Odstawienie SSRI, leczenie zaburzeń osobowości
Strona główna › Forum › DYSKUSJE › Strategie suplementacji › Odstawienie SSRI, leczenie zaburzeń osobowości
Odstawienie SSRI, leczenie zaburzeń osobowości
- This topic has 24 replies, 4 voices, and was last updated 1 year, 8 months temu by
etaCarinae.
-
invicibile1997 14 grudnia 2018 o 10:59 #36947
Witam wszystkich użytkowników i cały zespół SwissHerbal 🙂
Od wielu lat cierpię na zaburzenia osobowości z epizodami depresyjnymi. Kilka lat temu psychiatra przepisał mi Setaloft, brałem go bardzo długo, jednak bez wsparcia psychoterapeuty oraz nieznajomości źródła problemu, na nic się to nie zdało. Kilka razy próbowałem odstawiać, oczywiście robiłem to stopniowo, jednak bez większego skutku (po miesiącu od odstawiania wracały lęki, panika, agresja).
Teraz jestem pod opieką psychoterapeuty i widzę dużą poprawę. Aktualnie biorę 50 mg Setaloftu oraz 50 mg Pramolanu, już drugi miesiąc po uprzednim braniu 100 mg Setaloftu (zalecenie psychiatry). Do końca grudnia jestem na SSRI, później planuję je całkowicie odstawić i wesprzeć się suplementacyjnie o Wasze produkty.
Planuję zaopatrzyć się w RELATONIC, SEROTINE oraz ADAPTONIC MAX. Jak myślicie, czy jest to dobre na początek? Czy jakieś cenne uwagi jesteście w stanie mi przekazać? Co z dawkowaniem, od ilu tabletek każdego ze specyfiku zacząć? Być może coś jeszcze dorzucilibyście do tego stacku?
Warto dodać że od czasu do czasu palę marihuanę, można powiedzieć że jestem od niej lekko uzależniony. Czy jakieś dodatkowe suplementy na ustabilizowanie poziomu neuroprzekaźników w mózgu?
Robiłem test Bravermana, wyszło w nim że mam naturę dopaminową z bardzo niskim poziomem GABA.
Pozdrawiam
etaCarinae 17 grudnia 2018 o 14:01 #37093Pierwsza rzecz – nie stosuj supli na serotoninę zanim całkowicie nie odstawisz setaloftu, bo inaczej to będzie bardzo niebezpieczne dla zdrowia. W ogóle nie wolno brać rzeczy, które wpływają na układ nerwowy podczas przyjmowania leków psychotropowych.
Druga rzecz – zanim weźmiesz się za stabilizowanie gospodarki neuroprzekaźnikowej, ostatecznie i całkowicie rzuć marihuanę, bo inaczej jakiekolwiek próby będą zwyczajnym wyrzuceniem pieniędzy w błoto. Co z tego, że coś tam podratujesz, jak potem sobie zapalisz i wszystkie wysiłki pójdą na marne?
Trudno stwierdzić, jakie suple mogą Ci pomóc, jeśli nie wrzucisz wyników testu. Przypuszczam, że Serotine zrobi dobra robotę, szczególnie jeśli będziesz równolegle brał Memostim, najlepiej Max (bo ma więcej substancji aktywnych). Do tego może Comfortil Max, pomoże na GABA.
invicibile1997 18 grudnia 2018 o 09:51 #37135Dziękuję za odpowiedź. Poniżej test Bravermanna.
