionego pierwszego celu (neuroregeneracja po używkach). Taki cykl z Relatonic Max i Neuridine Max powinien trwać 3 miesiące. Serotine 4-6 tygodni.

    Nie jestem pewny który produkt ‘wzmacniający’ doradzić. Zarówno Memostim Max jak i Noopeptil Max może być dobry.
    Memostim Max daje delikatne pobudzenie i wzrost motywacji z komponentą ‘przyjemność wykonywania codziennych zadań’.
    Noopeptil Max to poprawa możliwości intelektualnych – szybsze myślenie, lepsza pamięć, a także motywacja.
    Z tego co piszesz zależy Ci na zwiększeniu potencjału umysłowego i polepszeniu pamięci, więc może jednak Noopeptil Max będzie lepszym wyborem.
    Jeśli zaś występuje nerwowość, nadpobudliwość, problemy ze stresem w codziennym funkcjonowaniu, wtedy warto rozważyć Comfortil Max – efekt na GABA jest praktycznie natychmiastowy. Przy Relatonicu należy nieco poczekać na rezultaty (minimum 1 miesiąc), ale za to są trwałe. Preparaty wzmacniające powinny być stosowane w cyklach 4-6 tygodni.

    Participant
    • Nowicjusz

    Acha, tak – była mowa o tym, że ma pojawić się taki synergiczny produkt. Sulbutiaminę także miałem z Alcar, wtedy (na początku roku) jeszcze nie było wersji z DMAE, a i wersja kapsułkowana oraz CDP+Cholina dopiero co się pojawiły.

    W momencie kiedy upregulacja zaczyna być skuteczna, jest obniżana transmisja dopaminergiczna (to jest ten spadek, brak motywacji itd.). Ale organizm nie jest głupi i ‘przechodzi’ na acetylocholinę, dlatego energia wraca, z tym że pod nieco inną postacią. Czyli powinieneś zauważyć pewne zmiany, jak poprawa pamięci błyskawicznej (nie roboczej, choć za jakiś czas także), większa kreatywność i inne cechy acetylocholinowe (https://pl.swissherbal.eu/test-bravermana/typy-osobowosci/#natura_acetylocholinowa). Swoją drogą uważam, że to u Ciebie będzie mile widziane w pracy. Zresztą jak dobrze pamiętam jesteś fanem Noopeptilu Max 🙂 stąd efekty ‘przejścia na acetylocholinę’ powinny Ci odpowiadać.

    Jeśli chodzi o czas cyklu to trudno mi powiedzieć, nie wiem w jakim stanie masz ogólną gospodarkę neuroprzekaźnikową. Jeśli GABA jest w porządku, a pomiędzy DA i ACh jest w miarę równowaga to można się pokusić o dłuższy okres. U mnie maksymalnie było przewidziane 2 miesiące, ale nie wytrzymałem tyle ani razu. Najdłużej 1,5 miesiąca byłem w stanie funkcjonować na tym stacku. Po pierwszych 1,5 miesiąca powrót do prekursorów DA i wejście na krótko na Memostim Max był pewnego rodzaju ulgą, tylko że ja miałem ogromny deficyt dopaminowy. Dopiero po drugim cyklu zacząłem doceniać to co zostało osiągnięte poprzez upregulację. P. Artur zwrócił także uwagę na to, że warto zrobić przerwę aby sprawdzić jak się czujemy, jakie są zmiany i porównać to z tym co było, jak czuliśmy się przed cyklem. Jeśli chce się wrócić do tego, nie powinno się robić dłuższej przerwy niż 2 tygodnie, aby było efektywnie.

    Participant
    • Nowicjusz

    Fenylopiracetam kapsułkujesz sobie?

    Neuridine brałem w tej samej dawce (rozbite na dwa razy w ciągu dnia), natomiast CDP i Sulbu brałem po 1 rano i w ciągu dnia, czyli tyle ile Ty x2. Niestety stacki upregulacyjne nie są nigdy ekonomiczne, ale pozostawiają trwały efekt, więc w ogólnym rozrachunku są opłacalne.

