Hikikomori – pułapka izolazji społecznej

Nie opuszczają domów, jeśli nie jest to absolutnie konieczne. Często pracują zdalnie. Właściwie nie spotykają się ze znajomymi. Potrzebę kontaktów społecznych zaspokajają przez różnego rodzaju komunikatory. Chociaż początkowo wydaje się to całkiem niezłym rozwiązaniem, to na dłuższą metę samotność zaczyna jednak być uciążliwa, a nawet sprawiać cierpienie. Nie jest to jednak bodźcem do zmiany stylu życia.

Japoński wynalazek

Po raz pierwszy osobami, które funkcjonują w taki sposób zainteresowano się pod koniec lat 90. XX wieku w Japonii. Stwierdzono, że są to przede wszystkim nastolatki i młodzi dorośli, a zjawisko to nazwano “hikikomori”. W ostatnich latach zaobserwowano, że znaczną część kryteriów tego zaburzenia spełniają nie tylko młodzi Japończycy, ale take osoby w różnym wieku, mieszkające na całym świecie. Dlatego pojawiła się potrzeba uproszczenia i ujednolicenia definicji hikikomori. Powinno to bowiem pomóc rozpoznawać to zaburzenie i podejmować leczenie osób, których dotyka.

Cztery elementy

Badacze z amerykańskiego Oregon Health & Science University i japońskiego Kyushu University połączyli siły i wytypowali cztery kluczowe aspekty, które pozwalają opisać hikikomori. Pierwszy z nich to “zamykanie się w domu”. Jest to podstawowa cecha tego zaburzenia. Niekoniecznie jednak musi się łączyć z unikaniem interakcji z innymi ludźmi, jak ma to miejsce w przypadku lęku społecznego. Osoby cierpiące na hikikomori nie wychodzą z domu częściej niż 2-3 razy w tygodniu. Stan taki musi utrzymywać się przez ponad pół roku, aby można było mówić o tym zjawisku. Jeśli zaś trwa co najmniej przez trzy miesiące, mamy do czynienia z “prehikikomori”.

Drugi element to unikanie ludzi. Jest on – podobnie jak niewychodzenie z domu – typowy dla lęku społecznego. Jednak w przypadku hikikomori nie wynika z lęku przed sytuacjami społecznymi. Osoby z tym zaburzeniem po prostu nie potrzebują spotkań z ludźmi, by osiągnąć właściwy dla siebie poziom komfortu psychicznego. W wywiadach przeprowadzonych przez amerykańskich i japońskich badaczy wiele osób z hikikomori przyznawało, że mają niewiele znaczących relacji społecznych i mało interakcji z innymi ludźmi, ale zaprzeczało, jakoby było to spowodowane unikaniem interakcji społecznych.

Trzecia cecha to cierpienie. Badacze zgodzili się, że powinno być ono lepiej definiowane i oceniane. Początkowo osoby z hikikomori mogą bowiem być zadowolone ze swojego trybu życia i niewielkiej ilości interakcji społecznych. Podczas wywiadów pacjenci często opisują nawet uczucie ulgi wywołane możliwością ucieczki od nieprzyjemnej rzeczywistości poza granicami domu. Jednakże wraz z wydłużaniem się czasu izolacji pojawia się coraz silniejsze poczucie samotności i związane z nim cierpienie.

Problem szerszy, niż się wydaje

Do tej pory hikikomori kojarzyło się przede wszystkim z młodymi Japończykami, być może niezbyt dobrze radzącymi sobie z wejściem w dorosłe życie. Już dziś naukowcy zdają sobie sprawę z tego, że zaburzenie to dotyczy znacznie większej grupy osób w wielu krajach. Nasuwa się pytanie: jak będzie to wyglądało w najbliższej przyszłości?

Od kilku miesięcy mamy do czynienia z sytuacją, w której niemal na całym świecie wręcz nawołuje się do unikania kontaktów z ludźmi i do pozostawania w domach. Izolacja, a przynajmniej ograniczenie interakcji społecznych, to w tej chwili konieczność. Jednak co będzie, kiedy zagrożenie ustąpi? Czy kiedy znów będziemy mogli gromadzić się na koncertach, w kinach i sklepach lub po prostu na ulicach, wszyscy do tego wrócimy? Czy po pandemii koronawirusa czeka nas pandemia hikikomori? Być może wielu ludzi pozostanie w domu nawet wówczas, kiedy strach przed zarażeniem minie. Przyczynić się do tego może rozwój technologii, które już dziś stanowią alternatywę dla osobistych interakcji społecznych. Co będzie – czas pokaże.

 

Źródło:

Kato T.A., Kanba S., Teo A.R. Defining pathological social withdrawal: proposed diagnostic criteria for hikikomori. World Psychiatry 2020

 

PRZECZYTAJ TEŻ:


Skomentuj

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.