1A. DOPAMINA
62%
Natura (31 / 50)
28% Niedobór (7 / 25)2A. ACETYLOCHOLINA
48% Natura (24 / 50)
44% Niedobór (11 / 25)3A. GABA
34% Natura (17 / 50)
70%
Niedobór (28 / 40)4A. SEROTONINA
38% Natura (19 / 50)
64% Niedobór (16 / 25)Rozkład wartości z pierwszej części testu wskazuje, że Twoją dominującą naturą jest natura dopaminowa Ponadto wyniki sugerują zakłócenie Twojej naturalnej równowagi i możliwość występowania życiowego niedoboru GABA. Wyniki z drugiej części testu obrazują poziom Twoich deficytów: niewielki dla dopaminy oraz umiarkowany dla acetylocholiny, serotoniny oraz znaczny dla GABA
etaCarinae 18 grudnia 2018 o 14:10 #37150No tak – czyli w Twoim przypadku najlepiej powinien się sprawdzić zestaw Comfortil Max (po południu) + Serotine (przed snem). Ja bym do tego jeszcze Memostim dodała (rano), żeby zachować równowagę 🙂
invicibile1997 19 grudnia 2018 o 13:13 #37183Dziękuję, czekam na dostawę, po miesiącu czasu odezwę się i porównam samopoczucie.
hubi 25 grudnia 2018 o 22:40 #37317Gościu to wszystko przez marihuanę i jeśli masz takie objawy to musiałeś już sporo wyjarać. Co to znaczy od czasu do czasu? W ogóle jak masz czelność prosić o porade mówiąc, że sobie jarasz i co na to twój psychoterapeuta lol? Co jest? xD
Lekami SSRI nie leczy się uzależnienia wg mnie.Poproś psychiatrę o pregabalinę, przywraca poprawną wymianę jonów wapnia skopaną jaraniem.
Na początku powoduje nawet euforię co ci się może niestety spodobać, i psychiatrzy pozwalają nawet zwiększać dawkę co jest debilizmem wg mnie. Ja biorę najmniejszą dawkę (2x75mg, przyswajalność 90%) plus inne suple i też mam banana na ryju i ogarnięcie, kiedy trzeba. Nie uzależnia (nie działa na gaba i jego receptory).Mam to samo co ty + jaranie i mnie SSRI też nic nie dawało. Więc Serotine też pewnie pudło.
Memostim zwiększa poziom dopaminy, ale nie leczy wg mnie. Ja miałem po nim brainfoga, receptory mi chyba nie ogarniały takiej ilości dopaminy tym bardziej dawka max.. no nie wiem.Comfortil max jak najbardziej. Trza tą gabę naprawić i ma składniki ku temu i mi pomaga.
Jak zajarasz to znowu wróci wszystko do punktu wyjścia xDJa biorę fenylopiracetam, cdp-cholina, comfortil max, pregabalina, winpocetyna. Odstaw SSRI.
Ponaprawia ci wszystko ten stack jak nie będziesz jarał. Poczytaj na co są te rzeczy, prześpij się i jeszcze raz przeczytaj 😀 Oczywiście niezbędna jest w miarę zdrowa dieta, trochę ruchu i ważna woda mineralna. Musi być glokoza i minerały 😀
Nie ma po tym fazy ale jest dziecinna ciekawość, ogarnięcie i niedojebywalność xDinvicibile1997 29 grudnia 2018 o 15:57 #37465Mam “czelność” prosić o poradę, gdyż moim problemem nie jest marihuana. Cierpię na zaburzenia osobowości od bardzo młodych lat co było spowodowane kilkoma epizodami z przeszłości. Nie były one leczone (jedynie tłumione SSRI – bez poprawy), mam ortoreksyjne zapędy (nadmierna dbałość o dietę, trening, suplementację itd.), które ostatnio pod wpływem terapii zaczeły się wyciszać (zacząłem imprezować, jadłem trochę gorzej, zacząłem palić zioło – wcześniej tego nie było).
Wiem, że używki to nie wyjście, ogarnąłem się, musiałem uświadomić sobie kilka rzeczy. Od czasu posta jestem “czysty”, walczę nadal z sobą bo mam lęki i ciągłe wahania nastroju. Suplementy przyszły, od poniedziałku zaczynam cykl.
invicibile1997 18 stycznia 2019 o 18:23 #38626Witam, tym razem, po 18 dniach stosowania suplementacji, lęki się strasznie nasiliły, test Bravermanna wykazało znaczne neidobory wszystkich neuroprzekaźników. Dorzucam NEURIDINE, nie wiem co mam już robić…
Mam straszną zapaść, brak motywacji, straszny ból brzucha (mój mechanizm obronny). Dodam, że cały czas chodze na psychoterapię, odkrywam coraz więcej wstydliwych kwestii i w ogóle. Jesteście w stanie coś mi doradzić?