    Jeśli chodzi o długofalowe działanie upregulacji dopaminowej u mnie – tak, zdecydowanie jest trwałe. Nie mam żadnych problemów z motywacją, jest spora satysfakcja z wykonywanych codziennie czynności, zadowalające poziomy energii, nie ma kłopotów z porannym wstawaniem, pamięć robocza ok i co dodatkowo zauważyłem mam nieco większe skłonności do podejmowania ryzyka (w granicach rozsądku), w dobrym tego słowa znaczeniu. Wszystko to przypomina mi ‘dawnego mnie’ zanim zetknąłem się z używkami podczas studiów, a może ogólnie nawet i bardziej na plus od tego co było. Do pełni szczęścia brakuje jeszcze tylko wyregulowanie GABA, tak podejrzewam. Mam nadzieję, że zbytnie ‘majstrowanie’ przy GABA nie pociągnie w dół dopaminy, ale zobaczymy.
    Obecny brak podatności na prekursory dopaminy prawdopodobnie wynika z tego co piszesz. Mam wysokie poziomy ‘w standardzie’ więc prekursor nie jest w stanie wiele (lub nic) mi dać. L-Dopa prawdopodobnie nie mogąc podbić dopaminy od razu przechodzi w swoim szlaku do noradrenaliny i adrenaliny przez co pojawia się nerwowość.
    Szlak: L-Fenyloalanina –> L-Tyrozyna –> L-Dopa –> Dopamina –> Noradrenalina –> Adrenalina
    Oczywiście mogę się mylić, ale to takie moje przemyślenie na ten temat 🙂

    O dziwo regulacja/upregulacja GABA nie przyniosła spadku energii, czego się obawiałem. Jestem ciekaw jaki będzie trwały efekt po odstawieniu szczególnie Comfortilu (który swoją drogą słabo działał nawet w dawkach 3 kaps. podczas ostatnio gorszego okresu z pojawiającą się somatyką).

    Moim zdaniem trochę szybko odpuszczasz, chociaż zdaję sobie sprawę że nie zawsze można sobie pozwolić na tak spore spadki motywacji (kto ‘robił’ upregulację ten wie o jak sporych spadkach jest mowa). Wiedząc z czym będę miał do czynienia zaplanowałem sobię upregulacją DA na najbardziej ‘martwy’ okres pracy w mojej branży, który swoją drogą był wyjątkowo dobry w tym roku, ale jakoś dałem radę 🙂 Motywacja powoli będzie wracać, a tymczasem próbuj się wspomagać choćby zieloną herbatą. Pamiętam, że robiłem sobie z sypanej takie ‘siekiery’ gdzie było zalecane pół lub jedna łyżeczka, to dawałem 3 łyżeczki i do tego trochę miodu, żeby była szansa wypić (bez miodu zbyt gorzkie).
    Skoro pojawiają się lepsze dni, to znaczy że już będzie tylko lepiej. U mnie pierwszy spadek pojawił się po około 2,5 tygodnia od rozpoczęcia suplementacji i trwał około 2-2,5 tygodnia. Najgorzej było przez 1-1,5 tygodnia.
    Dziwię się, że Fenylopiracetam nie daje boost`a. Dla mnie to prawie jak stymulant, a nie racetam.

    Participant
    • Nowicjusz

    Przemyślałem sobie ponownie propozycję stacku @teges dla @Przemek23 i faktycznie jest to dobra opcja (poza ekonomią) z dołączeniem Fenylopiracetamu do zestawu Urydynowego. Po pierwsze masowe uwrażliwienie D1, D2 i D3. Po drugie jest to jednak jakaś dodatkowa energia (nawet przy spadku motywacji spowodowanym zmniejszeniem transmisji dopaminergicznej), która może okazać się wtedy przydatna. Nie wiem jednak jak jest z tą energią przy regularnej suplementacji Fenylo. Stosowałem tylko przez około 2 tygodnie i energizowało mnie za każdym razem. Ja z kolei podczas pierwszego cyklu upregulacyjnego DA dołączyłem Oksyracetam, który dał trochę energii i byłem z tego rozwiązania zadowolony. Rozwiązanie z Fenylopiracetamem może być ciekawsze i korzystniejsze.

    Participant
    • Nowicjusz

    Prosimy o ponowne wrzucenie testu, dopiero wtedy będziemy w stanie konkretniej pomóc.

    Na dzień dzisiejszy po tym co napisałeś podstawowy stack moim zdaniem powinien obejmować Relatonic Max i Neuridine Max (z Omega-3) w celu neuroregeneracji i zwiększenia odporności na stres. Jeśli chodzi o suplementy zwiększające aktywność danego neuroprzekaźnika oraz boostery, wolałbym poczekać na wynik testu zanim coś doradzę.

