Grzegorz
Odpowiedzi dodane na forum
-
Grzegorz 18 sierpnia 2015 o 08:07 #5014
teges
wir, to ruch energii, w końcu człowiek wiruje bez ustanku:)
Bywało, że rano po biało-ziel czułem lekkie zamulenie, ale w takim przypadku doskonale sprawdza się np:
[youtube http://www.youtube.com/watch?v=juZxrvc8-A4&w=420&h=315%5D
Zasadniczo po poruszeniu ciała zamulenie mijało:)
Grzegorz 6 sierpnia 2015 o 15:51 #4900a w sumie, to nie wiem, czy napisałem, ale po biało-zielo. rozdrażnienie minęło:)
Z kulinarnych przygód to pojawiło się silne pragnienie zielonej herbaty, kakao, awokado, czyli n bardzo smacznie.
A swoją drogą polecam:
1. Trzy dojrzałe banany
2. Trochę oleju kokosowego
3. Solidna łyżeczka kakao
4. Wiórki kokosowe wg uznania
4. Szczypta soli morskiej
Rozgrzać patelnie, z olejem kokosowym, wrzucić pokrojone banany, szczyptę soli. Przesmaży*. Dorzucić wiórki. Znów przemieszać i przesmażyć. Wsypać kakao i znów przemieszać. Całość przełożyć do miseczki, przemieszać i smacznego:) Stopień rozpuszczenia bananów zależy od widzi mi się:)
Jak dla mnie pyszne, pożywne i odżywcze. Palce lizać, jeśli ktoś lubi
*chodzi oto, aby banany się rozpuściły, zmieniły konsystencję:)
Grzegorz 4 sierpnia 2015 o 08:20 #4884Też uważam, że to naturalny odruch i mocno instynktowny. Może nawet nieco krwiożerczy:)
Po zażyciu biało-zielonych, a może też obżarciu się zwierzyną- potrzeba ustała i nie jest to wytłumienie. Minęło:)
Moc, zwartość, osadzenie, w mięśniach, ciele się utrzymuje. To przyjemne odczucie.
Wrosło również ukrwienie mięśni, narządów.
Sen: z tym to słabo, często się wybudzam, ale to może kwestia budzących się i mnie córeczek.
Jedyne, co to dokucza mi pęcherz i prostata, mocno czuję “pracę tego obszaru. Zresztą w moim organizmie te organy, jak i dolna część kręgosłupa to obszary “słabe”, stąd korzystam również z akupunktury i klawiterapii etc:)
Co do opisu powyżej to u mnie to prostu podróż i lądowanie, lecę w wirze, mono się kręcąc. Tym razem z hukiem wylądowałem, a raczej spadłem w pobliżu miejsca zatrudnienia przy kontenerze ze śmieciami. O mały włos nie walnąłem w niego:)
miłego:)
a swoją drogą jakieś plany, co do suplementu w wersji women?
Grzegorz 30 lipca 2015 o 11:03 #4849… jeszcze w kwestii doświadczeń z “białymi”:) W czasie stosowanie pojawiło się uczucie “spokoju ciała” oraz intensywne zapotrzebowanie na mięso. Jako, że w mojej diecie mięso to rzadko, troszeczkę i na smak, więc się zdziwiłem, ale poszedłem za instynktem i tak się objadłem, że przez kilka dni ledwo żyłem.
Po wydaleniu wszystkie poczułem ulgę:) 🙂 Ma tylko nadzieję, że mimo wszystko organizm skorzystał na tym akcie:)
Wczoraj zjadłem pierwsza dawkę (ziel-biał), w nocy sen był przerywany, ale za to rano wpadłem w wir i trochę sobie polatałem. Nie za bardzo to lubię, bo mocno się kręcę, ale sobie myślę co mi tam:) Muszę popracować nad sterowaniem:)
Dzisiaj rano jak to po lotach byłem nieco zakręcony, ale siłownia zadziała trzeźwiąco. I: pojawił się intensywna “obecność w ciele” oraz moc w mięśniach. Zero zwiotczenia po wysiłku, co najwyżej zmęczenie.
– może to dość enigmatyczny opis, ale inaczej się nie da. W końcu to aż/tylko słowa, które każdy czai po swojemu.
Reasumując: bardzo się cieszę, że mogę brać udział w testach:)
Grzegorz 23 lipca 2015 o 17:46 #4809… zacząłem od nd (przed snem), czyli w sumie przyjąłem trzy dawki.
Efekt był od pierwszego zażycia:) W moim subiektywnym odczuciu produkt działa w sposób bardzo zrównoważony. Powiedziałbym nawet harmonijnie, nie ma skoków energii
Ćwiczę tylko rekreacyjnie, ale moc do ćwiczeń bardzo wzrosła, do tego stopnia, że dzisiaj nawet pomyślałem, coby nieco zwolnić:)
Sen, po pierwszej dawce spokojny, obudziłem się wypoczęty. Po drugiej i trzeciej już przerywany, ale to raczej ze względu na wysoki temperatury.
W wciągu dnia również sporo energii.
Jest tylko jedna kwestia która mnie zastanawia, że wciągu dnia pojawia się sporo rozdrażnienia tzw. brak cierpliwości:) Być może to przypadek, więc będę obserwował, co dalej.
Na tą chwilę uważam, że produkt jest po prostu rewelacyjny.
ps: od jutra robię przerwę, w nd startuję z nową serią.
Grzegorz 18 lipca 2015 o 16:07 #4735…”pyknięcia” znaczy takie bardzo krótko trwające wyładowanie elektryczne. Następowało chwilę po zażyciu L-Try, po prostu taka eltra:) Występowało również lekkie zachwianie równowagi, krótki “zawrót głowy”. Natomiast co do “świadomości”, oczyszczania…również samego umysłu osobiście od lat używam urządzeń wytwarzanych w MerhlinLab. W moim subiektywnym doświadczeniu są bardzo pomocne – także w kontekście aktywności szyszynki.
Jak już będzie “kiedy” to bardzo chętnie skorzystam z możliwości zakupu:)
-
Ten post był edytowany 5 years, 5 months temu przez
Grzegorz.
Grzegorz 16 lipca 2015 o 15:31 #4720…same doświadczenia będące efektem aktywności szyszynki są mi bliskie:), ale właśnie od jakiegoś czasu zastanawiałem się czy używając suplementów dostępnych w “oficjalnym” obiegu jest możliwe wpłynięcie na stopniowy wzrost produkcji DMT w mózgu.
Teraz szukam czegoś bardziej nastawionego na “proces produkcji” niż jednorazowy strzał, więc tym bardziej dziękuje za wpis:)
A kto wie, no właśnie kto (?) może nawet pracownicy laboratorium SHI zdecydują się na przygotowanie stosownej mieszanki?
🙂
ps: jakiś czas temu intuicyjnie wybrałem L-Tryptofan, ale w pojedynkę, zażycie wywoływało w moim ciele i “głowie” jakiegoś rodzaju “pyknięcia”
-
Ten post był edytowany 5 years, 5 months temu przez