etaCarinae 21 stycznia 2019 o 08:52 #38725invicibile1997, a powiedz dokładnie, co bierzesz i w jakiej dawce
invicibile1997 21 stycznia 2019 o 13:30 #38741rano – probiotyk, wit. B12, selen, cynk, wit. D+K
w południe – adaptonic max (2 kapsułki), relatonic max (2 kapsułki)
wieczorem – serotine (2 kapsułki), cat’s claw (1000 mg ekstrakt)do tego w dni treningowe glutamina (ponoć dobra na GABA), kreatyna, ale ze sportem już teraz praktycznie nie działam bo nie daję rady…
Chodze na psychoterapię, coraz bardziej odkrywam siebie. Czuję się tak jak przeważnie po próbie odstawienia SSRI, tym razem nie biorę miesiąc i nie mam zamiaru do tego gówna wrócić. Na dniach przyjdzie jeszcze Neuridine MAX bo z testu bravermanna wyszedł spory niedobór acth…
Mam straszne zaburzenia lękowe, boję się jeść ze względu na ból brzucha, potrzebuję wsparcia. Nie mam zamiaru faszerować się psychotropami, chcę wyjść z tego. Przy SSRI zmniejsza się wrażliwość receptorów na serotoninę i dopaminę, prawda? Jak je uwrażliwić szybciej? Czy powyższe suplementy pomogą? Zachowuję się jak dziecko, ciągle płaczę, brak motywacji mnie dobija.
Są jakieś ciekawe nootropy stricte na doraźne zastosowanie przy stanach lękowych? Depresja i przybicie okej, poradziłbym sobie gdybym był lekko wyciszony (jak przy SSRI – ale nie wezmę już tego), ale teraz wręcz cały czas agresja na przemian z lękiem. Coś żeby lekko ukł współczulny wyciszyć… Czytałem trochę o racetamach, niektórym doraźne wzięcie zniwelowało lęk ale czy warto teraz kombinować? Wybaczcie za ten bałagan w mojej wypowiedzi.
teges 22 stycznia 2019 o 07:46 #38777Z własnego doświadczenia wiem, że glutamina nie działa dobrze na każdego. Też ją brałem z nadzieją, że podbije mi GABA, ale efekt był odwrotny – stałem się strasznie nerwicowy, przestałem spać. Jest chyba jakiś szlak metaboliczny glutamina->kwas glutaminowy->GABA, który nie u każdego działa sprawnie i u części osób nie dochodzi do konwersji na GABA, za to dochodzi do konwersji na kwas glutaminowy, będący z kolei neuroprzekaźnikiem pobudzającym. Chyba stąd może być taki efekt.
etaCarinae 22 stycznia 2019 o 08:39 #38780To prawda, że suplementy na każdy organizm mogą działać różnie. Szczególnie, jeśli układ nerwowy i tak jest rozchwiany. Naprawdę najlepiej byłoby, gdybyś porozmawiał na ten temat ze swoim lekarzem – i terapeutą, i psychiatrą. Może nie jest takim do końca złym pomysłem, żeby jednak wrócić do SSRI – sam wiesz, że Ci pomogły. A kiedy dojdziesz już do siebie, miną stany lękowe, wtedy w kontrolowany sposób zaczniesz odstawiać leki. Rozważ to, bo szkoda, żebyś miał się dalej męczyć. W każdym razie – porozmawiaj z lekarzem, na pewno uda się dobrać leczenie czy suplementację tak, żeby była skuteczna.
Jeszcze tak sobie pomyślałam – jeśli Twój problem z GABA wynika z niedostatecznej konwersji kwasu glutaminowego, to może masz za mało witaminy B6? Ona jest kofaktorem enzymu, który przekształca kwas glutaminowy w GABA. Poza tym jest też bardzo ważna dla właściwego poziomu dopaminy i serotoniny. Może spróbuj ją też włączyć do suplementacji.
invicibile1997 22 stycznia 2019 o 13:38 #38803Z tego co się orientuję to w Neuridine jest kompleks witamin z grupy B, w tym również B6.