    Participant
    • Nowicjusz

    Tak, chodzi mi o działanie fotouczulające.
    Ponadto zmienia aktywność cytochromu P450, czyli może zmniejszać skuteczność działania niektórych leków.

    Participant
    • Nowicjusz

    > Myślisz, że podatność na stres to wynik upregulacji dopaminowej?

    Mógł być to jeden z czynników. Z tym, że upregulację w mniejszym czy większym zakresie (w załeżności od aktualnego stacku i dawek) prowadziłem od początku tego roku z dwiema dwutygodniowymi przerwami. Czyli cały czas stosowałem acetylocholinergiki, które jakby nie patrzeć działają wzbudzająco. Do tego w kratkę używałem Relatonic/Relatonic Max (2 kaps. dziennie) i okazjonalnie Comfortil.
    Ponadto mogły się na to nałożyć inne czynniki, jak m.in. znacznie wzmożony stres w pracy.

    Aktualnie odstawiłem wszystkie dopaminergiki i acetylocholinergiki, stosuję same preparaty na GABA. Powiem szczerze, że bardzo pozytywnie zaskoczył mnie Fasoracetam, który z początku wywoływał lekką nerwowość (dlatego brałem na wieczór, aby dodatkowo nie ‘dobijać się’ jeszcze większym stresem na urlopie :)). Aktualnie działa rozjaśniająco i relaksująco, więc wróciłem do dawkowania rano+(po)południe. Pierwsze efekty tego stacku są powoli zauważalne, ale nie chcę zapeszać. Dam znać po pierwszym lub drugim cyklu.
    Dawkowanie wygląda tak:
    – rano, po śniadaniu: 1 kaps. fasoracetam&dmae, 2 kaps. relatonic max, 2 kaps. comfortil max
    – po obiedzie: 1 kaps. fasoracetam&dmae, 2 kaps. relatonic max, 2 kaps. comfortil max
    – przed spaniem: ashwagandha + l-teanina (być może włącze serotine)

    @teges, to ładny masz stack 🙂 Jak to dawkujesz?
    Ja miałem podobnie, ale bez fenylopiracetamu. Brałem go jakoś przez 2 tygodnie w trakcie samej neuroregeneracji neuridine max + neuro-q10 max. Działa nieźle, ale musiałem pilnować dawkowania – powyżej 100mg nieprzyjemnie pobudzało.
    Jeśli chodzi o spadek napędu – też przez to przechodziłem. Trzeba twardo wytrzymać ten trudny okres, on minie i powoli zacznie pojawiać się motywacja. “Boostowałem” się, o ile tak można to nazwać 🙂 w tym czasie zieloną herbatą (mocną, sypaną) i jako tako udało się przez to przejść. Po przerwach, przy kolejnych cyklach, spadki motywacji nie były już aż tak odczuwalne.

    Odnośnie sulbu trudno mi powiedzieć, a to dlatego że stosowałem ją na raz z całym stackiem, nigdy osobno. Zauważyłem, że dawki mniejsze (2x200mg) były ledwo odczuwalne, choć wg p. Artura ‘swoje robiły’ w kwestii upregulacji. Przez jakiś czas wszedłem na wyższe dawkowanie, zalecane do wagi ciała, czyli około 1000mg/dziennie i tutaj działanie mimo iż subtelne było znacznie bardziej odczuwalne. Głównie wzrost energii, lekkość oraz chęć socjalizowania się. Co do długofalowego stosowania, aktualnie prekursory dopaminy ledwo co na mnie działają. NALT/DLPA w ogóle nie czuję, a po L-Dopie pojawia się tylko lekka nerwowość (tak jakby DA było pomijane i od razu działa jak prekursor noradrenaliny?)  ale tak jak pisałem, może być to wynik kompleksowej upregulacji, nie tylko sulbutiaminy.

    Participant
    • Nowicjusz

    Nie powinno być problemu jeśli wypije się piwo do posiłku, ale ostre imprezki moim zdaniem nie są wskazane.
    Zdrowotnych jako takich konsekwencji pewnie nie będzie, natomiast mogą być słabsze rezultaty suplementacji – mowa tutaj o nadużywaniu mocnego alkoholu.

    Participant
    • Nowicjusz

    Relatonic Max – 1 cykl, 3 miesiące
    Neuridine Max – 1 cykl, 3 miesiące

    Po zakończeniu cykli (lub pod koniec) warto przyjrzeć się czy jest poprawa, można wykonać jeszcze raz test i wtedy zadecydować co dalej.

