Tradycyjnie na przygotowania i obchody Bożego Narodzenia składają się trzy elementy: porządki, jedzenie i rodzina. Oczywiście, dla osób religijnych ważny jest też czwarty aspekt, duchowy. Wydaje się jednak, że w dzień Wigilii na pierwszy plan wysuwa się przygotowanie wszystkich dwunastu potraw, bez których nie może odbyć się uroczysta kolacja. Mamy wśród nich barszcz z uszkami, zupę grzybową, karpia, kapustę z grzybami, kompot z suszu, kluski z makiem… Zazwyczaj nawet nie zastanawiamy się nad wpływem tych wszystkich smakołyków na nasz organizm. A jeśli już, to raczej martwimy się o przeciążenie układu trawiennego i o to, że wszystkie spożyte tego wieczora kalorie odłożą się w postaci warstwy tłuszczu gdzieś między talią a kolanami. Te zagrożenia doskonale znamy. Tym razem więc skupmy się na nieco innym aspekcie kolacji wigilijnej: sprawdźmy, jak działa ona na mózg. Więcej