Najgorsze w SSRI jest to, że pomaga – tak. Bo ja zawsze odstawiałem SSRI w sytuacji kiedy już czułem się okej, po miesiacu jednak rozstrojenie wraca. I nie chcę tłumić tych wszystkich emocji sertraliną, na terapii poruszam trudne tematy, znalazłem naprawdę świetnego terapeutę.
Wczoraj byłem na terapii, rozmowa z terapeutką i rodzicami pomogła mi się uspokoić. Mam problem z jedzeniem, boję się jeść z powodu bólu brzucha który jest po prostu mechanizmem obronnym. Wiele rzeczy wypierałem i objaw pozwolił mi nie wracać do tego. Dziś już przyznaję się do błędów, mówię o swoich lękach i ból się nasila. Chyba po prostu spokój i cierpliwość jest najważniejsza. I nadzieja na lepsze jutro, tak po prostu.
Jeśli ktoś miałby jeszcze jakieś cenne uwagi, chętnie wysłucham. Z całego serca Wam dziękuję.
teges 23 stycznia 2019 o 09:00 #38865W takiej sytuacji i przy takim nasileniu problemów ja bym zdecydowanie radził Ci odstawić wszystkie suple i polegać na lekarzu. Jeżeli on zdecyduje się na wspieranie terapii suplementacją, to ok, ale nie rób niczego bez konsultacji z nim. To fachowiec i pewnie ma plan na to, jak sobie z Twoimi problemami poradzić. Jeśli Ty w tym samym czasie będziesz po kryjomu realizować swój plan, to ani jeden, ani drugi nie zadziała 😉
invicibile1997 27 lutego 2019 o 16:36 #40795Witam, minął ponad miesiąc, aktualnie suplementacja wygląda tak:
1) Neuridine MAX – 2 kapsułki rano
2) Adaptonic MAX – po treningu
3) Relatonic MAX – po południu
4) Serotine – przed snemOprócz tego nie biorę żadnych witamin, minerałów, dopiąłem trochę dietę, cały czas chodzę na terapię. Czasami bywa trudno, przez ten miesiąc dużo się zmieniło jeśli chodzi o postrzeganie świata, wizję siebie, używki (trochę nadużywałem marihuany, teraz już całkowicie ją odstawiłem i nie mam zamiaru do tego wracać).
Teraz leci trzeci miesiąc (w sensie od marca) jak biorę trzy ostatnie z wyżej wymienionych suplementów, Neuridine będzie drugi miesiąc. Czuję subtelne działanie tych suplementów, odkąd trochę ogarnąłem swoje życie dużo łatwiej jest mi się pozbierać, łatwiej jest mi wykonywać codzienne czynności ale objaw bólowy jest nadal dostępny. Pracuję nad tym podczas terapii, odkrywam siebie, dostrzegam piękno otaczającego świata. Ale… czegoś mi brakuje. Brakuje tego spokoju, bardzo często jestem wkurzony, często czuję lęk.
Pytanie do Was – czy nadal lecieć na tym zestawie czy coś można zmodyfikować?
Pozdrawiam
etaCarinae 1 marca 2019 o 15:34 #40899Cieszę się , że lepiej się czujesz 🙂
Co do suplementacji – na razie proponuję odstawić Serotine i zrobić tak z miesiąc przerwy. Neuridine może też odstaw, jak skończysz ten drugi miesiąc. Relatonic i Adaptonic są ok, możesz brać jeszcze jakiś czas. To adaptogenne preparaty, można je stosować dłużej, szczególnie Relatonic.