    Zmiany następują powoli przy tych preparatach, zalecana jest cierpliwość. Niemniej po 3 miesiącach różnica powinna być zauważalna. Przede wszystkim większa odporność na stres i znaczna poprawa pamięci.

     

    Participant
    • Nowicjusz

    Wraz z trwaniem upregulacji (Neuridine Max, Neuro-Q10 Max itd.) oraz w wyniku mocno stresogennych sytuacji pojawiały się coraz większe problemy z GABA. Nie wystarczały 2 kapsułki dziennie Relatonicu Max dla równowagi. Dosyć często byłem zmuszony do doraźnego stosowania Comfortilu z powodu dolegliwości somatyzacyjnych. Chcąc nie chcąc musiałem przerwać upregulację z neuroregeneracją i aktualnie skupiam się tylko na GABA. W tym celu zaopatrzyłem się w:
    Relatonic Max (1 długi cykl, ok. 3-4 miesiące)
    Comfortil Max (2 krótkie cykle, 4-6 tygodni)
    Fasoracetam & DMAE (2 krótkie cykle, 4-6 tygodni)
    Fenibut & Rhodiola (doraźnie, w kryzysowych sytuacjach)

    Wniosek z tego taki, że prawdopodobnie za długo zajmowałem się upregulacją. Dla równowagi powinienem w międzyczasie zrobić jakiś bardziej konkretny cykl dla GABA, a następnie kontynuować to co zacząłem. Przyznam, że aktualnie jestem trochę rozregulowany (DA i ACh silne, natomiast GABA słabiutko) i licze na to, że aktualny stack pomoże wrócić mi do równowagi.

    Participant
    • Nowicjusz

    @Przemek23 – na pierwszy rzut proponowałbym Memostim Max lub L-Dopa&EGCG, następnie (po 4-6 tygodniach) upregulacja DA tak jak proponuje @teges , czyli Neuridine (original wystarczy) + CDP-Cholina + Sulbutiamina + DHA. Fenylopiracetam także może się tutaj sprawdzić, ale wtedy nie wiem czy jest sens brać pozostałe produkty. Moim zdaniem albo turbo-piracetam albo klasyczny uridine-stack.

    @walter.white – proponuję podobnie jak @teges , Relatonic Max obowiązkowo, natomiast zrobiłbym jedną zmianę. Mianowicie Neuridine Max w celu ogólnej neuroregeneracji i synergii z Relatoniciem w miejsce Noopeptilu. Nie jest powiedziane, że nie możesz do tego wszystkiego dołożyć Noopeptil Max od razu lub w trakcie cyklu. Prędzej czy później prawdopodobnie czeka Cię włączenie Serotine do suplementacji.

    Participant
    • Nowicjusz

    Dziurawiec to ciekawy pomysł, ale bałbym się go stosować o tej porze roku.
    Warto rozważyć Ashwagandhę – https://examine.com/supplements/ashwagandha/#summary5-6
    Bacopa Monnieri / Brahmi – http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21129470

    Jeśli interesuje Cię upregulacja gaba (gaba-b) to pojawił się niedawno w ofercie sklepu Fasoracetam – http://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0014299997819255
    Aktualnie stosuję, za jakiś czas będę w stanie wypowiedzieć się odnośnie rezultatów.

    Participant
    • Nowicjusz

    @screame3r – tak jak już zostało powiedziane, proponuję odstawić Sulbutiaminę i Oksyracetam. Najwyraźniej nic ‘acetylocholinowego’ nie jest aktualnie wskazane. W związku z tym trochę się boję jak zareagujesz na Neuridine Max. Być może wymagane będzie zrewidowanie stacku i pozostanie przy Relatonicu z Serotine (ewentualnie dołożyć 1 opakowanie Comfortilu). Zawsze przy kolejnym zamówieniu możesz poprosić o próbkę Neuridine Max i zobaczysz jaka będzie reakcja.

    Participant
    • Nowicjusz

    Jasne.

    Stosuję:
    a) Olimp Chela Mag B6 forte – 60 kaps (250 jonów magnezu/kapsułkę i 2mg wit. B6), cena to około 21-22 zł w aptekach internetowych
    b) Olimp Chela Cynk – 30 kaps (15 jonów cynku/kapsułkę), cena 6-7 zł w aptekach internetowych

    Można jeszcze dorzucić witaminę b6 oddzielnie, ale ja już tego nie robię, bo po głównym posiłku stosuję Vita-min multiple sport (magnez+cynk przed spaniem po jednej). Gdybym nie brał Vita-min m.s. wtedy stosowałbym 2 kaps magnezu, 2 kaps cynku i 10mg wit. b6 (np. Apteo)

    Pewnie można to sobie jeszcze inaczej złożyć, ale ja dobrze reaguję na chelaty (brak problemów żołądkowo-jelitowych) i ogólnie jestem przekonany do ich lepszej wchłanialności.

    Participant
    • Nowicjusz

    ZMA – np. z Olimpu http://olimp-supplements.com/13/0/zma,185/

    Tak, Relatonic Max i Neuridine Max to moim zdaniem bazowe preparaty w tym stacku. Nie dadzą efektu ‘wow’ i nie będą działały tak jak boostery. Zmiany po nich następują powoli i dopiero z czasem zaczniesz zauważać pozytywne efekty (najwcześniej po miesiącu).

    Można przyjąć taką strategię.

    Rozumiem i dlatego staram się układać stacki w taki sposób, aby poszczególne preparaty nie kolidowały ze sobą. Zdaję sobie też sprawę z obciążenia finansowego takimi zakupami, w związku z tym rozsądne z tej perspektywy może być rozciągnięcie w czasie suplementacji na kolejne cykle. Dodatkowym atutem będzie obserwowanie swojej reakcji na pierwsze dwa preparaty, a dopiero później na kolejne.

    Participant
    • Nowicjusz

    ZMA komponuję sobie samemu z chelatów Olimpu, wychodzi taniej niż gotowe preparaty.

    Rozumiem, że interesuje Cię wariant ‘dla cierpliwych’.
    Wersja minimum jaką proponuję to Relatonic Max i Neuridine Max (cykl 3 miesiące). Serotine nie powinno się brać dłużej niż 4-6 tygodni, wymagana jest przerwa. Sulbutiaminę & DMAE możesz dołączyć do tego zestawu, nawet w formie ‘boostera’, czyli przy stosowaniu okazjonalnym. Czyli reasumując:
    – Relatonic Max, jako jedna z dwóch podstawowych składowych tego stacku (moim zdaniem najważniejsza – GABA), cykl 3 miesiące, 2 kapsułki dziennie
    – Neuridine Max, druga podstawowa składowa stacku (regulacja acetylocholiny, ogólna neuroregeneracja oraz w połączeniu z Omega-3 upregulacja receptorów dopaminowych), cykl 3 miesiące, 2 kapsułki dziennie
    – Serotine, preparat wspomagający stack, regulacja serotoniny, cykl 4-6 tygodni, 1 lub 2 kapsułki dziennie
    – Sulbutiamina & DMAE, preparat wspomagający stack, stosowanie okazjonalne, dawkowanie 12,5mg/kg
    – witaminy i minerały: magnez, cynk, omega-3 65% (niezbędne witaminy są w składzie Neuridine Max)

    Po 3 miesiącach powinieneś odczuć sporą poprawę.

    Participant
    • Nowicjusz

    Cześć.

    Na wstępie od razu zgodzę się z Teges w kwestii GABA. Zlikwidowanie jego deficytu gwarantuje nam odpowiedni balans między kwasem glutaminowym, a GABA – neuroprzekaźnikami których jest w skrócie najwięcej. Ponadto wg testu u Ciebie deficyt GABA jest nieco wyższy od pozostałych neurotransmiterów, dlatego moim zdaniem priorytetem powinno być zajęcie się nim. Aktualnie niestety nie ma w sklepie ani Comfortil Max ani Relatonic Max, ale podejrzewam że do końca miesiąca powinny się pojawić. Są to preparaty, które wziąłbym pod uwagę w pierwszej kolejności. Zależnie od tego jak się czujesz – jeśli nie jest źle można spróbować wejść od razu w Relatonic, natomiast jeśli deficyt GABA dokucza (konkretne objawy np. z pytań w teście), wtedy sugeruję zacząć od Comfortilu i następnie przejść na Relatonic Max.
    Serotine to dobry pomysł. Można pomysleć o dorzuceniu ZMA (magnez + cynk) przed spaniem.