Na pewno nie rezygnuj z terapii, sam widzisz, że jest bardzo ważna i pomaga. Myślę, że ból może być objawem psychosomatycznym, ale czy próbowałeś go diagnozować? Może konieczne będą specjalistyczne badania, pomyśl o tym i pogadaj z lekarzem.
invicibile1997 9 marca 2019 o 15:38 #41352Co do objawu pwychomatycznego, terapeuta twierdzi że jest to efekt wypartych emocji i nierozładowania popędu, z którym mam problem. Jestem osobowością narcystyczną, od młodego zawsze dążyłem do wszystkiego co naj, nigdy nic mnie nie hamowało. Dopiero teraz “zszedłem na ziemię “…
Lęki w obliczu postępów terapeutycznych się niestety nasilają, czasem nawet silne ataki paniki. Czy polecacie coś doraźnego?
Jakieś opinie na temat picamilonu, phenibutu, może jakiegoś racetamu? Byłbym bardzo wdzięcznyhubi 9 marca 2019 o 19:22 #41362Kiedy czujesz ten lęk? W spotkaniu z ludźmi? Boisz się krytyki? Czemu wcześniej nic nie “zdołało” Cię sprowadzić na ziemię? Ile czasu spędzasz przed kompem?
WG MNIE(!!):
Relatonic i Adaptonic dadzą efekty po dłuższyhm czasie stosowania, ale za to będą trwałe. Nie wiem jak z twoją cierpliwością.
Neuridine ma dziwny skład, 3 formy choliny… W necie jeszcze nie widziałem jeszcze żeby ktoś używał kilku form naraz. W sumie nie wiem co tam ma pomóc. Urydyna? xdNoopept jest fajnym wynalazkiem (zrobiony dla rosyjnskich astronautów xD). Poczytaj sobie opinie o nim. Działa przeciwdepresyjnie i zwiększa poziom acetylocholiny. Zamów Noopeptil max jak jeszcze masz jakieś drobne. Może się rozkręcać pare dni.
Ogólnie psychiatrzy nie przepisali ci nic innego niż SSRI? xD Istnieją jeszcze inne leki (SNRI, NDRI).
Pregabalina usunie ci lęki i nic ci nie zrobi, już ci pisałem. Tylko jak przestaniesz ją brać to powrócą. Możesz ją łączyć nawet z tymi ww. suplami (nie wpływa na żaden z neuroprzekaźników).Powodzenia.
etaCarinae 11 marca 2019 o 10:00 #41452Ale racetamy na lęki raczej nie pomogą. W końcu one mają w pewien pobudzać, aktywują też neuroprzekaźnictwo glutaminergiczne, które stoi w pewnej opozycji do GABA-ergicznego, czyli tego, które powinno być wspierane w stanach lękowych. Stąd myślę, że pikamilon albo fenibut mogą być całkiem niezłym rozwiązaniem. Z tym, że tylko doraźnym, bo tych substancji raczej nie powinno się brać codziennie, przez dłuższy czas. Może powstać tolerancja, a wtedy ich skuteczność spadnie. Do przyjmowania długofalowego najlepszy byłby Relatonic Max.
No i najważniejsze – jeśli bierze się leki przepisane przez lekarza, to tego rodzaju suplementację też trzeba z nim skonsultować.
invicibile1997 27 marca 2019 o 08:19 #42324Witam, mój aktualny zestaw wygląda następująco:
RANO
– probiotyk (NOW Probiotic), chciałem odbudować trochę florę jelitową
– kompleks witamin z grupy B (Jarrow B-Right), formy metylowane witaminW POŁUDNIE
– adaptonic 2 tabletkiWIECZOREM
– relatonic 2 tabletkiDODATKOWO
– olejek CBDKilka pytań mam, myślę że najlepiej będzie jak je wypunktuję:
1) Cały czas chodze na terapię, stany lękowe zwiększają się z każdym wyjazdem na terapię, na studia itd. Kiedyś to tłumiłem, dziś to zwalczam i wg terapeuty jest dobrze, bo w końcu przeżywam emocje. Kiedyś je tylko tłumiłem (leki, mechanizmy obronne takie jak idealna dieta, trening itd. – zero relacji z ludźmi, perfekcjonizm, narcyzm).
Doraźnie biorę olejek CBD, macie jakieś uwagi co do jego stosowania?