    Nie wiem za bardzo co więcej doradzić w kwestii DA i ACh.
    Deficyty są raczej umiarkowane, zatem gdyby zostać przy Relatonicu można dołożyć Neuridine Max (+ jakieś cykle z Noopeptilem Max skoro Ci służy). Taki zestaw, Relatonic Max – Neuridine Max – Serotine (i Noopeptil Max) powinien kompleksowo i powoli zmniejszać deficyty jednocześnie utrwalając efekty. Przypominam, że przy Relatonic Max i Neuridine Max najlepsze korzyści przynosi dłuższa suplementacja, optymalnie 3 miesiące. Tutaj Sulbutiamina&DMAE powinna pomoć (jak i, można rozważyć, CDP-Cholina&Cholina).
    Druga strategia to rozwiązanie mniej trwałe, ale przynoszące szybsze efekty (jeśli na codzień gorzej nam się funkcjonuje, nie chcemy czekać dłużej na rezultaty). W tym wariancie proponowałbym Comfortil Max + Noopeptil Max + Memostim Max (lub L-Dopa & EGCG – w moim przypadku jest to najlepszy doraźny suplement ‘dopaminowy’) + Serotine. Do tego zestawu nie brałbym Sulbutiaminy.

    Boosterami nie będę na razie zawracać głowy. Według testu i przedstawionych objawów skupiłbym się na GABA.

    Participant
    • Nowicjusz

    Zgadzam się i stawiam na GABA.
    Też miałem z tym kiedyś problemy. Po wyregulowaniu objawów somatycznych Relatoniciem, mogę wziąć nawet 3 kapsułki Zen-Cafe Max i nic mnie nie boli ani nie kłuje. Przed regulacją nawet 1 kapsułka Zen-Cafe original ‘dawała w kość’ i bywało nieprzyjemnie.

    Participant
    • Nowicjusz

    Też pytałem w SHI o to w obawie przed agonizmem pikamilonu. Receptura Comfortilu podobno została tak zaprojektowana, aby można było bezpiecznie stosować go przez 6 tygodni, a potem przerwa. Pikamilon jest ogólnie bezpieczny (na pewno bezpieczniejszy od Fenibutu), dodatkowo w tym preparacie są składniki uwrażliwiające receptory GABA (chyba GABA-A ?), stąd ewentualna downregulacja powinna zostać ‘skontrowana’ – tak to zrozumiałem.

    Sugerowana strategia to Relatonic Max przez 3 miesiące, następnie przerwa w której możemy brać Comfortil Max przez 6 tygodni, a potem ewentualnie powrót do Relatonica, jeśli jest taka potrzeba. Przy znacznym deficycie GABA zacząłbym od Comfortilu, a dopiero potem Relatonic Max.

    Participant
    • Nowicjusz

    Fasoracetam wczoraj pojawił się w ofercie: https://pl.swissherbal.eu/sklep/fasoracetam/
    (pojawił się także wspomniany wyżej PRL-8-53)

    Przyznam, że Faso bardzo mnie zaciekawił, szczególnie pod kątem upregulacji GABA-B.

    Jeśli mogę coś zasugerować – przydałyby się synergiczne produkty z nowymi racetamami (fenylopiracetam, fasoracetam, pramiracetam).

    Participant
    • Nowicjusz

    maciasss, przy poprzednim zamówieniu zaopatrzyłem się w próbkę Fenylopiracetamu i przyznam, że ten preparat od pierwszej dawki w moim przypadku daje efekt ‘wow’.
    Zauważyłem nie tylko wyjątkowo silną poprawę zdolności poznawczych, ale dodatkowo pojawiło się fizyczne pobudzenie. Nie dziwię się, że ten środek jest zbanowany przez światową agencję antydopingową. Przy niewielkiej dawce (rzędu 100mg) działanie jest zdecydowane i może także służyć jako przedtreningówka.
    Wydaje mi się, że bardziej sprawdzi się jako doraźny środek niż przy stałej suplementacji w cyklu. U mnie w cyklach lepiej sprawdza się oksyracetam.
    Nie wiem czy dla Ciebie będzie odpowiedni skoro przy oksy pojawia się ‘brain fog’.

    Participant
    • Nowicjusz

    Ja brałem Zen-Cafe Max po jedzeniu, własnie ze względu na adrafinil. Wiem, że L-Dopę lepiej wziąż na pusty żołądek, ale i kofeina i adrafinil są obciążające. Wolę słabsze efekty przy mniejszym obciążeniu organizmu.

    Osłonowo stosuję od dłuższego czasu Shisandrę i od niedawna NAC (acetylocysteinę). Nic mnie nie boli, nie kłuje, nie mam niepokojących objawów. Swoją drogą trzeba będzie niebawem zrobić jakieś badanie krwi, bardziej z ciekawości.