2) Mija już trzeci miesiąc brania Adaptonic i Relatonic, zakupiłem tym razem Comfortil i Memostim, być może w tych chwilach nasilonych lęków będzie to pomocne. Pytanie jak długo je brać? Czy miesięczny cykl wystarczy i później powrócić do Adaptonica i Relatonica?
I czy to dobry pomysł by zamienić te suple? Ogólnie czuję jak mnie wyciszają aktualne, jednak pojawi się stresowa sytuacja i już mnie nachodzą lęki. Coraz lepiej sobie radzę ale wiem że nie wszystko zależy od suplementacji, że trzeba wychodzić do ludzi, “wpuścić” ich do siebie 🙂 Teraz powolutku to robię, jest to dla mnie coś nowego. A zwracanie ciągłej uwagi na leki też nie jest dobrym pomysłem, stąd lepiej posłuchać się czyichś rad 🙂
3) Zrobiłem sobie miesięczną przerwę od Serotine, pytanie – czy włączyć ją na nowo? Ogólnie z supli SH mam zakupione na następny miesiąc Comfortil, Memostim i zalegajace Serotine. Jak byście to rozegrali z suplementacją? I czy właśnie miesięczna kuracja wystarczy i powrócić później do “bezpieczniejszych” supli czyli Adaptonic i Relatonic?
invicibile1997 27 marca 2019 o 08:35 #42325Oto jak kształtuje się test Bravermanna w takim depresyjnym czasie:
1A. DOPAMINA
54%
Natura (27 / 50)
36%
Niedobór (9 / 25)
2A. ACETYLOCHOLINA
52%
Natura (26 / 50)
48%
Niedobór (12 / 25)
3A. GABA
40%
Natura (20 / 50)
48%
Niedobór (19 / 40)
4A. SEROTONINA
36%
Natura (18 / 50)
52%
Niedobór (13 / 25)etaCarinae 27 marca 2019 o 10:48 #42334Myślę, że miesiąc na Memostimie, Comfortilu i Serotine będzie spoko, potem możesz wrócić do Adaptonica i Relatonica, tak jak planujesz. Co do CBD – nie wypowiem się, bo po prostu nie się orientuję w jego działaniu.
Dobrze, że dopuszczasz do siebie emocje i pozwalasz sobie na ich przeżywanie. Psychika jest trochę jak skomplikowana maszyna bez instrukcji obsługi – najpierw musisz zobaczyć różne efekty jej działania, żeby nauczyć się ją kontrolować. Na początku na pewno jest trudno, bo emocje takie jak lęk męczą. ALe w końcu nauczysz się, jaki mechanizm je wywołuje, jakim myślom towarzyszą, a dzięki temu będziesz mógł zanegować te myśli – a w konsekwencji złagodzić odczuwanie lęku. Trzymam kciuki za udaną pracę na terapii 🙂
invicibile1997 7 kwietnia 2019 o 10:09 #42857Ostatnie doświadczenia zmusiły mnie do pójścia do psychiatry. Naszły mnie okropne lęki i bóle somatyczne, strach przed śmiercią. Obecnie biorę pregabalinę 2 x 75 mg oraz setaloft 100 mg, jestem 3 dzień na tym i czuję się taki dobity, lekko naćpany, załamany. Co polecacie robić?
Dodam że na terapii zregresowałem się do 10-latka, czuję się jak dziecko (mam 22 lata). Już tyle lat brałem SSRI i zawsze po 2-3 miesiącach wracało wszystko. Co z pregabaliną? Pomoże zniwelować lęk? Jak długo brać?
etaCarinae 8 kwietnia 2019 o 08:27 #42922Ok, myślę, że w tej sytuacji powinieneś odstawić wszystkie suplementy i brać tylko to, co przepisał Ci lekarz. Pytasz jak długo – tyle, ile on uzna za stosowne. Mimo wszystko to lekarze najlepiej wiedzą, jak funkcjonuje ludzki układ nerwowy i jestem przekonana, że Twój psychiatra ma jakiś plan odnośnie Twojego leczenia. Zaufaj mu.
Musisz się najpierw zalogować, aby odpowiedzieć w tym temacie.
Komentarze są niedostępne dla tego wpisu